Polskie jabłka pojadą do Tajlandii. To nowy kierunek eksportu
jablka_tajlandia.jpg
Jabłka z Polski trafią na tajski rynek. Foto_PAP/Jakub Kaczmarczyk
Sukcesem zakończyły się starania Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Ambasady RP w Bangkoku o otwarcie rynku Tajlandii dla polskich jabłek – poinformowało ministerstwo rolnictwa.
Przepisy określają, że eksport jabłek z Polski odbywa się na podstawie zezwolenia importowego, wydawanego przez Departament Rolnictwa Tajlandii. Zezwolenia wydawane są importerom, dlatego konieczne jest bezpośrednie nawiązanie kontaktów handlowych pomiędzy zainteresowanymi tajskimi importerami i polskimi eksporterami.
"Wymagania fitosanitarne obejmują zasady rejestracji podmiotów produkujących i pakujących owoce przeznaczone na eksport do Tajlandii, lustracje prowadzone przez producentów na obecność występowania w uprawie określonych organizmów szkodliwych oraz podejmowania działań zwalczających w przypadku ich zaobserwowania, a także wytyczne w zakresie pakowania i oznakowania opakowań, wykorzystywanych do transportu owoców" – czytamy w komunikacie.
W związku z tym, że rynek Tajlandii został otwarty po zakończeniu bieżącego sezonu wegetacyjnego, na eksport ze zbioru 2019 r. będą mogły być przeznaczone wyłącznie owoce pochodzące od producentów oraz z pakowalni zarejestrowanych przez wojewódzkie inspektoraty przed tegorocznym sezonem na potrzeby eksportu jabłek do innych państw poza europejskich, a ich uprawa była kontrolowana i pozytywnie oceniona przez Inspekcję lub jednostkę certyfikującą – zaznaczono.
Szczegółowych informacji w zakresie warunków eksportu, w tym aktualizacji wpisu do rejestru, udzielają jednostki terenowe Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
