Biogazowniom rolniczym grozi bankructwo

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
06-08-2015,8:20 Aktualizacja: 06-08-2015,8:53
A A A

Uchronienie przed bankructwem rolniczych biogazowni i zapewnienie im warunków do rozwoju - to cel projektu nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii posłów PSL. Sejmowa komisja ds. energetyki skierowała go do dalszych prac w podkomisji.

Propozycja PSL to już drugi projekt nowelizacji ustawy o OZE, której część przepisów weszła w życie w maju. Projekt nowelizacji ustawy o OZE ma też rząd, który chce zmian w zasadach wsparcia dla mikroinstalacji w systemie taryf gwarantowanych.

Krystyna Ozga, posłanka PSL mówiła podczas posiedzenia sejmowej nadzwyczajnej komisji ds. energetyki i surowców energetycznych, że jest to nowelizacja o charakterze interwencyjnym, która odpowiada na trudną sytuację, w jakiej znalazły się polskie rolnicze biogazownie. Jej zdaniem, wynika ona z nadpodaży tzw. zielonych certyfikatów na Towarowej Giełdzie Energii, co rzutuje na wyniki finansowe istniejących źródeł wytwórczych.

biogazownie, województwo łódzkie, Witold Stępień

Łódzkie może zostać liderem w produkcji biogazu. Ale protestów nie brakuje

Realizacja programu "biogazownia w każdej gminie" przyniosłaby korzyści także rolnikom. Ale póki co wszystko idzie opornie. Mija pięć lat od ogłoszenia przez rząd programu budowy biogazowni rolniczych w Polsce. Hasło...

Zielone certyfikaty to dokumenty potwierdzające wytworzenie energii z OZE. Służą one wsparciu producentów energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Mechanizm ich działania jest następujący - zakłady energetyczne muszą wykazać się odpowiednim udziałem zielonej energii w bilansie energii elektrycznej dostarczonej do klientów. Zakład energetyczny może więc energię z OZE kupić bezpośrednio od producenta lub kupić na Towarowej Giełdzie Energii.

- Podczas powstawania biogazowni zakładano, że cena zielonych certyfikatów będzie oscylowała na wysokości opłaty zastępczej. Ta obecnie wynosi 300 zł za 1 megawatogodzinę (MWh), ale ceny tych certyfikatów na notowaniach sesyjnych Towarowej Giełdy Energii spadły do poziomu 100 zł - mówiła Ozga.

- Zmieniły się gospodarcze warunki funkcjonowania biogazowni rolniczych, co doprowadziło do bardzo trudnej sytuacji w tym sektorze, trwającej właściwie już od kilku lat. Przedstawiciele tej branży przekonują, że przy takich cenach zielonych certyfikatów ich działalność jest nieopłacalna, a utrzymywanie obecnego trendu, będzie nieuchronnie prowadziło do ich upadłości - uzasadniała Ozga.

Dlatego PSL chce wprowadzić do systemu świadectw pochodzenia dodatkowy obowiązek umarzania świadectw pochodzenia energii elektrycznej z biogazu, którym byliby objęci sprzedawcy energii.

W ramach ogólnego celu OZE na 2020 r. 0,35 proc. energii elektrycznej miałoby pochodzić z biogazu rolniczego, wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia lub ekwiwalentnej ilości energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia biogazu rolniczego.

Po 2016 r. prawo do kształtowania wysokości udziału świadectw pochodzenia energii z biogazu miałby minister gospodarki. Nowe regulacje miałyby wejść w życie z początkiem przyszłego roku.

Od nowego roku wjedzie w też w życie nowy system wsparcia dla OZE. Według niego inwestorzy, których projekty wygrają aukcje, bo zaoferują najbardziej atrakcyjną cenę energii, otrzymają prawo do odsprzedaży jej do sieci po stałej cenie.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Redakcja działu
"Zielona energia"
Kontakt
Kontakt
Reklama
Reklama
Advertisement