Copy LinkXFacebookShare

Lekarze weterynarii spotkali się w Toruniu

Vetoquinol Akademia, poświęcona aktualnym problemom związanym z zawodem lekarza weterynarii odbyła się w miniony weekend w Toruniu. Podczas spotkania poruszono tematy związane zarówno z bydłem mlecznym jak i z trzodą chlewną.  
 
Konferencja naukowa dla lekarzy weterynarii została zorganizowana przez firmę Vetoquinol Biowet Sp. z o.o. Hasłem przewodnim spotkania były „Praktyczne aspekty w leczeniu zwierząt produkcyjnych”.
 
Akademię rozpoczął Cyryl Przybył, dyrektor zarządzający Vetoquinol Biowet. Przywitał on przybyłych gości oraz przedstawił historię i aktualne osiągnięcia firmy.
 
Zasady komunikacji z hodowcami omówił prof. dr Theo Lam, kierownik działu badań i rozwoju w GD Animal Health w Deventer. Jego zdaniem największym problemem lekarzy w komunikacji z rolnikiem jest brak umiejętności aktywnego słuchania. 
 
– Większość lekarzy weterynarii słucha po to, żeby dać odpowiedź zamiast słuchać po to, żeby zdobyć informacje – przekonywał Theo Lam.
 
Według eksperta najważniejszymi zasadami dobrej komunikacji jest adaptacja, zadawanie pytań otwartych, aktywne słuchanie oraz bycie miłym, empatycznym, a także wyrażanie się w sposób jasny.
 
Jak uzyskać tuczniki o średniej masie ciała 100 kg z każdego wsadu na porodówce opowiedział John Carr, dr nauk weterynaryjnych z Wielkiej Brytanii.
 
– Upadki prosiąt pochodzących od loch wieloródek wynoszą około 3 proc., a od loch pierwiastek są o 6 proc. większe. Poprawa tych wyników jest możliwa dzięki meblowaniu miotów po porodzie – tłumaczył John Carr.
 
Zdaniem fachowca, aby zmaksymalizować liczbę i masę ciała prosiąt opuszczających porodówkę należy obserwować stado, wyciągać wnioski i poprawiać błędy.
 
Najbardziej zagadkowe przypadki kliniczne w swojej karierze zawodowej przedstawił lek. wet. specjalista chorób trzody chlewnej Waldemar Szczurek. 
 
– Najczęstsze przyczyny poważnych problemów produkcyjnych są związane z ignorancją osób odpowiedzialnych, lekkomyślnością i poszukiwaniem prostych rozwiązań, nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności, z zakażeniem i wybuchem chorób, chęcią obniżenia kosztów produkcji lub brakiem kompetencji obsługi fermy – wymieniał Waldemar Szczurek dodając – w ciągu 25 lat mojej pracy zawodowej poważne problemy wynikające z zakażeń dotyczyły zaledwie dziesięciu przypadków.
 
 
O zespołach chorobowych u świń, problemach diagnostycznych, profilaktycznych i terapeutycznych opowiedział prof. dr hab. Zygmunt Pejsak. 
 
Według Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt OIE ponad 38 proc. stad jest zakażona równocześnie siedmioma różnymi patogenami, w niemal 23 proc. ferm jest sześć różnych patogenów, a w 14 proc. jest ich pięć.
 
Czynnikami sprzyjającymi występowaniu zespołów chorobowych są zmiany w technologii produkcji świń, zbyt duża koncentracja produkcji, intensywny obrót trzodą chlewną, globalizacja genetyki świń oraz pojawianie się nowych drobnoustrojów, a także nowych serotypów, genotypów i szczepów.  
 
Równolegle odbyła się część dotycząca bydła mlecznego. O prewencji i rozwiązywaniu problemów mastitis w praktyce opowiedział prof. dr Theo Lam.
 
Średni odsetek wyleczeń zapaleń wymienia wywołanych przez gronkowca złocistego wynosi 40 proc. i zależy on od wieku krowy, liczby komórek somatycznych (LKS) w mleku oraz liczby zainfekowanych ćwiartek. 
 
Jak podkreślił ekspert pierwszą linią obrony przed mastitis są zwieracze strzykowe. Dlatego hodowca powinien zadbać o ich kondycję. Drugą linią obrony są białe krwinki, których zadaniem jest unieszkodliwienie bakterii chorobotwórczych.
 
O pułapkach diagnostycznych i terapeutycznych w leczeniu infekcji wymienia dr n. wet Sebastian Smulski. Podkreślił on, że o efektywności leczenia infekcji wymienia decyduje szybkość rozpoczęcia terapii, a także rozpoznanie bakteriologiczne i wrażliwość bakterii na antybiotyki. Zależy ona również od tego czy lek ma dobre właściwości penetrujące i czy stosowana jest równocześnie terapia uzupełniająca. 
 
Na zakończenie spotkania  lek. wet., specjalista chorób i rozrodu przeżuwaczy Tomasz Jankowiak przedstawił programy naprawcze jakości mleka w zależności od wykrytego patogenu.
 
Dr Jankowiak przypomniał, że mastitis jest najbardziej kosztowną chorobą w przemyśle mleczarskim, a straty wynikające z infekcji według badań przeprowadzonych w 1996 r. wynoszą około 1,8 mld dolarów rocznie. 
 
Wykładowca porównał infekcje wymion spowodowane przez różne patogeny. Gdy mastitis jest wywołane przez Escherichia coli najczęściej dochodzi do ostrej infekcji wymienia, a w drugiej połowie laktacji objawy są łagodne, albo nie widać ich wcale. Jednocześnie w mleku zbiorczym LKS jest niska.
 
Z kolei w ćwiartkach zainfekowanych przez Streptococcus uberis poziom LKS przekracza 500 tys w 1 ml mleka, a po 2-3 tygodniach spada. Dodatkowo 10 proc. zainfekowanych krów ma gorączkę i trudno jest rozpoznać po objawach z jaką bakterią mamy do czynienia. 
 
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR