Copy LinkXFacebookShare

Boją się koronawirusa i ograniczają import żywności

Chińskie władze bronią skrupulatnych kontroli sprowadzanej żywności, uzasadnianych wykryciem koronawirusa na opakowaniach produktów spożywczych. Partnerzy handlowi apelują do rządu w Pekinie, by zniósł restrykcje lub przedstawił dowody.

– Odpowiednie środki stosowane przez Chiny są konieczne i zgodne z ideą stawiania życia ludzi na pierwszym miejscu oraz ochrony ich zdrowia – powiedział Zhao Lijian, rzecznik chińskiego MSZ.


Władze ChRL twierdzą, że wykryły koronawirusa na opakowaniach produktów z 20 krajów, w tym niemieckiej wieprzowiny, brazylijskiej wołowiny i indyjskich ryb. Pociągało to za sobą tymczasowe wstrzymanie możliwości importu z danych zakładów.

Zagraniczni urzędnicy mówią jednak, że Pekin nie przedstawił dowodów, a nakładane przez niego restrykcje szkodzą handlowi i reputacji importowanej żywności – podała agencja Reutera.

– Gdy władze medyczne przeprowadzają test i coś wykrywają, powinny podzielić się wynikami. Nie dostaliśmy ani jednej analizy laboratoryjnej. Wszyscy pytają: Czy to prawda?, Czy rzeczywiście coś znaleziono? – powiedział cytowany przez agencję anonimowy dyplomata.

Maximo Torero Cullen, główny ekonomista Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO)  podkreślił, że nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na możliwość rozprzestrzeniania się wirusa przez handel produktami spożywczymi.


Na posiedzeniu Światowej Organizacji Handlu (WTO) w dniach 5-6 listopada Kanada oceniła stosowane przez Chiny ograniczenia jako nieuzasadnione restrykcje handlowe i zażądała ich zniesienia. Poparły ją Australia, Brazylia, Meksyk, Wielka Brytania i USA.

Od tamtej pory chińskie władze dodatkowo zaostrzyły kontrole. Państwowe media, w tym nacjonalistyczny tabloid "Global Times", spekulują tymczasem, że epidemia koronawirusa w Wuhan mogła zostać zapoczątkowana przez wirusa, który przybył na sprowadzanych z zagranicy produktach spożywczych.

Informacje chińskich władz o wykryciu koronawirusa na wołowinie z Nowej Zelandii zakwestionowała premier tego kraju Jacinda Ardern. Gdy w sierpniu patogen znaleziono rzekomo na brazylijskich kurczakach, chińskie władze nie poinformowały, czy wykryty wirus był aktywny – przekazało ministerstwo rolnictwa Brazylii.

Władze USA ogłosiły, że poprosiły Chiny o właściwą ocenę rzeczywistych zagrożeń, zwłaszcza gdy w nieuzasadniony sposób ograniczają handel. "Najnowsze restrykcje Chin związane z Covid-19, dotyczące importowanej żywności, nie są oparte na nauce i grożą zakłóceniem handlu" – oświadczyło amerykańskie ministerstwo rolnictwa.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ani żywność, ani jej opakowania nie należą do znanych dróg transmisji koronawirusa. Władze Chin, gdzie nie ma już prawie żadnych lokalnych zakażeń, twierdzą jednak, że nie chcą dopuścić, aby sprowadzane produkty spożywcze doprowadziły do nawrotu pandemii w kraju.
 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!