Produkcja kaczek w Polsce rośnie wbrew międzynarodowym trendom
kaczki.jpg
Od stycznia do czerwca br. wyprodukowano w Polsce 36,79 tys. ton mięsa kaczego. Foto_Dariusz Kucman
W pierwszym półroczu 2020 roku doszło do bezprecedensowej sytuacji w produkcji mięsa kaczego w Polsce. Wbrew tendencjom europejskim, gdzie wytwórczość spadała, u nas zanotowano spore wzrosty i w rankingu największych hodowców w UE wyprzedziliśmy Węgry i zajmujemy drugą pozycję za Francją.
– Gwałtowne przyspieszenie w produkcji mięsa kaczego w naszym kraju jest o tyle ciekawe, że nie szkodzi mu zbytnio nawet epidemia koronawirusa – zauważa Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
– Jeśli porównać masę mięsa wyprodukowanego w Polsce w pierwszych sześciu miesiącach roku do analogicznego okresu sprzed roku, to okaże się, że notujemy wzrost o ponad 5 procent. Porównanie do 2018 roku pokazuje zwyżkę o prawie 19 procent, a do 2017 o rekordowe 85 procent – dodaje.
Ekspertka przewiduje, że w najbliższych tygodniach chów kaczek nadal będzie szedł w górę, co sugerują dane o wylęgach piskląt.
– Rynek kaczek w Polsce musi się jednak mierzyć z pogarszającą kondycją finansową. Poważne wyzwanie dla jego uczestników stanowią negatywne skutki gospodarcze pandemii koronawirusa, które gwałtownie utrudniły sprzedaż mięsa kaczego na rynku krajowym i w eksporcie, głównie w kanale HoReCa. Zjawisko to niebezpiecznie oddziałuje na zawężanie marż i w efekcie ceny uzyskiwane za produkowany żywiec – wyjaśnia Gawrońska.
Informacje zbierane przez KIPDiP wskazują, że hossa na kaczym rynku opiera się przede wszystkim na dwóch wielkich zakładach drobiarskich stymulujących zachowania hodowców.
Jedno z tych przedsiębiorstw produkuje mięso z kaczek od wielu lat stopniowo zwiększając produkcję, a dla drugiego jest ono dywersyfikacją portfela produktowego.
– Sytuacja w kaczym biznesie jest o tyle fascynująca, że wzrosty w Polsce silnie kontrastują ze spadkami u innych producentów, które – jak na przykład – we Francji i Niemczech sięgają odpowiednio 32 oraz 25 procent. Świadczy to albo o niezwykłej skuteczności sprzedażowej naszych firm, albo o magazynowaniu mięsa kaczego z myślą o lepszych czasach – mówi dyrektor Izby.
Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Europie. Do tej pory było to zasługą przede wszystkim hodowców kurcząt rzeźnych. W innych gatunkach, jak kaczki, gęsi czy indyki nasz kraj zajmował dalsze miejsca.
Sytuacja ta, jak w przypadku mięsa kaczego, powoli zmienia się w kierunku zwiększania naszego udziału w europejskiej produkcji. Zgodnie z najnowszymi danymi, od stycznia do czerwca, wyprodukowano w Polsce 36,79 tys. ton tego gatunku mięsa.
- Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych


