Copy LinkXFacebookShare

Rynek świń upodabnia się do drobiarskiego?

Rynek trzody chlewnej coraz bardziej zaczyna się koncentrować i przypominać sektor drobiarski.

Unia Europejska ze względu na wysokie standardy produkcji, a także na prowadzoną politykę klimatyczną, powoduje coraz wyższe koszty produkcji świń.

– Taka sytuacja powoduje, że jesteśmy bardzo nieodporni na zawirowania cenowe i podatni na popadanie w tarapaty finansowe ze względu na ceny skupu – mówi Bartosz Czarniak*.

W takiej sytuacji na rynku trzody chlewnej utrzymują się coraz częściej tylko najwięksi albo korporacje, które swoje zarobki opierają nie na zysku jednostkowym, ale masowym.

– Tak dzieje się w drobiarstwie. Na jednym kurczaku producent zarabia np. 1 zł, dlatego utrzymuje w kurnikach kilka, kilkanaście tysięcy sztuk, aby móc zwielokrotnić swój dochód – zauważa Czarniak dodając:

– Podobnie zaczyna dziać się w branży trzody chlewnej, co wypycha na margines gospodarstwa rodzinne. Według mnie będzie to dla Europy gorsze, aniżeli upadek polityki klimatycznej.

* Bartosz Czarniak jest hodowcą świń oraz rzecznikiem prasowym Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców