Wapnowanie. Nareszcie powstaje państwowy program
wapnowanie_pole
Fot. Flickr/Mark Robinson / Wapnowanie gleby
Kto ma wiedzę o rolnictwie, ma też świadomość, iż zakwaszenie gleb stanowi jeden z ważniejszych elementów chemicznej degradacji i w przypadku Polski od lat pozostaje dużą barierą w produkcji i w ochronie środowiska – mówił w Sejmie wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki.
Jak informował posłów z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, według danych statystycznych zużycie wapna nawozowego w Polsce zmniejszyło się po zniesieniu dotacji udzielanych do 1 maja 2004 r. przez ministerstwo rolnictwa.
– Aktualnie stanowi ok. 30 proc. ilości wapna stosowanego w końcu lat 90. W ostatnich latach średnie zużycie wapna to ok. 40 kg na jeden hektar użytków rolnych – informował Bogucki.
W styczniu 2016 r. resort rolnictwa zwrócił się do ministra środowiska w kwestii uruchamiania programów finansowania zabiegu wapnowania gleb jako działania prośrodowiskowego. Bo ten aspekt był dotychczas pomijany.
– Niezaprzeczalne jest, że wapnowanie w rolnictwie przyczynia się do poprawy stanu środowiska, w tym jakości gleb i wód, jak również podnosi jakość produkowanej żywności. Obowiązujące od 2004 r. zasady wynikające z dyrektywy azotanowej oraz konwencji helsińskiej nakazują podjęcie działań dla zmniejszenia zanieczyszczeń biogenami. Wapnowanie ma wpływ na redukcję odpływu azotu ze źródeł rolniczych do wód – zaznaczał wiceminister.
Przypominał, że w latach 2004-2008 niektóre wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej realizowały programy działań uwzględniające rekultywację gleb zakwaszonych poprzez nawożenie wapnem. Ale w lipcu 2008 r. minister środowiska wyraził opinię, iż wapnowanie jest typowym zabiegiem agrotechnicznym, a nie prośrodowiskowym.
– To stanowisko zahamowało aktywność wojewódzkich funduszy w tym zakresie. Jedynie Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach od 2011 r. do dnia dzisiejszego dotuje wapnowanie gleb zakwaszonych w województwie śląskim wskutek zanieczyszczeń przemysłowych – zaznaczał Jacek Bogucki.
Obecnie temat wspierania zabiegów wapnowania idzie do przodu. Resort środowiska w kwietniu br. zaproponował wypracowanie jednolitych kryteriów, za pomocą których możliwe będzie dokonanie oceny, czy wapnowanie w danym regionie kraju i danym przypadku jest zabiegiem agrotechnicznym, czy zabiegiem służącym ochronie środowiska.
Ponadto na zlecenie resortu rolnictwa Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach przygotował opracowanie pt.: "Środowiskowe aspekty zakwaszenia gleb w Polsce". Dokument został przekazany do ministerstwa środowiska jako podstawa przyszłego programu wapnowania gleb.
– Przygotowując tego typu program, należy mieć na uwadze wsparcie państwa w tym zakresie, by rzeczywiście trafiło do rolników i przyniosło efekty. Wcześniejsze programy, mimo pozytywnego wpływu na ilość zużywanego wapna, prowadziły też w niektórych wypadkach do nieprawidłowości, które były objęte i postępowaniami prokuratorskimi,
i dochodzeniami – podkreślał wiceminister Bogucki.
Chodziło o oszustwa i przestępstwa w postaci poświadczania nieprawdy, fikcyjnego obrotu wapnem nawozowym w tamtym okresie.
– Nowy program powinien uwzględnić te wszystkie aspekty związane z korzystaniem z wapna, ze zwiększeniem zużycia i faktycznym wpływem na poprawę stanu środowiska. Rzeczywiście wapno, szczególnie w mniejszych gospodarstwach, praktycznie nie jest od lat stosowane – przyznał wiceminister.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
