
Inspekcja PDI, czyli przegląd zerowy
przeglad1
Przeprowadzenie przeglądu zerowego ma duży wpływ na bezproblemowe użytkowanie nowego traktora. Foto_Krzysztof Płocki
Zanim nowy ciągnik zostanie dostarczony do rolnika, trafia najpierw z fabryki do dilera. Tam przed wydaniem go klientowi przeprowadzany jest tzw. przegląd zerowy, czyli inspekcja PDI. Odwiedziliśmy firmę Pol-Agra będącą dilerem marki New Holland, aby prześledzić PDI nowoczesnego ciągnika.
PDI (ang. pre-delivery inspection), czyli inspekcja przed dostawą zostaje najczęściej powierzona doświadczonemu mechanikowi. W firmie Pol-Agra taką osobą jest m.in. Emil Górnicki, który w połowie lutego 2022 r. przygotowywał do przekazania rolnikowi traktor New Holland T7.270 AutoCommand.
Podwójna kontrola
Warto postawić pytanie, dlaczego dzisiejsze ciągniki powstające w nowoczesnych fabrykach, gdzie przechodzą rygorystyczne testy, wymagają ponownej kontroli przed ich przekazaniem rolnikom? Odpowiedzi wbrew pozorom są bardzo proste. Po pierwsze transport traktora z fabryki do dilera to zawsze ryzyko nieprzewidzianych zdarzeń. Po drugie ciągnik może u dilera czekać nawet ponad rok na klienta, co powoduje naturalną potrzebę kontroli jego stanu. Ponadto w tym czasie mogą pojawić się nowe wersje oprogramowania, które należy zainstalować.
Nie powinniśmy łączyć inspekcji PDI ciągnika z jego tzw. pierwszym uruchomieniem i przekazaniem rolnikowi. To dwa różne zagadnienia, chociaż nierozerwalnie ze sobą związane. Wiele osób o przeglądzie zerowym nawet nie wie, za to po zakupie traktora są przygotowywani do jego tzw. pierwszego uruchomienia.
– Od wielu lat organizujemy szkolenia dla operatorów ciągników i kombajnów New Holland. Zapraszamy klientów do naszej firmy i z pomocą specjalistów z polskiego oddziału CNH przekazujemy im wiedzę techniczną związaną z obsługą danego sprzętu. Spotkania takie odbywają się przed przekazaniem sprzętu, aby w dniu jego odbioru rolnik był już przygotowany i zapoznany z obsługą. Niektóre systemy takie jak na przykład kierowanie automatyczne oparte na nawigacji satelitarnej, uruchamiamy z klientem na polu po zagregowaniu z daną maszyną, bo w tym przypadku jest to najbardziej efektywna nauka – wyjaśnia Arkadiusz Janczarek, kierownik serwisu w firmie Pol-Agra.
Punkt po punkcie
Wróćmy do inspekcji ciągnika New Holland T7.270 AutoCommand przeprowadzanej przez serwisanta firmy Pol-Agra mającej siedzibę w Płońsku. Korzystał on z przygotowanej procedury PDI w postaci listy z wyszczególnionymi punktami do kontroli. Obejmowały one takie podzespoły i zadania jak: poziomy płynów eksploatacyjnych, silnik, sprzęgło, przekładnia, przednia i tylna oś napędowa, WOM, koła, klimatyzacja kabiny i układy elektryczny, hamulcowy, hydrauliczny oraz kierowniczy. Kontrolowany traktor nie był doposażony w system kierowania automatycznego i telematycznego więc ich ocen nie przeprowadzono. Za to miał przygotowanie fabryczne pod te systemy.
– Obecnie blisko 80 procent sprzedawanych przez nas ciągników New Holland serii T7 posiada przygotowanie fabryczne do systemu automatycznego naprowadzania w postaci orbitrolu z elektrozaworami, czujników i wiązek przewodów. Taki traktor w każdej chwili można szybko dozbroić w odbiornik nawigacji satelitarnej i aktywować oprogramowanie pozwalające na pracę w ramach kierowania automatycznego – wyjaśnia Emil Górnicki.
