Copy LinkXFacebookShare

„Rz”: Polska tonie w zbożu

Nawet 9,6 mln ton wynoszą zapasy zboża w Polsce. Zaraz po żniwach, które zapowiadają się dobrze, nasz rynek może zalać nowa fala plonów z Ukrainy. Czy minister rolnictwa poda się do dymisji? – pisze w piątek "Rzeczpospolita".

Dziennik przypomina, że "minister rolnictwa Robert Telus w kwietniu ‘dawał głowę’, że do żniw załatwi sprawę potężnej nadwyżki zboża, czyli wywiezie zapasy z Polski. A jeśliby się mu to nie udało, deklarował podanie się do dymisji".

"Zapasy w Polsce szacujemy na maksymalnie 9 mln ton" – powiedział gazecie analityk rynku zbóż Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej dr Wiesław Łopaciuk.

"Oto skąd wzięła się gigantyczna nadwyżka: ubiegłoroczne żniwa to 35,7 mln ton, do tego import z Ukrainy – 5 mln ton. Skonsumowaliśmy 25 mln ton, a wyeksportowaliśmy około 12,6 mln ton. Do pozostałych w ten sposób 3 mln ton należy doliczyć zapasy z 2022 r. w wysokości 6,5 mln ton. W magazynach mamy więc według różnych szacunków od 6 do 9,6 mln ton zboża" – wyjaśnia "Rz".

Według dziennika byłoby więcej, gdyby w maju nie przyspieszył eksport. "Przez polskie porty wypłynęło rekordowe 880 tys. ton zboża" – czytamy.

"Rz" podaje też, że "kolejną niespełnioną obietnicą ministra Telusa jest publikacja listy importerów zboża z Ukrainy". "Resort rolnictwa zbył milczeniem wszystkie pytania Rzeczpospolitej", a resort finansów odpisał tylko, że nazwy firm w zgłoszeniu celnym to „’indywidualne dane’, objęte tajemnicą" – pisze gazeta.

Gazeta zwraca ponadto uwagę, że "w lipcu w Polsce zaczynają się żniwa" i "może też dojść do zerwania międzynarodowego porozumienia zbożowego, które umożliwia eksport z Ukrainy przez Morze Czarne". "W takiej sytuacji Polskę zaleje kolejna fala ukraińskiego zboża" – czytamy.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!