Copy LinkXFacebookShare

Spółdzielczość i odnawialne źródła energii szansą dla wsi?

Spółdzielczość jest szansą dla polskiej wsi, tak samo jak odnawialne źródła energii – przekonywał w czwartek w Proszowicach (Małopolskie) prezes PSL i kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podczas spotkania z mieszkańcami Proszowic szef ludowców ocenił, że trzeba usprawnić wypłaty pieniędzy z programu rozwoju obszarów wiejskich i zainwestować je w małą retencję, ponieważ – jak zauważył – susza jest zagrożeniem dla polskiej gospodarki i rolnictwa.

– Ceny wody, warzyw i owoców będą horrendalne i nie zarobią na tym rolnicy, tylko nieuczciwi pośrednicy – powiedział prezes PSL; ocenił, że "rozwiązaniem nie jest państwowa sieć sklepów spożywczych, ale spółdzielcza sieć sklepów spożywczych z udziałem rolników i tych, którzy będą sprzedawać te towary".

– Spółdzielczość jest szansą dla polskiej wsi, tak samo jak odnawialne źródła energii – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Podkreślając, że żywność jest polską marką – w tym jak mówił – "najlepsze" warzywa i owoce, produkty rolno-spożywcze z ziemi proszowickiej – ocenił, że należy odblokować handel ze Wschodem i rozwijać nowe rynki zbytu.

– Nie może być tak, że do Polski wjeżdża 20 mln ton ruskiego węgla, a polskie warzywa, owoce, mleko, masło nie jadą na Wschód. To embargo w efekcie jest wprowadzone na Polskę, a nie na Rosję – ocenił prezes PSL.

Jego zdaniem, trzeba postawić na "gospodarną część wsi", dobre i zdrowe rolnictwo na poziomie europejskim. Mówiąc o tym, wymienił potrzebę m.in. eliminacji nieuczciwych pośredników, wyrównanie dopłat bezpośrednich, zatrzymanie ASF, czy wprowadzenia funduszu stabilizacji dochodów rolniczych.

W ocenie kandydata PSL na prezydenta, trzeba też postawić na odnawialne źródła energii, a – jak dodał – panele fotowoltaiczne powinny być na dachu każdego domu, budynku użyteczności publicznej.

Według szefa ludowców, Polska jest rozdarta na pół i trzeba ją "zszyć nicią chirurgiczną", zjednoczyć. Prezes PSL zadeklarował, że będzie szanował różnorodność i jednoczył. Jak podkreślił, chodzi mu o dobro wspólne.

– Najważniejszym celem jest dla mnie przywrócenie braterstwa, normalności, współpracy – tego co stanowi o sile państwa i mądrości jego obywateli – oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!