Copy LinkXFacebookShare

Warsztat pod gołym niebem – warto o niego zadbać

Polska firma Metos to przedstawiciel marki Pessl w Polsce, znanego austriackiego producenta rozwiązań z zakresu monitorowania pogody. Pessl to także producent oprzyrządowania i systemów pozwalających nie tylko na odczytywanie pogody, monitorowanie wilgotności, zasolenia i temperatury gleby, ale również do przewidywania wystąpienia infekcji upraw.

Metos posiada szeroki wachlarz rozwiązań pozwalających trafnie podejmować decyzje dotyczące m.in. zabiegów ochrony roślin, nawadniania, czy rozpoczęcia nawożenia azotowego. Podstawowym jednak narzędziem dla rolników są stacje pogodowe: fizyczne oraz wirtualne.

Monitoring pogodowy – fizyczna stacja pogodowa Pessl – iMetos IMT300

Pessl to wiodący producent osprzętu do monitorowania stanu pogody oraz gleby poprzez wykorzystanie sond. Polowe stacje pogodowe to jednak nie tylko odczytywanie pogody, ale również ważne narzędzie do tzw. wspierania podejmowania decyzji przez rolników. iMetos IMT300 to najlepiej wyposażona, kompletna, stacjonarna stacja pogodowa Pessl. Jest ona zaopatrzona we wszystkie czujniki potrzebne do określania ewapotranspiracji i obliczania modeli chorobowych: czujnik temperatury powietrza i wilgotności względnej, miernik opadów, miernik nasłonecznienia całkowitego, czujnik prędkości wiatru i wilgotność liści, tzw. ,,sztuczny liść”, który informuje nas ile minut w ciągu doby utrzymuje się rosa na liściach. Stacja jest zasilana wewnętrzną baterią oraz panelem solarnym i jest podłączona do sieci poprzez modem z kartą SIM. Urządzenie wysyła komplet danych do serwera co 10 min., z którego mamy dostęp do danych aktualnych oraz historycznych. Umożliwia to wykonywanie różnych statystyk, porównań i wnioskowania. Dlaczego warto mieć własną stację pogodową na polu? – Własna stacja pozwala na dokładne, na bieżąco wysyłane informacje. Mamy monitoring lokalnych danych pogodowych, dostarczanych co 10 min, wysyłanych dzięki obecności karty SIM. System sczytuje informacje i wysyła do serwera, z którym mamy łączność online, poprzez smartfon i stosowną aplikację. Własna stacja pozwala na uzyskiwanie dokładniejszych danych, z konkretnego, określonego miejsca – czyli z tego, gdzie stację zainstalowaliśmy – omawia stację pogodową iMetos IMT300 Marek Januszewski z Metos Polska.

Przewidywanie infekcji

Jedną z najciekawszych i najbardziej przydatnych funkcji tej stacji jest przewidywanie i określanie pojawienia się infekcji. – Dzięki obecności i funkcji tzw. sztucznego liścia, stacja iMetos IMT300 jest w stanie, z dokładnością co do godziny, określić początek infekcji przez dany patogen. Obecnie nasze stacje mają zapisanych ok. 80 modeli chorób najpopularniejszych upraw – opisuje możliwości stacji Marek Januszewski. Dzięki nim będziemy powiadamiani o infekcjach i będziemy znali optymalny termin wykonywania danego zabiegu na określonej uprawie. Co więcej, znając bardzo wcześnie moment infekcji, możemy wykonać taki zabieg grzybobójczy z optymalną dawką środka oraz mieć większą pewność, że jego skuteczność będzie zdecydowanie wyższa. W przypadku posiadania stacji meteo, nie ma konieczności wykonywania zabiegów intuicyjnie, ale zgodnie z fizjologią danego patogena. Wykonywanie zabiegów w optymalnym momencie nie rodzi potrzeby powtórzeń, co skutkuje mniejszymi nakładami na ochronę roślin, paliwo, operatorów itp., a z drugiej strony – umożliwia uzyskanie zdrowszych, mniej schemizowanych plonów i mniejsze zużycie środków ochrony roślin, co wpływa na mniejsze zanieczyszczenie środowiska.

Posiadacze własnych stacji nie płacą za dostęp do danych, a jedynie za serwisy dodatkowe, czyli modele chorobowe oraz lokalną prognozę pogody. Stacja oblicza również deltę T. Jest to parametr biorący pod uwagę temperaturę i wilgotność względną powietrza i wskazuje tzw. okna oprysków. Delta T do zabiegów powinna być w przedziale pomiędzy 2, a 7. Kiedy np. wilgotność jest zbyt niska i delta będzie powyżej 7, to zabiegi wykonywane w takim przedziale tracą na efektywności nawet do 50-60%.

