Rzepakom trzeba zapewnić mikroelementy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Wojciech Prokop (bea) | redakcja@agropolska.pl
29-04-2015,14:55 Aktualizacja: 29-04-2015,15:04
A A A

Zimowa aura okazała się po raz kolejny wyjątkowo łaskawa i rzepaki przetrwały ostatnią zimę w wyjątkowo dobrej kondycji. Cóż jednak z tego, jeśli jesień, a potem wczesna wiosna w większości kraju były wyjątkowo suche? Rośliny nie miały wystarczającego dostępu do wody, nie były w stanie prawidłowo pobierać składników pokarmowych z gleby.

Prawidłowe odżywienie roślin w tych okresach jest warunkiem optymalnego rozwoju. W dobie innowacyjnych, zaawansowanych technologii hodowli, nawożenia i ochrony roślin uprawnych, nie możemy cały czas uwolnić się od podstawowego czynnika ograniczającego wysokość i jakość plonu – dostępności wody. Jesteśmy jednak w stanie, w pewnym stopniu, ograniczać szkodliwość okresowych niedoborów tego składnika, zarówno dla rzepaku, jak i dla innych roślin uprawnych.

Możemy to osiągnąć dbając o staranną i zgodną z zaleceniami uprawę roli – w celu utrzymania właściwej struktury oraz o kompleksowe odżywianie roślin, gdyż jedynie takie umożliwia ograniczenie skutków stresów. Dbałość o najlepszą dostępność składników pokarmowych przyniesie efekt również w latach o optymalnej strukturze opadów, bo jeśli zapewnimy dostępność wszystkich składników mineralnych potrzebnych do budowania plonu, to w przypadku optymalnego uwilgotnienia zwiększamy szansę na osiągnięcie możliwie najwyższego na danym stanowisku plonu.

Największe znaczenie w przypadku odżywiania mineralnego ma nawożenie przedsiewne. Właściwe pH i struktura gleby, odpowiednie ilości, formy i proporcje składników pokarmowych wzbogaconych o pierwiastki drugorzędne (również mikroelementy), to podstawa tworzenia przyszłego plonu. Oczywiście w odżywianiu rzepaku, tak jak i w każdej innej uprawie, najbardziej plonotwórczym pierwiastkiem jest azot, ale nie można zapomnieć o innych istotnych składnikach, takich jak potas (odpowiadający za gospodarkę wodną roślin) czy siarka albo wapń, fosfor i magnez, których dostępność pozwala na odpowiednie wykorzystanie azotu.

Najwyższy czas na drugą dawkę azotu w rzepaku

Ocieplenie spowodowało, że ruszyły prace polowe. Zauważyłem, że część rolników nie zastosowała jeszcze drugiej dawki azotu w uprawie rzepaku ozimego, z obawy przed ostatnim, załamaniem pogody. Najwyższa pora nadrobić to zaniedbanie....

Jednak z racji tego, że w rzepaku dawno już minął termin stosowania nawozów posypowych, skupmy się na odżywianiu tej rośliny za pomocą preparatów płynnych. Ktoś może trafnie zapytać: płynnych czy dolistnych? Nie każdy nawóz płynny jest przecież nawozem dolistnym, a nie każdy nawóz dolistny musi mieć postać płynną. Na rynku dostępnych jest wiele nawozów dolistnych w postaci granul, kryształków czy proszków przeznaczonych do rozpuszczania w wodzie. Oferowane są także nawozy w postaci płynnej zawierające składniki biostymulujące, przeznaczone do stosowania grubokroplistego tak, aby były pobierane głównie poprzez system korzeniowy roślin. Przykładem takiego nawozu jest chociażby Fertiactyl Starter zawierający min. kwasy humusowe i huminowe, których pozytywne działanie na glebę, jej strukturę i pojemność wodną oraz wiązanie toksycznych jonów glinu jest nie do przecenienia.

O zapotrzebowaniu rzepaku na bor, molibden i mangan w kolejnym materiale

 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj