Copy LinkXFacebookShare

Przędziorek chmielowiec opanowuje plantacje buraka

Pierwsze krajowe doniesienia o żerowaniu przędziorka chmielowca na buraku cukrowym pochodzą sprzed dziesięciu lat. Wtedy zasiedlone plantacje można było policzyć na palcach jednej ręki. Obecnie problem z roztoczami występuje w całym kraju, a to w jakiej skali, pozostaje głównie kwestią pogody w sezonie wegetacyjnym.
 
Przędziorek zimuje na polach uprawnych oraz w ich sąsiedztwie – na miedzach, nieużytkach, przydrożnej roślinności. Potrafi przetrwać niekorzystne warunki (do -30°C) w resztkach pożniwnych i to nie tylko buraka cukrowego. 
 
Zagrożenie wzrasta
 
Oprócz buraka przędziorek intensywnie żeruje również na odmianach pastewnych i cukrowych kukurydzy, a ich zasiedlaniu sprzyja cecha „stay green”, dzięki której rośliny dłużej utrzymują zieloność. Z monitoringu Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR – PIB w Rzeszowie wynika, że w latach ubiegłych na Podkarpaciu lokalnie każda roślina kukurydzy nosiła znamiona żerowania przędziorków. 
 
Spektrum pokarmowe szkodnika jest niebywale szerokie. Obejmuje ponad 300 gatunków, należących do różnych grup systematycznych, dziko rosnących i uprawianych np. pod osłonami, skąd może się przemieszczać na okoliczne pola. Ponadto przędziorek wydaje kilka pokoleń w sezonie i ma wyjątkowo duży potencjał rozrodczy, który sprawia, że rozwój jednej generacji może prowadzić nawet do 100- krotnego wzrostu liczebności populacji! 
 
Przędziorkom sprzyjają susze oraz upały, które w ostatnich latach były u nas standardem. W średniej dobowej temperaturze powietrza wynoszącej 28°C rozwój jednego pokolenia trwa ok. tygodnia. Właśnie dlatego największą liczebność roztoczy notuje się w miesiącach letnich – lipcu i sierpniu. 
 
Niepozorny wróg
 
Roztocze są niewielkie – około 0,5 mm, widoczne gołym okiem, ale plantatorzy buraka często mają problemy z ich dostrzeżeniem. Większość osobników (poza pomarańczowymi, zimującymi samicami pojawiającymi się pod koniec lata) ma niekontrastującą z ulistnieniem, zielonkawą barwę. 
 
Najlepiej więc obserwować je przy pomocy szkła powiększającego. Szkodniki występują i żerują na dolnej stronie blaszek liściowych. Lustracje plantacji należy rozpocząć już w czerwcu, w pierwszej kolejności przeglądając liście najstarszych okółków, z roślin rosnących w pasie brzegowym. 
 
Szkody wyrządzają tzw. formy ruchome, czyli larwy i osobniki dojrzałe. Wysysają zawartość z tkanek zielonych. Komórki pozbawione chlorofilu i plazmy wypełniają się powietrzem, co sprawia, że na powierzchni blaszki liściowej pojawiają się jasne, małe punkty, które z czasem zajmują coraz większą powierzchnię. 
 
Marmurkowatość zazwyczaj utożsamiana jest z deficytem magnezu lub manganu, jednak nie w odżywieniu roślin tkwi problem. Z biegiem czasu przebarwienia rozety roślin buraka postępują. Tkanka żółknie, pojawiają się punktowe nekrozy, które zlewając się ze sobą powodują usychanie liści uszkodzonych najsilniej. W tym momencie rośliny uruchamiają proces regeneracji i odbudowują rozetę kosztem gromadzenia cukru (mechanizm podobny, jak w przypadku chwościka). 
 
Takie zjawisko skutkuje spadkiem polaryzacji korzeni co najmniej o 2% i obniża istotnie opłacalność uprawy, ponieważ ostatecznie plantatorzy otrzymują wynagrodzenie za dostarczony „cukier”, a nie za samą masę korzeni. Przy splocie kilku niekorzystnych okoliczności – wczesnym zbiorze, silnym uszkodzeniu liści, niesprzyjających warunkach do gromadzenia cukru (chłodno, deszczowo, odbudowa rozety) może okazać się, że polaryzacja będzie stosunkowo niska, a zysk niewspółmierny do zakładanego. 
 
