Copy LinkXFacebookShare

Środki ochrony roślin będzie można stosować przy silniejszym wietrze

Zmianę wartości maksymalnej dopuszczalnej prędkości wiatru przy stosowaniu środków ochrony roślin sprzętem naziemnym, z uwzględnieniem rozwoju technologii ograniczających znoszenie cieczy użytkowej podczas zabiegu – przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia.

Chodzi o zmianę rozporządzenie w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin. Projekt trafił właśnie do konsultacji publicznych.

Więcej dni z mocniejszym wiatrem

Zgodnie z par. 3 obecnego rozporządzenia, „środki ochrony roślin na terenie otwartym stosuje się, jeżeli prędkość wiatru nie przekracza 4 m/s”. W ocenie autorów nowelizacji przepis ten nie uwzględnia postępu technologicznego ani zmian klimatycznych, jakie nastąpiły w ostatnich latach.

W opisie projektu powołano się na Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy (IOR-PIB), który wskazuje, że zmiany klimatyczne powodują wzrost liczby dni z prędkością wiatru powyżej 4 m/s, szczególnie w okresie intensywnych prac polowych (w tym terminów wykonywania zabiegów ochrony roślin – co ma miejsce najczęściej w okresach kwiecień-czerwiec oraz wrzesień-październik). Tym samym możliwości wykonania zabiegów ochrony roślin w optymalnych terminach, zgodnie z obowiązującymi przepisami, są coraz mocniej ograniczone.

Znaczne ograniczenia zabiegów

„Dla zobrazowania problemu Instytut dokonał analizy danych meteorologicznych dla wybranych 10 lokalizacji (reprezentatywnych miejscowości w obrębie całej Polski). Dla lokalizacji tych zebrano uśrednione odczyty w skali roku, tj. maksymalne prędkości wiatru, średnie prędkości wiatru, procentowy udziału dni – w skali całego roku – z prędkością wiatru wynoszącą do 2 m/s, w przedziale 3-5 m/s oraz 6-7 m/s” – czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Jak tam dodano, analiza ta wykazała, że średnia prędkość wiatru wahała się między 1,6 a 4,1 m/s, czyli blisko wynikającego z przywołanych wyżej przepisów progu dla prędkości wiatru wynoszącego 4 m/s. Jednocześnie, średnio około 45 proc. dni mieściło się w zakresie prędkości wiatru obejmującym 3-5 m/s.

„Oznacza to, że obowiązujące ograniczenie dla prędkości wiatru wynoszące ≤4 m/s uniemożliwia wykonanie znacznej liczby zabiegów w optymalnych terminach agrotechnicznych. Z kolei procentowy udział dni z prędkością wiatru w przedziale 6-7 m/s stanowił od około 1 do 12 proc.” – przekazano w uzasadnieniu.

Technika poszła bardzo do przodu

Jednocześnie – według IOR-PIB – w ostatnich latach obserwuje się gwałtowny rozwój technik i metod ochrony roślin, w tym nowoczesnej aparatury, sprzętu i narzędzi do ochrony roślin, co stwarza obecnie nowe możliwości prowadzenia bezpiecznej i efektywnej ochrony upraw przed agrofagami.

„Nowoczesne technologie opryskiwania (rozpylacze antyznoszeniowe, rozpylacze eżektorowe klasy DRT – Drift Reduction Technology 75-95 proc., opryskiwacze z pomocniczym strumieniem powietrza, opryskiwacze tunelowe, adiuwanty typu DRA – Drift Reducing Agents), w opinii Instytutu, pozwalają na znaczną redukcję znoszenia cieczy użytkowej, także przy wiatrach o prędkości wyższej niż 4 m/s” – brzmi dalej opis projektu.

W związku z powyższym, w oparciu o ocenę dostępnej literatury, a także przegląd rozwiązań stosowanych w innych krajach, Instytut zaproponował podniesienie progu maksymalnej dopuszczalnej prędkości wiatru przy wykonywaniu zabiegów ochrony roślin sprzętem naziemnym do 5 m/s, przy zastosowaniu technik ograniczających znoszenie o co najmniej 75 proc. Podobne wnioski przedstawił Instytut Ogrodnictwa – Państwowy Instytut Badawczy.

Podwyższony próg prędkości wiatru  

W konsekwencji zaproponowano zmianę rozporządzenia polegającą na umożliwieniu stosowania środków ochrony roślin sprzętem naziemnym przy prędkości wiatru nieprzekraczającej 5 m/s, pod warunkiem zastosowania techniki ograniczającej znoszenie o co najmniej 75 proc. (opryskiwacze ciągnikowe i samobieżne: sadownicze tunelowe oraz polowe wyposażone w pomocniczy strumień powietrza lub inne techniki ograniczające znoszenie cieczy użytkowej).

Jeżeli takich technik ktoś nie będzie stosować, pozostaje wówczas w mocy próg prędkości wiatru na poziomie 4 m/s.

Warto dodać, że w tym roku o zmianę przepisów w tym zakresie apelowały wspólnie Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych oraz Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych (opisywaliśmy to wystąpienie w materiale, do którego link jest powyżej).

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!