Przerób rzepaku pozostaje na szczytowym poziomie. Ale jest zagrożenie
rzepak_przerob
Udział biopaliw produkowanych np. z nasion rzepaku ma spaść do 7 procent / fot. Krzysztof Wrutniak
Łącznie 1 584 tys. ton rzepaku, a więc niemal dokładnie tyle samo, co w analogicznym okresie 2021 roku (1 591 tys. ton), przerobiły w I półroczu 2022 roku tłocznie zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju (PSPO).
"W ujęciu sezonowym przerób rzepaku w sezonie 2021/2022 pozostał więc na szczytowym poziomie, osiągając 3 217 tys. ton. Podaż oleju surowego wzrosła z kolei do rekordowych 1 310 tys. ton" – podaje w komunikacie PSPO.
Stowarzyszenie podkreśla, że kluczowym odbiorcą polskiej produkcji oleju rzepakowego pozostaje niezmiennie sektor biodiesla. Według danych KOWR tylko w I kwartale br. krajowi wytwórcy estrów zużyli go ponad 229 tys. ton, natomiast w całym sezonie 2021/2022 należy się spodziewać, że rodzimi producenci biodiesla efektywnie zagospodarowali ponad 920 tys. ton oleju rzepakowego.
"Produkcja oleju surowego w całym sezonie 2021/2022 wzrosła o 34 tys. ton w porównaniu do 2021 roku, osiągając w I połowie br. 642 tys. ton. Z kolei podaż oleju rafinowanego wzrosła do 279 tys. ton wobec 268 tys. ton w okresie styczeń-czerwiec ubiegłego roku, co wynika nie tylko z większej produkcji oleju surowego, ale jednocześnie sam udział rafinatu w tym okresie wzrósł do 46 proc. wobec średnio 40 proc. notowanych w poprzednich 2 latach. Na wysokim poziomie utrzymuje się również krajowa podaż białkowych komponentów paszowych z rzepaku. Łącznie członkowie PSPO wyprodukowali w sezonie 2021/2022 1 713 tys. ton poekstrakcyjnej śruty rzepakowej oraz 155 tys. ton makuchu" – wylicza PSPO.
Mariusz Szeliga, prezes Zarządu PSPO wskazuje, że pomimo różnych perturbacji na rynku oleistych w poprzednim sezonie, łączny przerób rzepaku w PSPO został utrzymany na rekordowym poziomie.
"Wobec rekordowych zbiorów w tym roku nie pozostaje nam nic innego jak tylko zwiększyć przerób nasion w Polsce, co jednak będzie zależne od ostatecznych rozwiązań ustawowych określających popyt na polski biodiesel w 2023 roku. Proponowane bowiem w ostatnim czasie przez rząd przepisy mogą doprowadzić do ograniczenia przerobu rzepaku porównywalnego do zamknięcia dwóch dużych zakładów w Polsce. Takie działanie w dobie rekordowych żniw negatywnie odbije się na opłacalności całego łańcucha dostaw, od producentów rolnych poczynając" – stwierdził Szeliga.
"Oczekiwaliśmy dobrych zbiorów rzepaku, aby mieć zabezpieczenie surowcowe na kolejny sezon. Nie zakładaliśmy jednak, że możemy mieć problem z biopaliwami, które jak dotychczas dobrze się w Polsce rozwijały, przynosząc wielostronne korzyści. Krajowa branża olejarska jest w stanie efektywnie zagospodarować rekordową podaż krajowych nasion o ile nie ziści się czarny scenariusz dla polskiego biodiesla, który wyłania się z projektu nowelizacji ustawy biopaliwowej zatwierdzonego przez Radę Ministrów kilka dni temu " – podsumował Adam Stępień, dyrektor generalny PSPO.
- Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
