KSC chce się rozwijać w Mołdawii
moldaw_fot._ksc
Spotkanie zarządu KSC z mołdawskimi gośćmi. Foto_materiały_prasoweKSC
Kierownictwo Krajowej Spółki Cukrowej rozmawiało z władzami Mołdawii o możliwościach dalszego rozwoju firmy w tym kraju.
W 2011 roku polski cukrowy gigant utworzył w Republice Mołdawii spółkę-córkę pod nazwą "Moldova-Zahar" i kupił upadłą cukrownię w miejscowości Cupcinii.
KSC podaje, że w tym położonym nad Dniestrem państwie zatrudnionych jest na stałe 150 osób, a podczas kampanii cukrowniczej liczba ta rośnie do 400.
"Moldova-Zahar" współpracuje też z blisko 100 plantatorami buraka cukrowego (dając pośrednio pracę kolejnym kilkuset osobom), wspiera ich w zaopatrzenie w nasiona, nawozy, środki ochrony roślin, paliwo oraz finansuje zbiór i transport buraków.
Zarząd KSC uczestniczył pod koniec marca w Kiszyniowie w V posiedzeniu Mołdawskiej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej. Z kolei na początku kwietnia Eduard Grama, minister rolnictwa i przemysłu spożywczego Republiki Mołdawii oraz Iurie Bodrug, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny tego kraju w RP gościli w Polsce. Rozmawiano przede wszystkim o możliwościach dalszej współpracy i inwestycji KSC w Mołdawii.
– Prowadzimy rozmowy na temat rozwoju działalności naszej spółki zależnej "Moldova-Zahar" w Republice Mołdawii. Inwestycja KSC S.A. w tym kraju jest największą prowadzoną tam przez polską firmę i jedną z największych zagranicznych w ogóle. Mam nadzieję, że na tym nie koniec – podkreśla Paweł Piotrowski, prezes Zarządu KSC.
