Już czas na drugą dawkę azotu w rzepaku

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: dr inż. Arkadiusz Artyszak | artyszak@agropolska.pl
30-03-2016,16:55 Aktualizacja: 31-03-2016,10:54
A A A

Część rolników pierwszą dawkę azotu w uprawie rzepaku ozimego wysiało cztery a nawet więcej tygodni temu. Czas wysiać drugą. 

Tak mizernego rzepaku nie było chyba jeszcze nigdy - zgodnie twierdzą wszyscy rolnicy, z którymi rozmawiałem. Na złą kondycję roślin wpływ miało wiele czynników.

Przede wszystkim utrudnione wschody i wzrost jesienny poprzez ubiegłoroczną suszę oraz silne mrozy przy braku śniegu w styczniu. Swój wpływ miały także niskie temperatury panujące do niedawna w nocy.

W efekcie rośliny mają słaby system korzeniowy, który wolno pobiera wodę i składniki pokarmowe. Część rolników twierdzi, że rośliny w ogóle nie przyrastają, a zastosowane w pierwszej dawce wiosną nawozy w ogóle nie działają. Myślę, że sytuacja się zmieni, gdy tylko temperatura wzrośnie.

rzepak ozimy, szkodniki, żółte naczynia, sygnalizacja, chowacz brukwiaczek, chowacz czterozębny, słodyszek rzepakowy

Żółte naczynia lub tablice w rzepaku

Wraz z oczekiwanym ocieplenie na plantacjach rzepaku pojawi się pierwszy szkodnik - chowacz brukwiaczek, a po nim chowacz czterozębny. Aby ich nie przegapić, trzeba wystawić żółte naczynia lub tablice lepowe.   Żółty kolor naczyń...

Uważa się, że drugą dawkę azotu powinno się zastosować po trzech, najpóźniej po czterech  tygodniach od pierwszej, najpóźniej na początku pąkowania rzepaku.

Do osiągnięcia takiej fazy przez rośliny w tym sezonie na zdecydowanej większości plantacji jest jeszcze daleko. W drugim terminie stosuje się saletrę amonową lub mocznik.

Nie ma co stosować zbyt dużych dawek azotu, bo to przedłuża kwitnienie roślin i w efekcie rzepak na plantacjach intensywnie, a może zbyt intensywnie nawożonych azotem, dojrzewa późno. Jego zbiory wypadają nawet po zbiorze zbóż. Poza tym rośliny przenawożone azotem łatwiej są porażane przez choroby i silniej uszkadzane przez szkodniki. Zwiększa się także ich podatność na wyleganie.

Za ograniczeniem dawek azotu przemawia także mała obsada roślin. Na każdą z tych roślin będzie przypadało więcej azotu niż gdyby roślin było więcej. Teoretycznie, gdy roślin rzepaku jest niewiele, to każda z nich powinna być bardziej wyrośnięta, wytworzyć więcej rozgałęzień i łuszczyn.

Jednak patrząc na dotychczasowe zaawansowanie wzrostu rzepaku trudno jest oczekiwać, aby tak się w tym sezonie stało. Wreszcie najważniejsza wątpliwość: czy tak intensywne nawożenie w tym roku może się opłacić?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj