Nadprodukcja hamuje wzrost cen zbóż. Ale rolnicy mogą spać spokojnie
zniwa17nowa
Tegoroczne zbiory zbóż w niektórych krajach będą rekordowe. Foto_Tytus Żmijewski
Spodziewane wysokie zbiory na świecie i ambicje największych światowych producentów, którzy celują w rekordowe wyniki nie sprzyjają podwyżkom cen zbóż w Polsce i na świecie. Poważniejszych spadków stawek nie należy się jednak spodziewać.
– W tym sezonie będziemy mieli kontynuację nadpodaży na rynkach zbóż i to w zasadzie wszystkich gatunków. Może trochę słabiej wygląda sytuacja w przypadku kukurydzy, ale raczej będzie to kontynuacja. Według ostatnich prognoz światowe zbiory zbóż będą znowu rekordowe – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Kalicki, kierownik Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych FAMMU/FAPA.
Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) – w związku z kończącymi się żniwami zbóż podstawowych na półkuli północnej – uaktualniła prognozy. Globalne zbiory bez ryżu w sezonie 2016/17 wyniosą 2068,9 mln ton, czyli o 22,9 mln ton więcej niż szacowano w lipcu.
Światowa produkcja pszenicy przewidywana jest na 743,2 mln ton, czyli o 6,8 mln ton więcej niż przed rokiem. Z kolei globalne zbiory kukurydzy prognozowane są na 1029,9 mln ton (+61,4 mln ton).
– Utrzymująca się nadpodaż to efekt wzrostu produkcji, jaki nastąpił kilka lat temu. Jedną z przyczyn jest skok cen zbóż z lat 2007-2009, związany z załamaniem na rynkach finansowych. Ceny nie wróciły do poziomu sprzed tej hossy. To rozkręca opłacalność rynku – mówi Andrzej Kalicki.
Drugim elementem nakręcającym produkcję jest zwiększony popyt ze strony sektora biopaliw. – Ten segment nie rozwija się tak szybko jak niektórzy przewidywali, ale jest bardzo mocny, zwłaszcza na rynku amerykańskim, gdzie spora część produkcji kukurydzy jest przeznaczana na te paliwa – wyjaśnia ekspert.
Dobre zbiory prognozowane są u większości głównych eksporterów zbóż. Rekordowego sezonu spodziewają się Rosjanie. Lipcowe prognozy mówiły o produkcji na poziomie 113-116 ton, w tym 70-71 ton pszenicy miękkiej. Wysoka podaż może nakręcać konkurencję na rynku, co oznacza presję na spadek cen.
– Ceny zbóż w Polsce i na świecie powinny być raczej zbliżone do obecnych, być może z niewielką tendencją spadkową. Będzie temu sprzyjała podaż, natomiast hamująco będzie na nią wpływało to, że po kilku latach systematycznego spadku stawek i tendencji zniżkowych na światowym rynku żywności, widzimy w tym roku tendencję do odbijania się od dna – mówi na koniec Kalicki.
Ceny żywności na świecie – zgodnie z indeksem FAO – w ubiegłym roku spadły o 19 proc., a w styczniu były najniższe od 7 lat. W tym roku zaczyna się to zmieniać i dla przykładu w czerwcu stawki odnotowały największy miesięczny wzrost od 4 lat. Eksperci prognozują jednak stabilizację na rynku.