Nie będziemy przedstawiać krok po kroku czynności przeglądu zerowego, bo wiele z nich, takich jak np. sprawdzenie poziomu olejów i działania zaworów hydraulicznych to proste zadania. Ich przeprowadzenie pozwala jednak mieć pewność właściwego działania ciągnika i po prostu trzeba je wykonać. Inspekcja PDI ciągnika New Holland T7.270 AutoCommand zajmuje mechanikowi cały dzień roboczy. Praca jest więc czasochłonna. Co ważne, po sprawdzeniu każdego z prawie 150 punktów serwisant ostatecznie zapisuje ich ocenę w chmurze. Pozwala to szefostwu nadzorować pracowników, a producentowi gromadzić dane stanu ciągników, które odebrali dilerzy.
Opony z jedynką
W obszernej listy czynności do wykonania w ramach inspekcji PDI wybraliśmy kilka naszym zdaniem ciekawych i godnych uwagi. Zacznijmy od opon, bo to ważne i często niedoceniane elementy ciągnika rolniczego. New Holland T7.270 AutoCommand miał zamontowane ogumienie marki Michelin XeoBib VF w rozmiarze 710/60 R42 (oś tylna) i 600/60 R30 (oś przednia). Opony te wykonano w technologii UltraFlex, która pozwala pracować na ciśnieniu o 40% niższym w porównaniu z oponami tradycyjnymi. Jej najnowsza wersja z oznaczeniem na bokach protektorów cyframi 1 podpowiada, aby napompować je do ciśnienia wynoszącego ok. 1 bara. Tak też zrobiono w serwisie firmy Pol-Agra.
W celu dokładnego ustalenia wartości ciśnień w oponach osi przedniej i tylnej należy skorzystać z aplikacji na telefony komórkowe Michelin Pressure Calculator. Po podaniu danych dotyczących obciążeń osi ciągnika i zagregowanego z nim sprzętu otrzymamy optymalne wartości ciśnień, które w pełni pozwolą wykorzystać potencjał opon wyprodukowanych w technologii UltraFlex. Emil Górnicki przy okazji regulacji ciśnienia w oponach sprawdził kluczem dynamometrycznym momenty dokręcenia śrub w obręczach kół.
Dwie elektroniczne jednostki sterujące
New Holland T7.270 AutoCommand ma dwie elektroniczne jednostki sterujące pracą jego podzespołów, systemów i funkcji. W terminologii technicznej te specjalistyczne komputery zamknięte w solidnych obudowach określane są skrótem ECU (ang. Electronic Control Unit). W ciągniku New Holland T7.270 AutoCommand elektroniczna jednostka sterująca ECU odpowiadająca za pracę silnika jest zamontowana na zbiorniku płynu AdBlue pod osłoną. W tym miejscu znajduje się również pompa elektryczna wspomnianego roztworu mocznika. Informacja ta będzie przydatna w przypadku problemów z systemem SCR spowodowanych wlaniem do jego zbiornika zanieczyszczonego płynu. To tam znajdziemy filtr AdBlue, którego wkładu się nie czyści, tylko wymienia na nowy.
Dlaczego w artykule o inspekcji PDI podajemy informację o lokalizacji sterownika silnika? Korzystając z okazji chcemy przypomnieć, że przynajmniej raz w roku warto go oczyścić, aby znajdująca się wewnątrz elektronika miała lepsze warunki do pracy. Najlepszym rozwiązaniem jest przedmuchanie tego miejsca sprężonym powietrzem. Uwaga, nie wolno używać wody, bo wiadomo – to elementy elektroniczne.
