Rolnicy długo poczekają na pieniądze. Szacowanie strat jeszcze potrwa
susza_1_gromadzki
Zagrożenie suszą występuje na powierzchni 9,5 proc. gruntów ornych w 971 gminach. Fot. Tytus Żmijewski
Mateusz Fila z Wydziału Infrastruktury i Nieruchomości Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego nie ukrywa, że szacowanie strat i ocena protokołów w związku z suszą w regionie może jeszcze potrwać… dwa miesiące.
Do wojewody opolskiego trafiły dotychczas zgłoszenia zbiorcze z 47 gmin, a 28 protokołów zostało już zweryfikowanych. Susza dotknęła około 2 tysięcy gospodarstw w regionie. Najbardziej ucierpiały zboża ozime i jare.
– Na chwilę obecną straty na Opolszczyźnie spowodowane suszą szacowane są na około dwa miliony złotych, ale szacowanie wciąż trwa – powiedział na antenie Polskiego Radia Opole.
Dodał, że producent rolny, który otrzyma protokół musi zdecydować, co z nim zrobić. Część z nich po prostu pragnie posiadać taki dokument, który będzie mówić o tym, że była komisja i oszacowała straty. Pozostali mogą z kolei skorzystać z pomocy państwa.
W przypadku strat w wysokości 30 procent producent rolny może starać się o kredyt niskoprocentowy. Będą także dopłaty do jednego hektara w przypadku strat w uprawach rolnych z tytułu 70 procent, w tym przypadku połowa upraw musi być ubezpieczona.
– Plony są niższe, myślę, że straty wyniosą ponad 300 mln zł – powiedział na antenie rozgłośni Antoni Konopka, wicemarszałek odpowiedzialny za rolnictwo. – Ciągle jesteśmy zaskakiwani. W 2015 roku, kiedy były problemy z suszą, na ostatnim spotkaniu z ministrem Sawickim mówiliśmy o problemie mikroretencji, magazynowania wody. Ewidentnie wyszło na to, że musimy tę wodę w rolnictwie magazynować, uczyć się nią gospodarować. Jest również kwestia technologii upraw, nowych odmian czy gatunków. I trzy lata rząd nic nie zrobił – dodał.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
źródło: Polskie Radio Opole
