Emerytury dla mężczyzn znacznie wyższe niż dla kobiet

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Aleksander Główczewski PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
15-11-2017,13:00 Aktualizacja: 15-11-2017,13:15
A A A

Na podstawie nowych przepisów, obniżających wiek emerytalny, ZUS wydał już ponad 283 tys. decyzji emerytalnych. Oznacza to, że wydano je już dla prawie 70 proc. wszystkich uprawnionych, czyli 410 tys. osób, które do końca roku mogą złożyć wniosek.

Od 1 października do 10 listopada zakład wydał 167 tys. decyzji dla kobiet (59,3 proc.) i 91,4 tys. dla mężczyzn (40,7 proc.). Przeciętna emerytura wyniosła odpowiednio 1 tys. 642,51 zł oraz 2 tys. 782,21 zł.

reforma emerytalna, ZUS, praca, emerytura, pieniądze, wniosek o emeryturę

Emerytów mniej niż przewidywano

Do ZUS zgłosiło się mniej uprawnionych do emerytury w ramach obniżonego wieku. Dzięki temu państwo do końca roku może oszczędzić nawet 500 mln zł - informuje w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta podała, że ZUS wystawił już...

Przeciętna wysokość świadczeń zależy od regionu. Dla kobiet najwyższa jest w I oddziale ZUS w Warszawie - 2088 zł 78 gr, a najniższa w oddziale w Radomiu - 1487 zł 75 gr. Dla mężczyzn natomiast w oddziale w Rybniku - 3586 zł 85 gr. i w Biłgoraju - 2325 zł 93 gr.

W związku z obniżeniem od 1 października wieku emerytalnego z 67 do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn ZUS do piątku wydał 229,9 tys. pozytywnych, ostatecznych decyzji w tej sprawie. Wydano też 53,1 tys. pozytywnych decyzji zaliczkowych i 42,4 tys. decyzji zawieszonych lub odmownych. W przypadku decyzji zaliczkowych emerytura zostanie przyznana, ale świadczeniobiorcy muszą dostarczyć jeszcze jakiś dokument.

72,3 proc. emerytów (173,9 tys.), dla których zdecydowano już o wypłacie świadczenia podało swój numer konta w banku i otrzymają pieniądze przelewem, 25,5 proc. (61,2 tys.) chce pieniadze otrzymać pocztą, a 2,6 proc. (5,4 tys.) nie podało sposobu przekazywania pieniędzy.

Najwięcej decyzji - ponad 13,4 tys. wydał do tej pory odział ZUS w Gdańsku, 10,4 tys. w Wałbrzychu, a 9,8 tys. w Krakowie.

Poleć
Udostępnij