Do października nie będzie żadnych decyzji w sprawie prywatyzacji KSC
cukrownia_werbkowice
Nowy prezes będzie musiał przygotować KSC do zniesienia limitów produkcji cukru w 2017 r. Foto_Artyszak
Póki co nie ma mowy o prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej. Ministerstwo rolnictwa wciąż wstrzymuje się ze strategicznymi decyzjami w tej sprawie.
Podejmowane w przeszłości próby prywatyzacji firmy zakończyły się fiaskiem. Plantatorzy buraka wciąż nie stracili nadziei na taki proces, oczywiście pod warunkiem zachowania plantatorsko-pracowniczego charakteru, z przystępnymi cenami akcji.
Jeszcze w 2016 roku krytycznie odnieśli się do planów prezentowanych przez Ministerstwo Skarbu Państwa w sprawie stworzenia państwowego holdingu rolno-spożywczego, mającego skonsolidować różne spółki na czele z KSC. Zdaniem części przedstawicieli branży były to założenia nierealne.
Resort został zlikwidowany i spółka trafiła pod zarząd ministra rolnictwa (dokumentacja trafiła do Krzysztofa Jurgiela 7 lutego br.).
Czy w resorcie zapadły już decyzje w sprawie cukrowego giganta? A jeśli tak, to jakie? Czy będzie przeprowadzona prywatyzacja? O to multiportal agropolska.pl zapytał u źródła.
Dariusz Mamiński z Biura Prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformował nas, że resort na bieżąco monitoruje sytuację na rynku cukru w Polsce w związku z planowaną od 1 października reformą unijnego rynku (zniesienie kwotowania na rynku buraków i cukru).
– Do tego czasu minister rolnictwa i rozwoju wsi nie będzie podejmował względem Krajowej Spółki Cukrowej S.A. żadnych decyzji strategicznych, w szczególności dotyczących prywatyzacji – wyjaśnił Mamiński.
