Copy LinkXFacebookShare

KUPS: na rynku może być zamieszanie. Minister zaskoczył przetwórców

Jesteśmy jako branża zdziwieni i zaskoczeni nagłą decyzją ministra rolnictwa na temat skupu 500 tys. ton jabłek z rynku przez wskazaną do tego firmę – napisało Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) w oświadczeniu.

"Przedsiębiorstwa przetwórcze zrzeszone w naszej organizacji (ok. 70 proc. rynku), a także inne firmy z otoczenia branżowego, z którymi pozostajemy w stałym kontakcie, nie zostały poinformowane o planowanych przez ministerstwo rolnictwa rozwiązaniach czy też zaproszone do współpracy" – poinformowała KUPS.

Stowarzyszenie zaznaczyło, że nie uczestniczyło w przygotowaniach do tego przedsięwzięcia, a o planach resortu dowiedziało się z mediów. KUPS podkreśliła, że proponowała resortowi rolnictwa "interwencyjny skup z dopłatą rządową, realizowany w zakładach jej członków".

"Byliśmy gotowi przeprowadzić taki projekt we współpracy z resortem i uważamy, że działanie to można było zaplanować jeszcze przed sezonem, gdy znane już były zapowiedzi rekordowej nadpodaży jabłek. Rozpoczęty wcześniej i odpowiednio skoordynowany skup wspomagany, odbyłby się z korzyścią dla całej branży, tj. i sadowników, i przetwórców" – podkreśliła KUPS.  

Branża przetwórców zwraca uwagę, że podjęcie przez rząd skupu jabłek w środku trwającego sezonu może wprowadzić duże zamieszanie na rynku oraz spowodować efekt negatywny.

"Jesteśmy sceptycznie nastawieni do nieprzemyślanych gruntownie działań wprowadzanych w tak szybkim trybie, tym bardziej, że pomysł ministerstwa został ogłoszony ad hoc i podany do wiadomości w formie bardzo ogólnych zapowiedzi" – czytamy w stanowisku.


"Wielką niewiadomą pozostają dla nas kryteria, według którego został wyłoniony podmiot odpowiedzialny za skup, firma Eskimos S.A. Mamy nadzieję, iż wybór ten dokonał się w ramach postępowania przetargowego, jakie zwykle towarzyszy decyzjom związanym z dysponowaniem środkami publicznymi, niemniej żadna informacja o takim działaniu nie była jak dotychczas upubliczniona" – napisano.

W czwartek minister Jan Krzysztof Ardanowski po spotkaniu z sadownikami poinformował dziennikarzy, że resort podejmuje działania, które sprawią, że nie będzie dalej utrzymana dramatycznie niska cena 10-15 groszy za kilogram jabłek.

Jego zdaniem ceny płacone rolnikom, nie mają żadnego uzasadnienia, również ekonomicznego. Minister ocenił, że takie zachowanie ze strony podmiotów skupowych nie ma nic wspólnego z etyką biznesu, dlatego rolnicy nie mogą być pozostawieni bez pomocy.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!