Kolejna elektroniczna jednostka sterująca ECU traktora New Holland T7.270 AutoCommand odpowiada za działanie wszystkich pozostałych podzespołów, systemów i funkcji ciągnika. Jest ona schowana pod osłoną za fotelem operatora. W miejscu tym nie ma potrzeby usuwania pyłu. Znajdują się tam 2 złącza diagnostyczne CAN pozwalające na komunikację z modułami elektronicznymi ciągnika. Pierwsze pozwala uzyskać dostęp do sterowania układem hydraulicznym EHR i hamulcowym BRK traktora, a drugie do zarządzania nawigacją satelitarną i kierowaniem automatycznym. Podstawowe złącze diagnostyczne znajduje się również we wnętrzu kabiny, ale wyżej na tylnym prawym słupku. Korzystanie z niego nie wymaga demontowania żadnej osłony i jest dostępne od ręki.
– New Holland T7.270 AutoCommand ma trzy złącza diagnostyczne. Po podłączeniu do jednego z nich poprzez adapter laptopa z programem serwisowym wybieram model ciągnika i uzyskuję dostęp do jego elektronicznych jednostek sterujących. W czasie przeglądu PDI sprawdzam ewentualne kody błędów i wersję oprogramowania. W przypadku dostępności danej aktualizacji wgrywam ją do ECU ciągnika – wyjaśnia Emil Górnicki.
Kalibracja po aktualizacji
Podczas inspekcji PDI ciągnika New Holland T7.270 AutoCommand okazało się, że posiada oprogramowanie modułu głównego ECU w wersji 1.13, a najnowsze to wersja 1.14. Dlatego mechanik wgrał aktualizację, co w tym przypadku zajęło kilka minut. Spowodowała ona potrzebę przeprowadzenia kalibracji skrzyni biegów traktora. Nic dziwnego, bo to przekładnia bezstopniowa AutoCommand, której praca sterowana jest elektrohydraulicznie. W celu jej kalibracji, która przeprowadzana jest również każdorazowo po wymianie oleju przekładniowego, do złącza diagnostycznego na słupku kabiny wpinane jest specjalne urządzenie.
Następnie poprzez wyświetlacz w panelu wskaźników pod kierownicą aktywowane jest menu HH, które pozwala wybrać jeden z podzespołów ciągnika. Po wejściu w ikonę przekładni rozpoczyna się jej kalibracja. Emil Górnicki sprawdził również przypisanie gniazd hydraulicznych do przycisków hydrauliki umieszczonych na tylnych błotnikach. Z pięciu par zaworów hydraulicznych zamontowanych z tyłu traktora jeden zestaw jest ustawiony celowo pionowo, bo służy do podłączenia hydraulicznego łącznika górnego. Mechanik firmy Pol-Agra upewnił się, że przyciski na błotnikach zaprogramowane są do jego obsługi.
Dobry serwis jest ważny
Ten artykuł jest kolejnym dowodem znaczenia dilera w procesie podejmowania decyzji wyboru nowego ciągnika. To jego pracownicy pełnią arcyważną rolę od momentu dobrania wyposażenia traktora, poprzez jego przygotowanie do przekazania rolnikowi, na pierwszym uruchomieniu i nauce obsługi kończącymi etap zakupu. Oczywiście wielkie znaczenie ma również obsługa posprzedażna, zwłaszcza sprawny i szybki serwis w czasie użytkowania traktora.
Kupując ciągnik warto więc zwracać uwagę nie tylko na producenta, ale i na jakość jego dilera. Samo przeprowadzenie przeglądu zerowego ma już duży wpływ na bezproblemowe użytkowanie nowego traktora. Znaczenie to wzrasta wprost proporcjonalnie do ilości elektroniki w pojeździe. Im jest jej więcej, tym ważniejsza rola serwisanta. Musi on posiadać aktualną wiedzę w tym temacie i odpowiedni sprzęt diagnostyczny.
- Artykuł ukazał się w "Rolniczym Przeglądzie Technicznym". ZAPRENUMERUJ
