Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy ostro o wizycie premiera w gospodarstwie

Nie milkną echa wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w jednym z gospodarstw, gdzie na tle nowoczesnych maszyn rolniczych – jak się okazało podstawionych przez dealerów – mówił o sile rolnictwa.

– Fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego Polski jest polskie rolnictwo – zwrócił uwagę premier podczas briefingu prasowego w miejscowości Brzydowo pod Ostródą (woj. warmińsko-mazurskie). W tamtejszym gospodarstwie rodzinnym wystąpił wspólnie z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą. Wspólnie zapewniali, że będą podejmowane działania na rzecz odbudowy rynków lokalnych, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta sprawdzi, czy na rynkach lokalnych nie działają monopole.

– Podziwiam naprawdę ten sprzęt, ten park maszynowy. To jest coś znakomitego – dodawał Morawiecki, chwaląc gospodarza.

Portal Wp.pl skontaktował się z tym rolnikiem, który stwierdził, że na kilka dni przed wizytą szefa rządu otrzymał telefon z ośrodka doradztwa rolniczego z pytaniem, czy przyjmie przedstawicieli rządu. Przyznał też, iż maszyny, na których tle występowali Morawiecki z Pudą, nie należy do niego. – Gros osób myślało, że ten sprzęt był mój. To była jednak tylko wystawka. Przywieźli je (maszyny – red.) dealerzy, żeby rolnicy, którzy przybyli na miejsce, zobaczyli je i może kupili – nie ukrywał gospodarz. Jak dodał, jego własne ciągniki i kombajny na czas wizyty członków rządu stały z boku i nie były pokazywane w telewizji.

To, że w gospodarstwie znalazł się sprzęt z zewnątrz, potwierdził też portal Gazeta.pl, docierając do jednej z firm, która go tam wstawiła. Jej wiceprezes wyjaśnił, że zaproszenie do zaprezentowania oferty przyszło z oddziału regionalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Oczywiście odkrycie tego "spektaklu" w gospodarstwie w Brzydowie jest teraz pożywką dla opozycji i zwolenników innych sił politycznych, niż rządząca. Najbardziej rozczarowani wydają się jednak być rolnicy, którzy w komentarzach w sieci – często nie przebierając w słowach – podkreślają, że tyle spraw jest w rolnictwie do pilnego rozwiązania, a władza urządza przedstawienie  o potędze tej branży.

– Walka z ASF i ptasią grypą nieudolna i przegrana. Ceny w skupach kilkadziesiąt razy niższe niż na półkach sklepowych. Brak porządnych ubezpieczeń rolniczych od zwariowanej pogody. Klęska za klęską, a premier z ministrem pokazują sny o potędze – podsumował jeden z rolników.

 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!