Copy LinkXFacebookShare

Agricola-Lublin zaprezentowała odmiany zbóż ozimych i rzepaku

19 czerwca firma Agricola-Lublin zaprosiła rolników do obejrzenia poletek rzepaku i zbóż w miejscowości Zając (powiat Węgrowski, woj. mazowieckie). Dostarcza ona kompleksowe rozwiązania rolnikom nie  tylko z Lubelszczyzny, ale też z Podkarpacia, woj. świętokrzyskiego, czy też z południowego Mazowsza. 
 
– Tak jak w ubiegłym roku, dzięki uprzejmości Leszka i Pawła Błońskich przygotowaliśmy pola pokazowe dla naszych rolników, wysiewając 42 odmiany rzepaku i 62 odmiany zbóż ozimych – podkreślał Tomasz Filipek, dyrektor działu nasion i sprzedaży bezpośredniej Agricola-Lublin. – Planowaliśmy zorganizowanie masowej imprezy, jednak w związku z pandemią nie chcieliśmy tego robić, żeby nie stwarzać zagrożenia. Ubolewamy nad tym, że nie możemy pokazać pól rolnikom z całego naszego rejonu działania, ale zgromadzenie kilkuset osób w jednym miejscu byłoby zbyt ryzykowne. Zrobiliśmy więc tylko lokalny, otwarty dzień pola dla grup niezorganizowanych. 
 
Na pola w Zającu przyjechali rolnicy, z którymi współpracuje oddział firmy, mieszczący się w pobliskich Łosicach. Rolnicy zwiedzali pola w kilkuosobowych grupach. Informacji na temat odmian, ochrony i nawożenia udzielał Paweł Mieleszko, doradca  handlowy z oddziału w Łosicach oraz przedstawiciele firm.
 
Poletka łącznie zajmują powierzchnię 20 hektarów, a więc przybyli rolnicy mieli co oglądać. Na polach należących do Leszka Błońskiego zostały wysiane 62 odmiany zbóż, pochodzące z  różnych hodowli – 33 odmiany pszenicy ozimej, 11 odmian żyta ozimego, 9 odmian jęczmienia ozimego, a także 9 odmian pszenżyta ozimego. Wysiano je na glebach klasy IVa i IVb. 
 
Na polach, uprawianych przez  Pawła Błońskiego zasiane zostały 42 odmiany rzepaku ozimego, pochodzące z 11 hodowli. Rosną one na glebie klasy III i IV. Zarówno w zbożach, jak i w rzepaku zastosowano wiele wariantów ochrony chemicznej i nawożenia dolistnego. – Przy takiej skali odmian jest to ogromna praca, głównie właścicieli pól, a my tylko podpowiadamy co trzeba zrobić – podkreślał Tomasz Filipek. 
 
– Zboża wyglądają bardzo ładnie. Z resztą, tak jak jesienią – oceniał Paweł Mieleszko. – Pewne obawy o ich dalszy rozwój mieliśmy w marcu i w kwietniu, ze względu na panującą suszę. Ale pod koniec kwietnia i w  maju przyszedł upragniony deszcz i to można powiedzieć uratowało tegoroczne zbiory. Spodziewamy się dobrych zbiorów – dodał. 
 
– Dla rzepaku jesień również była łaskawa, a stresujący czas przyszedł wraz z wiosną, kiedy oprócz suszy, często występowały przymrozki, które uszkadzały rzepak, powodując pęknięcia na łodygach oraz redukcję strąków – przypominał Mieleszko. – Na szczęście pogoda w maju wynagrodziła niekorzystny marzec i kwiecień, a odpowiednia ochrona fungicydowa  pozwoliła zniwelować uszkodzenia. W tej chwili w moje ocenie wszystkie rzepaki wyglądają doskonale. Poszczególne odmiany nie odbiegają od siebie wizualnie, więc dopiero  kombajn ostatecznie zweryfikuje każdą z nich – skwitował. 
 
  •  Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!