Uprawa konopi dobrą alternatywą dla podstawowej produkcji
uprawa_konopie1
Fot. Dariusz Kucman
Uprawa konopi jest bardzo perspektywiczna. Jest to roślina, która można wykorzystać w niemal we wszystkich branżach, ma właściwości prozdrowotne i pomaga chronić środowisko – wynika z prezentacji przedstawionych na posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. biogospodarki i innowacyjności w rolnictwie.
– Widzimy w tej uprawie duże perspektywy w takim znaczeniu, że poszukujemy w Polsce dywersyfikacji upraw. Mamy zdominowane pola roślinami zbożowymi i każda dywersyfikacja ma znaczenie – tłumaczył na posiedzeniu podkomisji stałej wiceminister rolnictwa Ryszard Kamiński.
Jak mówił, rolnicy coraz bardziej interesują się uprawą konopi poszukując dla swoich gospodarstw alternatywy dla podstawowej produkcji, gdyż opłacalność większości upraw dość niska.
Kamiński zwrócił uwagę, że uprawa konopi ponadto doskonale nadaje się do reaktywacji zniszczonych gleb. Taki eksperyment był robiony w przypadku gleb zniszczonych gleb wokół kopalni w Bełchatowie.
Powierzchnia upraw konopi w Polsce i na świecie od kilku lat systematycznie wzrasta. Prognozy na najbliższe lata są optymistyczne. W Polsce w latach 2012-2018 uprawa konopi powiększyła się 5-krotnie: z 0,6 tys. ha do ponad 3 tys. hektarów – poinformował wiceminister.
Głównymi rejonami uprawy roślin włóknistych są Żuławy, Wielkopolska, Nizina Śląska i Wyżyna Lubelska, które charakteryzują się dobrymi warunkami glebowymi.
Wiceminister zaznaczył, że rolnik może ubiegać się o wsparcie przy uprawie tej rośliny w wysokości 135 zł do hektara.
Cała roślina konopi dostarcza różnych surowców do różnych sektorów gospodarczych. Wiechę wykorzystuje się na potrzeby produkcji ekstraktów CBD (kannabidioli poszukiwanych do produkcji leków i suplementów diety); nasiona dostarczają białka, wytwarza się z nich olej konopny wykorzystywany do celów żywieniowych i w kosmetyce (kwasy omega 3 i 6), z łodyg uzyskuje się włókno, paździerze wykorzystywane w budownictwie i do produkcji kompozytów, słoma zaś jest cennym źródłem biomasy do produkcji bioetanolu II generacji – wyliczała dyrektor Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich Małgorzata Zimniewska.
Dyrektor podkreśliła, że zaletą konopi jest to, że wytworzone z niej komponenty są biodegradowalne i w części mogą zastąpić plastik. Poinformowała, że Instytut pracuje nad wieloma innowacyjnymi technologiami związanymi z tą rośliną.
Przedstawiciel Instytutu Przemysław Baraniecki przypomniał, że uprawa konopi jest regulowana ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii i na ich produkcję potrzebne jest zezwolenie. Zapewnił, że odmiany konopi opracowane przez Instytut nie zawierają substancji halucygennych (THC poniżej 0,2 proc. w suchej masie), a produkty z nich uzyskiwane są prozdrowotne.
Z dyskusji wynikało, że uprawa konopi rozwija się zbyt wolno m.in. z powodu braku nasion, maszyn do ich uprawy jak również przetwórców, którzy mogli by np. wytwarzać z ich włókien tkaniny. W opinii uczestników podkomisji, bardzo przeszkadza rozwojowi branży konopnej przekonanie n.in. Głównego Inspektoratu Sanitarnego, że konopie są szkodliwe.
Zdaniem przewodniczącego podkomisji Jarosława Sachajko, zakresie produkcji konopi potrzebna jest zmiana przepisów. Zaapelował o składanie propozycji takich zmian.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
