Olbrzymie zróżnicowanie stanu ozimin
pszenica_po_rzepaku
Pszenica ozima wysiana po rzepaku ozimym 20 września 2015 r. (Sahryń, Zamojszczyzna). Foto_Artyszak
Po stopieniu się śniegu można zaobserwować, jak wyglądają plantacje zbóż ozimych. Gołym okiem widać różnice spowodowane przedplonem, starannością lub raczej niestarannością przygotowania przedsiewnego pola, precyzją, a nade wszystko terminem siewu.
Warto kolejny raz podkreślić, że termin siewu jest najważniejszym czynnikiem beznakładowym, czyli takim, który nie wymaga od rolnika wydania ani jednej złotówki, a w zamian przynosi wymierne korzyści. Zasiać przecież i tak kiedyś trzeba.
W tym sezonie wielu rolników będzie musiało siać jeszcze raz na tym samym polu, bo oziminy z późnych siewów raczej nie przetrwały; przy braku okrywy śnieżnej i ostrych mrozach na początku roku.
Nie wspominam o warunkach pogodowych i suszy, bo różnice można zaobserwować w tej samej miejscowości na kilku sąsiadujących ze sobą polach. Przebieg warunków atmosferycznych jesienią był identyczny.
Dołączone zdjęcia pochodzące z mojej rodzinnej wsi Sahryń na Zamojszczyźnie, pokazują, jak wiele zależy od zaangażowania i troski rolnika o właściwą uprawę i siew.
