Copy LinkXFacebookShare

Odpowiednie przechowywanie jabłek to gwarancja dobrej ceny

Kiedy w sadach dojrzewają jabłka, czas pomyśleć o ich odpowiednim przechowywaniu, aby jak najdłużej zachowały świeżość i jędrność. Dzięki temu będzie można sprzedać je w optymalnym momencie oraz uzyskać korzystną cenę.

Z pomocą polskim sadownikom przychodzi preparat FruitSmart 3,3 VP – zarejestrowany w 2015 roku, sprawdzony przez wielu producentów i cieszący się coraz większym zaufaniem.

Regulator wzrostu FruitSmart 3,3 VP firmy INNVIGO to pierwszy polski środek zawierający substancję aktywną 1-MCP (1-metylocyklopropen). Jego działanie polega na wyhamowaniu produkcji etylenu i wszelkich procesów zachodzących w owocach zarówno pod wpływem etylenu wytwarzanego przez sam owoc, jak i pobieranego z otoczenia.

Środek stosowany jest w przechowalnictwie we wszystkich typach chłodni – przedłuża trwałość jabłek, podnosi ich walory jakościowe, zatrzymuje jędrność oraz hamuje procesy fizjologiczne związane z przejrzewaniem.

– W INNVIGO stawiamy na nowoczesne technologie na najwyższym poziomie. Dajemy polskim sadownikom bardzo dobre, pewne rozwiązania w przystępnej cenie, w postaci łatwej do zastosowania – mówi Krzysztof Golec, prezes firmy.

Najlepszą rekomendacją, jaka skłania do sięgnięcia po nowy preparat, są opinie praktyków stosujących dany środek. Sadownicy, którzy mieli okazję skorzystać z tego regulatora w poprzednich sezonach przechowalniczych, opowiedzieli o swoich obserwacjach.

– FruitSmart zastosowałem niejako na próbę w dwóch komorach o łącznej pojemości 300 ton, w których były przechowywane odmiany: Golden, Gloster, Ligol, Decosta i Idared – tłumaczy Stanisław Szurek z gospodarstwa sadowniczego w Józefowie nad Wisłą.

– Jabłka po wyjęciu z komory są bardzo jędrne, twarde, nie ma objawów oparzelizny chłodniowej, która była dosyć powszechna. Zaskoczeniem dla mnie było to, że odmiana Ligol z trzeciego zbioru, z dorywek, po wyjęciu na wiosnę miała jędrność ponad 7 punktów, więc bardzo wysoką. Dzięki temu, że owoce z komór, w których zastosowany był regulator, przechowały się doskonale i były bardzo twarde, większość została sprzedana do Hiszpanii, w zadowalającej jak na tamten sezon cenie – dodaje sadownik.

Jednym problemów, z jakim borykają się sadownicy w sezonie przechowalniczym, jest gorzka zgnilizna, występująca podczas przechowywania i dojrzewania owoców w komorach. Kolejne zagrożenie to utrata jędrności, czyli ubytek masy owoców.

– Poprzez zastosowanie preparatu z 1-MCP ograniczamy w dużym stopniu występowanie chorób przechowalniczych, jak również utratę jędrności owoców – opowiada Mateusz Tomala z gospodarstwa sadowniczego w Budziszynku. – Jędrność jest głównym czynnikiem, który jest brany pod uwagę podczas sprzedaży owoców: 5,5 czy poniżej 5 – owoce takie są nieprzyjmowane do marketów i nie można ich już sprzedać. Z doświadczenia sadownika wynika, że jabłka poddane po przechowywaniu ocenie wykazywały dużo większą jędrność niż owoce nietraktowane preparatem – zaznacza.

Działanie regulatora podsumował późną wiosną także Rafał Morawski z gospodarstwa sadowniczego w Laskach (koło Warki): – W tamtym sezonie FruitSmart był zastosowany na całości mojej produkcji. Udało się przechować owoce w 100 proc. idealnie. Są twarde, soczyste i mają smak jabłka jesiennego – podkreśla Morawski.

Obserwacje indywidualnych sadowników znajdują potwierdzenie w doświadczeniach firmy Appolonia, zrzeszającej wiele grup producentów jabłek i będącej największym w Polsce podmiotem sprzedającym owoce wyprodukowane przez swoich członków.

W ubiegłym sezonie przechowalniczym INNVIGO i Appolonia podjęły współpracę dotyczącą zastosowania w komorach chłodniczych produktu FruitSmart.

– Dla nas najważniejsza jest jędrność owoców ze względu na dalekie wysyłki, jak również niewystępowanie chorób przechowalniczych, którym preparat zapobiega – przyznaje Anna Płaczek z firmy Apolonia.

– W poprzednim sezonie był duży procent komór, gdzie nie był stosowany regulator – tam występowała oparzelina powierzchniowa na odmianach Idared i Jonagored. Wyniki kontroli jakości owoców przeprowadzonej w połowie maja pokazały, że w komorach, gdzie użyto preparat FruitSmart, jędrność owoców przekraczała 7, dochodziła nawet do 8, podczas gdy w komorach kontrolnych wynik był poniżej 6 – dodaje.

Co istotne, taki zabieg nie tylko wpływa na jakość owoców przechowywanych w chłodniach, ale także generuje znaczne oszczędności: – W komorach były założone podliczniki, dzięki temu mieliśmy możliwość sprawdzenia, że w komorach z zastosowaniem tego środka wentylatory pracowały o 15 proc. krócej, natomiast pompy chłodnicze o 29 proc. krócej – wyjaśnia Anna Płaczek.

Kolejnym atutem jest łatwość aplikacji preparatu, co nie wymaga specjalnych szkoleń czy specjalistycznych pokazów. Zwraca na to uwagę Krzysztof Golec, prezes INNVIGO: – Sadownicy to bardzo wykształcona grupa. Świetnie radzą sobie ze zwalczaniem parcha i mączniaka, a przy takich chorobach liczy się każda godzina. Dlatego, bez wątpienia, poradzą sobie z prozaiczną aplikacją preparatu FruitSmart.

Golec podkreśla, że w tym roku będzie mniej jabłek, więc warto przemyśleć strategie sprzedaży i dysponować owocami bardzo dobrej jakości w długim przedziale czasowym.

Wygodne i bezproblemowe używanie regulatora potwierdzają sadownicy: – Stosuje się go bardzo łatwo. Robiłem to samodzielnie, wcześniej uzyskałem informację na ten temat od firmy produkującej FruitSmart i od firmy, która rozprowadza środek na naszym terenie – mówi Stanisław Szurek. – Gdy zapełnię komorę, jestem w stanie sam zaaplikować ten preparat – potwierdza Mateusz Tomala.

Rafał Morawski obrazowo streszcza proces aplikacji: – Wystarczy wiaderko 20-litrowe, mała pompka, dwie baterie – to wszystko!

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR