Dni Pola firmy Bayer w Strzeszkowicach
bayer_strzeszkowice_3
Rolnicy z zainteresowaniem oglądali kolekcję odmian rzepaku ozimego. Foto_Joanna Michalewska
13 czerwca firma Bayer zaprosiła rolników na Dzień Pola do Strzeszkowic Dużych (gm. Niedrzwica Duża) pod Lublinem. Zainteresowanie imprezą było ogromne, ponieważ przyjechało prawie 300 rolników nie tylko z Lubelszczyzny, ale również z Podkarpacia, Małopolski czy południowej części Mazowsza.
Pokazy odbywały się w gospodarstwie rodzinnym Anny i Leszka Szusterów, które jest prowadzone wspólnie z synem. – Prowadzimy gospodarstwo na powierzchni około 80 hektarów – mówi Marek Szuster. – Przede wszystkim jesteśmy skupieni na produkcji warzywniczej – mamy 18 hektarów brokułów. Płodozmianem jest pszenica ozima, buraki cukrowe oraz rzepak – zaznacza rolnik.
– W gospodarstwie prowadzimy nie tylko pokazy polowe, ale także doświadczenia rejestracyjne, doświadczenia skuteczności środków – wyjaśnia Agnieszka Kotwica, specjalista z firmy Bayer.
– Poletka doświadczalne są ważnym źródłem wiedzy nie tylko dla gości, ale przede wszystkim dla nas. Każdy nowy środek, który wchodzi na rynek możemy zastosować i obserwując jego działanie, wyciągać wnioski – zauważa Marek Szuster.
Rolnicy w grupach zwiedzali pola, gdzie czekali na nich specjaliści Bayera, którzy szczegółowo omawiali odmiany i zastosowane tu zabiegi. Zwiedzający najpierw obejrzeli kolekcję odmian Invigor rzepaku ozimego i przekonali się o skuteczności ochrony fungicydowiej i insekcydowej. Następnie zobaczyli odmiany pszenic ozimych i zapoznali się z zastosowaną tu ochroną fungicydową i herbicydową.
Na zakończenie udali się na plantację buraka cukrowego, która ze względu na panującą suszę oraz walkę z szarkiem, nie wygląda zbyt dobrze. – W walce z szarkiem bardzo dobrze sprawdził się Proteus, który jako jedyny ma rejestrację do połowy lipca – mówi Agnieszka Kotwica.
Rolnicy obejrzeli także wybudowany w zeszłym roku Phytobac, czyli ekologiczną myjnię dla opryskiwaczy. Pozwala on na zlikwidowanie zanieczyszczonej środkami chemicznymi wody z rurek, dysz i filtrów opryskiwacza.
Phytobac nie jest to konkretne urządzenie, ale koncepcja, która może być realizowana w zależności od warunków. Opryskiwacz jest myty na betonowej płycie, która ma spadek, tak aby woda po myciu spływała do zbiornika. W szczelnym, nieprzepuszczalnym i zadaszonym zbiorniku znajduje się mieszanka ziemi z pola i słomy. Mikroby znajdujące się w tym podłożu neutralizują środki ochrony roślin, a woda sama odparowuje.
Korzystając z okazji specjaliści z firmy Bayer przypomnieli rolnikom, jak bezpiecznie stosować środki ochrony roślin, biorąc pod uwagę owady pożyteczne i pszczoły.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
