Copy LinkXFacebookShare

Jęczmień browarny i mieszanka zbożowo-strączkowa wysiane

W dniach 30-31 marca wysieliśmy 46 ha jęczmienia jarego browarnego oraz mieszankę zbożowo-strączkową na obszarze 17 ha.

Jęczmień jary browarny uprawiamy z przeznaczeniem dla firmy nasiennej, jest to materiał kwalifikowany kategorii B, odmiana RGT Planet. Przedplonem dla jęczmienia były buraki cukrowe. Po zbiorze buraków pole uprawiono agregatem Horsch Terrano 4 FX i pozostawiono na zimę.

30 marca bez dodatkowej uprawy wysiano zboże siewnikiem Horsch Pronto DC. Jest to jęczmień browarny, więc planowane nawożenie azotowe będzie minimalne.

Ziarno było zaprawione przez nas Azotobakteryną – szczepionką do roślin niemotylkowych. Producent zachwala, że dzięki zastosowaniu Azotobakteryny następuje wzbogacenie gleby w azot o 20 kg azotu na ha/rok.

Przedplonem mieszanki zbożowo-strączkowej była kukurydza uprawiana na oborniku, jesienią miał miejsce jej zbiór i uprawa pola agregatem Horsch Terrano. Następnie około 20 października wysiano pszenicę ozimą odmiany Rebel, która nie przetrwała zimy.

Pod pszenicę rozsiano nawóz wieloskładnikowy NPK 8-19-29 w ilości 300 kg/ha. W miejsce wymarzniętej pszenicy postanowiliśmy wysiać mieszankę: jęczmień jary, pszenica jara, pszenżyto jare i groch siewny.

Składniki mieszanki zaprawiono i zmieszano we własnym zakresie. Mieszankę zbożowo-strączkową nie łatwo sprzedać, ale w naszym gospodarstwie zostanie ona zmagazynowana z przeznaczeniem na paszę dla świń.

Mieszanka zbożowo-strączkowa umożliwia nam wywiązanie się z wymogów zazielenienia, lecz przede wszystkim programu rolnośrodowiskowego.

Wymogi zazielenienia to: nie więcej niż 75 proc. gruntów ornych mogą stanowić zboża i największa z upraw, dwie uprawy łącznie mogą stanowić maksymalnie 95 proc. gruntów ornych, a najmniejsza z trzech wymaganych upraw – minimum 5 proc. powierzchni gruntów ornych.

Z kolei żeby spełniać wymogi programu rolnośrodowiskowego nie więcej niż 65 proc. gruntów ornych mogą stanowić zboża oraz największa z upraw, w jednym roku muszą być wysiane co najmniej 4 uprawy oraz nie mniej niż 10 proc. powierzchni gruntów ornych zajmować może każda z czterech upraw.

W ciągu pierwszych czterech lat trwania programu rolnośrodowiskowego na każdym polu muszą być zrealizowane dwa tzw. zabiegi z praktyk dodatkowych: przyorany obornik lub słoma oraz wysiany międzyplon. Nie można zastosować dwóch praktyk dodatkowych w tym samym roku. Tak więc dostosowanie płodozmianu do wymogów PRŚ do łatwych nie należy.

Równolegle trwało przygotowanie pola pod buraki cukrowe: uprawa agregatem Horsh Terrano, zbiór kamieni, uprawa agregatem do uprawy przedsiewnej. Jednak z siewem buraków postanowiliśmy się wstrzymać.

Wciąż pamiętamy rok 2015, kiedy to zbyt wczesny siew buraków i przymrozki po wschodach spowodowały niską obsadę i zmniejszony plon. Jednak siewnik Kverneland Monopill nie stoi w garażu – od końca marca usługowo sieje buraki.

***

Mariola Pietrzak wraz z mężem Wojciechem  prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 450 ha w Szczutowie, powiat golubsko-dobrzyński. Uprawy: rzepak, pszenica, buraki, kukurydza, pszenżyto, jęczmień, strączkowe. Produkcja zwierzęca: trzoda chlewna w cyklu zamkniętym, chów bydła mięsnego LM.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!