Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy świń czują się oszukani przez ministerstwo

Organizacje rolnicze spotkały się w miniony wtorek w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem. Rozmawiali o proponowanych przez nie zmianach w Krajowym Planie Strategicznym.

– Jesteśmy rozczarowani. My czyli hodowcy i producenci trzody chlewnej, zostaliśmy po raz kolejni postawieni pod ścianą, wręcz oszukani – komentuje to spotkanie w rozmowie z naszym portalem Bogusław Prałat, prezes Polskiego Związku Niezależnych Producentów Świń.

Hodowcy trzody chlewnej zgodnie podkreślają, że to jest ich zdaniem ostatni moment, żeby walczyć o polskie gospodarstwa zajmujące się produkcją świń.

Rolnicy w wypracowanym w ubiegłym tygodniu wspólnie z Komisarzem UE do spraw rolnictwa Januszem Wojciechowskim stanowisku przyjęli dostępne dla nich środki na poziomie 10 mld euro na pięć lat.

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że ministerstwo rolnictwa w KPS przyjęło środki wynoszące około 650 mln euro, a pieniądze przeznaczone na trzodę chlewną to 5 ml euro na dobrostan tuczników i 9 mln euro na dobrostan loch.

– To dla nas niezrozumiałe tym bardziej, że komisarz wyraźnie nam powiedział, że jeśli minister rolnictwa będzie wnioskował o wskazaną przez nas kwotę, władze unijne wyrażą na nią zgodę – mówi Bogusław Prałat.

Również Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, w rozmowie z naszym portalem, zwracał uwagę na przychylność UE do propozycji rolników.

– Potrzebna jest wola polityczna Premiera RP, wsparcie Komisarza UE do spraw rolnictwa i determinacja rolników, którzy będą wskazywać z ich punktu widzenia najlepsze rozwiązania. Ja widzę realną szansę wdrożenia tych propozycji. Mamy sygnały z Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich (DG AGRI), że nie powinno być żadnych problemów ze zmianą KPS-u w zakresie ekoschematów – mówi Jacek Zarzecki.

Niestety wiele wskazuje na to, że ministerstwo nie przychyli się do wytycznych hodowców zwierząt i organizacji rolniczych.

– Mamy wrażenie, że politycy wciąż nie rozumieją pojęcia dobrostanu zwierząt, zwłaszcza w przypadku trzody chlewnej. Proponowane przez ministerstwo pieniądze w KPS są nieadekwatne do potrzeb, jakie my tj. hodowcy świń musimy zainwestować w poprawę warunków ich utrzymania – mówi Bogusław Prałat i dodaje:

– My nie jesteśmy za tym, żeby to były łatwe pieniądze dla rolników. Dzięki nim chcemy nakłonić hodowców, zwłaszcza posiadających gospodarstwa rodzinne do tego, aby nie rezygnowali z produkcji świń. Te fundusze to naszym zdaniem jedyna szansa na to, żeby zatrzymać ten drastyczny spadek pogłowia tych zwierząt w kraju oraz liczby gospodarstw, które zamykają swoją działalność.

Rolnicy do przyszłego poniedziałku mogą złożyć poprawki do propozycji przedstawionej przez MRiRW.

– Spotkamy się w Warszawie w poniedziałek i będziemy debatować. Jeśli ministerialny projekt KPS nie zostanie zmieniony, z pewnością się pod nim nie podpiszemy. Nie może być tak, że niby są prowadzone konsultacje, rozmawiamy, spotykamy się, a i tak nasz głos nie jest w ogóle brany pod uwagę – podsumowuje Bogusław Prałat.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR