„Popiół” na polach. Susza znowu poważnie zagraża uprawom
suszznow_fot._dk
Na polach wierzchnia warstwa ziemi jest sucha jak popiół. Uprawom przydałyby się obfite opady deszczu. Fot. DK
„Całkiem niedawno wielu rolników wyrażało niezadowolenie, że nie może wjechać na pola, bo jest zbyt mokro. Z powodu braku w ostatnim czasie znaczących opadów deszczu, obecnie niestety mamy już zdecydowane objawy suszy” – wskazuje Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR).
Jak zaznacza WIR na swojej stronie internetowej, do tego dochodzi jeszcze wiatr oraz – w ciągu dnia – nasłonecznienie i coraz wyższa temperatura.
„Najgorsza sytuacja jest na glebach słabych klas bonitacyjnych. Wierzchnia warstwa gleby, tj. 0-7 cm, można powiedzieć na większości obszaru Polski, jest przesuszona. Podobna sytuacja jest na głębokości 7-28 cm. Obecnie nie widać przesycenia gleby wodą. W wielu uprawach widać natomiast zwijające się liście i usychanie roślin. Tym bardziej, że plantacje zostały osłabione niedawnymi przymrozkami. Sytuacja może się jeszcze pogłębić, gdyż prognozy meteorologiczne w najbliższym czasie nie przewidują znaczących opadów, które mogłyby zasilić rośliny i poprawić sytuację nawilgocenia gleby” – czytamy na portalu wielkopolskiej izby.
Jak tam dodano, trzeba się cieszyć z tego, że w nielicznych miejscach są jeszcze zastoiska wodne, bo one oddziałują bezpośrednio na sąsiadujące rośliny.
„Co prawda w miejscu zastoisk roślin nie ma, ale za to sąsiadujące rośliny mają dostęp do wody. Należałoby, jeśli to możliwe, zatrzymać najdłużej wodę w urządzeniach melioracyjnych: rowach, drenach, itd. Podsiąkanie wody złagodzi jej niedobory w uprawach, a rośliny będą mogły się rozwijać prawidłowo” – wskazuje WIR.
Jednocześnie zwraca uwagę na stan wody w rzekach Polski, który w zdecydowanej większości kształtuje się na poziomie wód niskich i średnich.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
