Copy LinkXFacebookShare

Długi branży drobiarskiej już o 12 proc. wyższe niż przed rokiem

Kwota nieuregulowanych rat i faktur branży drobiarskiej jest o 12 proc. wyższa niż przed rokiem i wynosi niemal 213 mln zł – wynika z raportu Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Wśród przetwórców mięsa drobiowego kontrahentom nie płaci w terminie co ósma firma – podano.

Zaległe zobowiązania branży drobiarskiej wobec dostawców i banków wyniosły na koniec lipca niemal 213 mln zł. Jest to o ponad 23 mln zł więcej (12 proc.) niż przed rokiem. Zaległości firm podwyższyły się w tym czasie o 9 proc. – wskazano w raporcie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Sytuacja wydaje się stabilizować

Przypomniano, że Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w UE, drugim eksporterem tego mięsa w Unii i czwartym na świecie.

Jeśli chodzi o zaległości, czyli nieregulowane w terminie raty kredytów widoczne w BIK oraz nieopłacone faktury zgłoszone do BIG InfoMonitor, "po trudnym okresie COVID-19 sytuacja chowu i hodowli drobiu wydaje się pod tym względem stabilizować" – zwróciła uwagę Halina Kochalska z BIG InfoMonitor. Ich niespłacone w terminie zadłużenie, jak dodała, przestało rosnąć i utrzymuje się na poziomie ok. 30 mln zł. W najgorszym dla branży 2021 r., przeterminowane długi wzrosły do 41,4 mln zł – podała.

Ekspertka powołała się na dane wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet, z których wynika, że "w silnej i dobrej formie finansowej jest jedynie 30 proc. hodowców drobiu". W przypadku producentów mięsa i przetwórców drobiu "w silnej i dobrej kondycji" jest odpowiednio 56 i 64 proc. firm. Jednocześnie przeterminowane zadłużenie firm zajmujących się produkcją mięsa, w tym mięsa drobiowego, oraz przetwórstwem i konserwacją drobiu pogłębia się. Przy stałej liczbie firm w finansowych tarapatach suma niespłaconych zobowiązań powiększyła się, w przypadku producentów o ponad 13 proc. do 108 mln zł, a przetwórców – o ponad 16 proc. do 75,4 mln zł.

Ceny energii i import z Ukrainy

Według raportu na rynku drobiu działa blisko 7,5 tys. firm, z czego ok. 60 proc. stanowią hodowcy drobiu. Pozostali to producenci wyrobów z mięsa i jego przetwórcy. „Dynamika przyrostu nowych firm mocno ostatnio jednak wyhamowała. W średnim ujęciu w 2022 roku rynek wzrósł jedynie o 1,6 proc., podczas gdy rok i dwa lata wcześniej było to 5-6 proc. Najbardziej dynamicznie rozrastający się sektor przetwórstwa i konserwacji mięsa z drobiu, w 2022 roku powiększył się o 3 proc., a w latach poprzedzających notował 10-15 proc. zmianę" – wskazano, powołując się na szacunki Dun & Bradstreet.

"Hodowcy drobiu i przedsiębiorcy z pobliskich sektorów skorzystali na niskich cenach zboża i pasz po zalewie Polski importem z Ukrainy. Jednak inflacja, wysokie ceny energii i konkurencja w postaci ukraińskiego importu mięsnego wyłączonego z ceł wciąż pozostają realnym zagrożeniem" – ocenił prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak. Zwrócił uwagę, że według statystyk odsetek hodowców z przeterminowanym zadłużeniem wynosi 3,7 proc.

Wskazał, że w gorszej sytuacji są firmy zajmujące się obróbką mięsa, czyli producenci i przetwórcy. "Choć liczba niesolidnych dłużników w tym obszarze nieznacznie spadła, to w lipcu 2023 r. stanowili oni odpowiednio blisko 9 i 13 proc. aktywnych, zawieszonych i zamkniętych firm w swojej kategorii, co stanowi wysoki odsetek nierzetelnych firm i tym samym wysokie ryzyko współpracy w oparciu o kredyt kupiecki" – wyjaśnił.

Prawdopodobieństwo dla dostawców i podwykonawców, że płatność za usługi lub towar nie wpłynie na czas lub wcale jest "całkiem duże" – dodał.

Trzeba przyglądać się trendom

W ocenie analityków największym wyzwaniem dla firm związanych z branżą drobiarską jest konkurencja zza naszej wschodniej granicy. Jak wskazali, "choć napływ taniego mięsa drobiowego z Ukrainy został na chwilę wstrzymany decyzją polskiego rządu, to nadal jest ono zagrożeniem dla rodzimych producentów". W analizie wskazano, że "Ukraińcy mają dostęp do tańszej paszy i nie są zobowiązani do spełniania rygorystycznych, europejskich norm sanitarnych". "To sprawia, że ich produkt jest bardziej konkurencyjny cenowo, a nawet gdy nie trafia do Polski, wypiera naszych eksporterów z rynków zagranicznych" – dodali. Przypomnieli, że w połowie lipca br. Ukraina wprowadziła zakaz importu drobiu i jaj z Polski, "co było efektem wykrycia wirusa rzekomego pomoru drobiu na Podlasiu".

"Kolejnym problemem, z którym zmagają się producenci drobiu, są ceny energii. Kryzys energetyczny w branży dotknął szczególnie tych, którzy swoje fermy ogrzewali węglem" – zauważył główny analityk BIG InfoMonitor, dr hab. Waldemar Rogowski. Zwrócił uwagę, że pisklę kury potrzebuje 30 st. C do prawidłowego chowu. Jak informował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, pod koniec lipca br. w krajowych zakładach drobiarskich odnotowano dalszy spadek cen skupu żywca drobiowego – tłumaczy.

W jego ocenie, w perspektywie długoterminowej producenci drobiu powinni przyglądać się trendom związanym z wegetarianizmem i weganizmem oraz produkcją mięsa komórkowego. "Badanie wykonane dla nas przez Quality Watch w lipcu br. wskazało, że po produkty mięsne nie sięga 3 proc. Polaków, pojawiają się też jednak doniesienia o tym, że mięsa nie je nawet 10 proc. dorosłych Polaków" – przypomniał.

W I kwartale br. wartość polskiego eksportu drobiu zwiększyła się o 19,4 proc rdr, a eksportu jaj o 85,1 proc. rdr – wskazali analitycy, powołując się na "Agromapę" Crédit Agricole. Z kolei według Krajowej Rady Drobiarstwa Polska jest unijnym liderem w produkcji mięsa drobiowego i corocznie notuje wzrost sprzedaży w kraju i za granicą – w 2022 r. na eksport trafiło ponad 53 proc. naszego mięsa i przetworów.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?