Biopaliwa? Najlepiej z odpadów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Biznes Newseria, (em) | redakcja@agropolska.pl
27-02-2015,9:40 Aktualizacja: 27-02-2015,10:28
A A A
Komisja środowiska w Parlamencie Europejskim chce ograniczyć do 6 procent udział biokomponentów pochodzenia rolniczego w rynku paliw.
 
Autorzy tej propozycji argumentują, że rosnące zapotrzebowania na biopaliwa powoduje problemy przy wykorzystywaniu gruntów. Żeby wygospodarować więcej ziemi, wycinane są lasy i osuszane mokradła, a to pośrednio wpływ na zwiększenie emisji dwutlenku węgla. Dlatego dyrektywa ma promować wykorzystanie biopaliw np. z odpadów rolnych czy drzewnych. 
 
- Kluczowym elementem tej propozycji jest ograniczenie stosowania biopaliw wytwarzanych z surowców rolnych oraz uwzględnienie emisji gazów cieplarnianych związanych ze zjawiskiem tzw. pośredniej zmiany użytkowania gruntów (ILUC) - wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Adam Stępień, dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw.
 
Ostatnie nowelizacje polskiej ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych uporządkowały niektóre sprawy związane z zasadami prowadzenia działalności wytwórczej biokomponentów.  
 
Wprowadzono m.in. szczegółowe przepisy dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych oraz wdrożono istotne dla sektora biopaliw zmiany w ustawie o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.
 
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ostatnią nowelizację ustawy o biokomponentach i biopaliwach pod koniec stycznia. Jak mówi Stępień była to typowa korekta i uszczegółowienie rozwiązań, które obowiązywały już od maja ubiegłego roku.

Od 1 stycznia wszystkie biopaliwa na polskim rynku muszą spełniać nowe normy certyfikacji pod kątem tzw. zrównoważonego rozwoju, co w praktyce sprowadza się m.in. do konieczności zapewnienia wymaganego progu redukcji emisji gazów cieplarnianych w porównaniu do ich kopalnych, ropopochodnych odpowiedników.
 
Dla branży wytwórczej biokomponentów, w szczególności bioetanolu, najważniejsze było umożliwienie sprzedaży benzyny E10, czyli z 10-proc. dodatkiem biopaliw.  I choć na razie nikt nie wprowadził jej do obrotu, dyrektor KIB ocenia, że po zmianie prawa jest to kwestia czasu.

Benzyny E10 są niezbędne do tego, by Polska mogła wypełnić zawarty w unijnych i krajowych przepisach cel pozyskiwania 10 proc. energii w transporcie ze źródeł odnawialnych do 2020 r.
 
- Ma to realizowane przede wszystkim przez stosowanie biokomponentów w paliwach normatywnych i biopaliwa ciekłe. To jest, niestety, raczej perspektywa krótkoterminowa, bo mamy już rok 2015 - kończy Adam Stępień.
Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Redakcja działu
"Zielona energia"
Kontakt
Kontakt
Reklama
Reklama