Opił przyczepę, ale nie dojechał po jej odbiór
ciagnik_kp_psp_wegorzewo
W wyniku kolizji ciągnik został uszkodzony. Foto_KP PSP Węgorzewo
Kierujący ciągnikiem rolniczym – w drodze po odbiór przyczepy – uderzył w toyotę. Opijanie pojazdu dzień wcześniej i "poprawiny" rankiem mogą się dla niego skończyć nawet pobytem w więzieniu.
Służby ratunkowe zostały wezwane do zdarzenia drogowego w miejscowości Dąbrówka Mała (pow. węgorzewski, woj. warmińsko-mazurskie). Udali się tam stróże prawa oraz strażacy zawodowi z Węgorzewa, a także zastęp z OSP Guja. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.
"Szybko okazało się, że kierowca traktora, który doprowadził do kolizji z toyotą, jest pijany. Przeprowadzone badanie wykazało, że mężczyzna miał blisko półtora promila alkoholu w organizmie. Pojazd, którym się poruszał, nie posiadał ponadto aktualnych badań technicznych. Jak tłumaczył mundurowym 45-latek, jechał po przyczepę, którą już wczoraj opił, a dziś rano poprawił jeszcze piwem" – relacjonuje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
Mężczyzna stracił prawo jazdy. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