Trzymać się zaleceń
 
Wszystkie stadia ruchome przędziorka są zdolne do wytwarzania oprzędu, który znajduje się na dolnej stronie blaszki liściowej, czyli w miejscu przebywania i żerowania szkodnika. Jego podstawową funkcją jest ochrona roztoczy przed przesuszeniem i wrogami naturalnymi.
 
Stanowi także barierę utrudniającą działanie akarycydów, których asortyment do stosowania w buraku jest bardzo ograniczony. Zarejestrowany jest tylko jeden preparat – Ortus 05 SC, który zwalcza tylko formy ruchome przędziorka, nie zwalcza jaj. Działa kontaktowo i aby był w pełni skuteczny musi bezpośrednio zetknąć się z ciałem szkodnika, co w praktyce nie jest takie proste i to nie tylko ze względu na „ochronną pajęczynkę”. 
 
Rośliny buraka, mimo iż siane w szerokiej rozstawie rzędów, w pewnym momencie zaczynają tworzyć gęstwinę. Liście nachodzą na siebie, powstaje zwarty „parasol”, który utrudnia penetrację łanu i dokładne pokrycie cieczą roboczą dolnej strony liści buraka, a tylko to jest warunkiem uzyskania zadowalających rezultatów. Efektywność zwalczania zależy więc w dużej mierze od technicznej strony wykonania zabiegu. Dlatego zgodnie z zaleceniami producenta akarycydu, aby zadziałał skutecznie, nie należy obniżać zarówno dawki wody (400 l/ha), jak i preparatu (1,5-1,8 l/ha). 
 
Środek można stosować z dodatkiem adiuwanta, najlepiej z wykorzystaniem eżektorowych rozpylaczy dwustrumieniowych pod zwiększonym ciśnieniem np. 6 barów. Producent zaleca preparat wyłącznie do jednokrotnego zastosowania w sezonie, co jest elementem strategii minimalizującej ryzyko wykształcania odporności.
 
Co oprócz chemii?
 
Jeden zabieg wykonany akarycydem może nie być wystarczający, aby skutecznie ograniczyć zagrożenie. Przędziorek jest gatunkiem inwazyjnym i w sprzyjających okolicznościach potrafi błyskawicznie skolonizować rośliny w stopniu, który jest trudny do opanowania. 
 
Uzupełnieniem metody chemicznej mogą być środki bazujące na olejach lub polimerach silikonowych. Po rozcieńczeniu w wodzie i wykonaniu oprysku, związki te bardzo szybko i dokładnie rozmywają się na roślinie i na żerujących osobnikach. Silnie przylegając do powierzchni ciał uniemożliwiają oddychanie, utrudniają poruszanie się i wylęganie larw. 
 
Ich niewątpliwą zaletą jest brak okresu karencji, gdyż nie zawierają żadnych substancji czynnych pestycydów. Tym samym nie powodują selekcji ras odpornych, co w przypadku tego szkodnika jest niezwykle istotne. Metoda z wykorzystaniem polimerów okazała się skuteczna w eliminowaniu drobnych szkodników (np. mszyc, przędziorków i miseczników) w wielu uprawach sadowniczych, szklarniowych oraz w zbożach. 
 
Była testowana z bardzo dobrymi efektami pojedynczo oraz jako element mieszanin z akarycydami i insektycydami. Nie testowano jej w uprawie buraka cukrowego, można jednak zakładać, że skuteczność będzie zbliżona, pod warunkiem starannego pokrycia dolnej strony blaszek liściowych.
 
Bardzo dobre rezultaty w ograniczaniu liczebności przędziorka daje również deszczowanie, które zmienia mikroklimat w łanie na niekorzystny dla szkodnika. Jednak ze względu na wysokie koszty i często brak odpowiedniej infrastruktury, niewielu plantatorów może sobie na taki zabieg pozwolić. Problemem staje się tutaj także coraz większy niedobór wody.
 
  • Artykuł ukazał się w miesięczniku "Przedsiębiorca Rolny" nr 6-2020 – ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę