Copy LinkXFacebookShare

Dla kogo zabraknie pomocy? Samorząd rolniczy wytyka braki

"Naszym zdaniem pomoc powinna być skierowana do wszystkich gospodarstw produkcyjnych, a tego niestety opiniowany akt prawny nie uwzględnia" – pisze Podlaska Izba Rolnicza (PIR) o projekcie rozporządzenia ministra rolnictwa.

Chodzi konkretnie o rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej na operacje typu "Pomoc dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID–19".

Podlaski samorząd rolniczy sformułował wobec niego konkretne zastrzeżenia, uwagi i sugestie:

  • W projekcie nie uwzględniono pomocy dla hodowców koni ciężkich, a to właśnie ta branża ucierpiała w początkowej fazie pandemii najbardziej. Zamknięcie granic i eksportu spowodowało zastój oraz znaczny spadek cen w tej branży. Uważamy, że należy skierować pomoc dla gospodarstw rolnych zajmujących się hodowlą koni, która pozwoliłaby zrekompensować straty poniesione przez hodowców.
  • Wnioskujemy o wydłużenie wieku samców bydła mięsnego, dla którego przewidziana jest pomoc do 30 miesięcy. Wielu hodowców opiera się na zakupie odsadków o wadze ok. 300 kg, następnie aby móc "cokolwiek" zarobić, hoduje je do wagi ciężkiej, wobec czego ich wiek nieraz przekracza 24 miesiące. Aby zapewnić płynność ekonomiczną i wyrównany poziom wsparcia dla hodowców bydła mięsnego, należy obligatoryjnie wydłużyć wiek zwierząt, dla których przewidziana jest pomoc.
  • Apelujemy o uwzględnienie jałówek ras mięsnych w wieku 12-24 miesiące, dla których powinna być przewidziana pomoc, gdyż hodowla bydła mięsnego nie zawsze jest tożsama z hodowlą jedynie samców ras mięsnych.
  • W projektowanych rozwiązaniach zachodzi zbyt duża dysproporcja pomiędzy pomocą przeznaczoną dla hodowców bydła mięsnego, a bydła mlecznego. Warto pamiętać, że hodowla bydła mlecznego to nie tylko sprzedaż mleka, ale także sprzedaż bydła przeznaczonego na rzeź. Hodowcy krów mlecznych ponieśli więc stratę także z tego tytułu.
  • Wnioskujemy o dopisanie stawki pomocy dla producentów trzody chlewnej, w wysokości 30 tys. zł – jeżeli rolnik zgłosił fakt oznakowania więcej niż 500 szt. zwierząt.
  • Należy także uwzględnić poprawki w pkt. 2, który w tej chwili obejmuje tylko kury nieśne. W zapowiedziach dotyczących wprowadzanego rozporządzenia pomocą miały być również objęte gęsi. Hodowcy gęsi reprodukcyjnych ponieśli w tym roku największe od 10 lat straty, bowiem skup został przerwany na początku czerwca  (a zatem nie kupiono min. 15 proc. zakontraktowanych jaj), a cena w stosunku do lat ubiegłych spadła o ponad 30 proc. ( z ok. 5,30 zł/szt. na 4,02 zł/szt.), tak więc przychód tegoroczny stanowi tylko ok 65 proc. przychodu z lat ubiegłych.

"Kwota rekompensaty przewidziana pomocą dla gospodarstw dotkniętych kryzysem COVID-19 nie wyrównuje zatem strat, ale pominięcie hodowców gęsi reprodukcyjnych byłoby wyjątkowo krzywdzące. Prosimy zatem o uwzględnienie rekompensat na poziomie jak dla hodowców kur nieśnych" – podsumowuje PIR.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!