Copy LinkXFacebookShare

Dramatyczny „konwój”. Dziecko z odciętym podczas naprawy maszyny rolniczej palcem jechało do szpitala

Policjanci z „drogówki” pilotowali w drodze do szpitala samochód, w którym jechał 11-latek z obciętym palcem. Do wypadku z udziałem dziecka doszło w trakcie naprawiania z jego opiekunem maszyny rolniczej.

Zdarzenie miało miejsce w minioną sobotę. Wówczas dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mońkach (woj. podlaskie) otrzymał telefon od opiekuna 11-letniego chłopca z prośbą o pomoc w szybkim dotarciu do szpitala w Białymstoku.

„Z informacji przekazanej telefonicznie wynikało, że chłopiec ma obcięty palec. Do wypadku miało dojść, gdy wspólnie ze zgłaszającym naprawiali maszynę rolniczą” – relacjonują stróże prawa z monieckiej komendy.

Dyżurny z tej jednostki skoordynował działania ze swoim odpowiednikiem z sąsiedniej komendy. Najpierw skierował patrol funkcjonariuszy z monieckiej „drogówki”, którzy używając sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych, eskortowali mężczyznę wraz dzieckiem z Dziękonia do Fast. Z kolei w Fastach oczekiwał już kolejny patrol – z białostockiej „drogówki” – i przejął pilotowane audi.

„Po kilku minutach pojazdy były już przed szpitalem w Białymstoku. Dzięki działaniom policjantów obu komend, 11-latek dotarł do szpitala w możliwie najkrótszym czasie” – przekazuje KPP w Mońkach.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!