Wirtualne stacje pogodowe iMetos

Dla osób, które nie chcą kupować własnej stacji pogodowej, Metos ma w ofercie stacje wirtualne (od 2020 r.). Z uwagi na to, że w Polsce sieć fizycznych stacji pogodowych Metos liczy ok. 800 punktów, umożliwia to dość duże pokrycie kraju wystarczająco dokładnymi danymi pogodowymi. – Taka usługa kosztuje ok. 200 euro na rok i trzeba podać lokalizację GPS gospodarstwa. Po zalogowaniu rolnik uzyskuje dostęp do platformy FieldClimate. Dane dla określonego miejsca nie będą tak dokładne, jak te uzyskane ze stacji fizycznej, bo nie są to informacje płynące z własnej stacji z gospodarstwa, ale z danych Pessl Instruments oraz danych satelitarnych serwisu MeteoBlue. Okazuje się, że dokładność stacji wirtualnych dochodzi do ok. 75-85%. Jest to zatem jakość zdecydowanie zadowalająca. Często spotykamy się z rozwiązaniami pośrednimi, w przypadku dużych i rozległych gospodarstw. Decydują się one na jedną, fizyczną stację pogodową w głównym gospodarstwie i stacje wirtualne w pozostałych lokalizacjach – omawia Marek Januszewski.

 

 

LoRain – praca bez SIM – internet rzeczy

Pessl Instruments posiada także w swoich zasobach stację LoRain. Jest to rozwiązanie budżetowe, nie wymagające połączeń realizowanych poprzez Internet. Stacja ta posiada możliwość monitorowania opadów, temperatury i wilgotności względnej powietrza i jest przystosowane do współpracy z nowoczesną infrastrukturą komunikacyjną poprzez nisko przesyłową sieć LoRaWAN.

Zastosowanie LoRain umożliwia terminowe monitorowanie opadów deszczu, rzeczywistej temperatury i wilgotności względnej na polach. LoRain posiada także modele ryzyka wystąpienia chorób i przewiduje moment wystąpienia infekcji wielu upraw. Dzięki tym danym możemy przewidzieć i wykorzystać optymalne warunki do wykonania zabiegów ochrony roślin, czy zaplanować liczbę pracowników, rozdysponować siłę roboczą na poszczególne zadania i stanowiska w gospodarstwie. Dane z LoRain mogą być wykorzystane do stworzenia lokalnej prognozy pogody. Poprzez aplikację możemy uzupełnić pozyskiwane z naszej stacji dane o np. prędkość wiatru, czy intensywności nasłonecznienia.

Jak działa platforma?

Po zalogowaniu do platformy/programu www.ng.FieldClimate.com obsługującego stacje i nasze gospodarstwo widać aktywne i podłączone do danego loginu (czyli użytkownika) stacje. Po prawej stronie znajduje się panel nawigacji z „naszymi” stacjami. Tam znajduje się informacja, kiedy stacja przesłała ostatnie dane, jest też informacja, że są podłączone modele chorobowe i gdzie ta stacja się znajduje. Możemy sprawdzić, jakie zanotowało urządzenie opady. Po lewej stronie okna systemu mamy informacje dotyczące danych z poszczególnych czujników, wilgotności gleby oraz ustawienia, powiadomienia itp. Można ustawić np. powiadomienie o przymrozkach i kiedy temperatura spadnie poniżej zera otrzymamy SMS. Obecne są także dostępne modele chorobowe. Mogą to być modele chorobowe dotyczące m.in. ziemniaków, pomidorów, kukurydzy, rzepaku, truskawek, buraków cukrowych, winorośli, pszenicy itd.

Cenne analizy

Wartościową właściwością platformy jest możliwość wykonywania analiz danych historycznych. Możemy sprawdzić kiedy doszło np. do infekcji określonej uprawy i jakie czynniki się na to złożyły (np. wysoka wilgotność liści przez większą część doby i stosunkowo wysoka temperatura). Warto obserwować także wilgotność gleby. Do tego celu służy specjalna sonda sięgająca 60 cm o nazwie Drill & Drop. Urządzenie to wykonuje pomiary temperatury, wilgotności i zasolenia gleby co 10 cm głębokości (nawet do 120 cm, w zależności od użytej sondy). Precyzyjna informacja o zasobności gleby w wodę, pozwala nie tylko dobrze sterować nawadnianiem, ale również umożliwia wyciąganie wniosków. – Jeśli np. widzimy, że wilgotność jest wyższa w niższych partiach gleby niż w górnych, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że występuje podeszwa płużna. Mamy sygnał, że trzeba podjąć temat innej technologii uprawy bądź wykonania zabiegu np. głęboszowania – omawia Marek Januszewski z Metos Polska. Odpowiednie wyposażenie urządzeń do kontrolowania pogody oraz stanu uwilgotnienia gleby pozwala także optymalnie zaplanować nawadnianie. Stacje pogodowe to niezastąpione urządzenia, dzięki którym nie musimy być na polu, żeby stwierdzić jakie panują tam warunki. Są to także dobrze zaopatrzone w stosowne algorytmy urządzenia, pozwalające z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć infekcje, opady, temperaturę, co ułatwia prowadzenie gospodarstwa, planowanie prac oraz wygenerować oszczędności np. robocizny, paliwa, czy środków ochrony roślin. – Wiele gospodarstw, które zakupiły stacje Metos uważa, że była to inwestycja która zwróciła się już w pierwszym roku. Nie przypuszczali, że tyle informacji można z nich otrzymać, zoptymalizować pracę, zabiegi, logistykę i przede wszystkim nie popełniać błędów związanych z zabiegami chemicznymi i nawożeniem. A jak wszyscy wiemy jest to znaczący nakład w każdym gospodarstwie – mówi Marek Januszewski.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!