Kosztowne błędy plantatorów buraków cukrowych

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: DR INŻ. ARKADIUSZ ARTYSZAK | REDAKCJA@AGROPOLSKA.PL
28-12-2014,16:35 Aktualizacja: 19-01-2015,11:45
A A A

Będąc na Zamojszczyźnie zaskoczył mnie widok wielu nieprzykrytych pryzm z burakami cukrowymi. Żal patrzeć jak wyglądały. Czy ich właścicielom nie szkoda ponosić w ten sposób dodatkowych strat?

Raz na trzy lata plantatorów buraków dotykają tak zwane późne dostawy. Chodzi o odbiór surowca po 1 grudnia.

Należy pamiętać, że całą odpowiedzialność za przechowywanie oraz możliwe straty ponosi rolnik. Premie za późne dostawy w żaden sposób ich nie rekompensują.  

Gdy temperatura spada poniżej 10°C buraki trzeba okryć, gdy temperatura wzrasta należy je odkryć, aby nie doszło do samozagrzania.

Prognozy pogody przewidywały na wschodzie kraju siarczyste mrozy oraz opady śniegu. Mimo to część rolników wiedząc o szybkim odbiorze (w święta lub tuż po nich) nic nie zrobiło z pryzmami.

Dobra agrowłóknina chroni korzenie nie tylko przed przemarzaniem, ale również  opadami. Woda, która dostanie się do wnętrza pryzmy doskonale ułatwia gnicie buraków. Skutecznie także utrudnia odbiór, gdy zamarzną. Trzeba wtedy rozbijać zmrożone buraki przy pomocy ładowaczy ciągnikowych, bo oczyszczarko-ładowarka  sobie z nimi nie radzi.

Warto więc uzmysłowić sobie, że od przechowalnictwa buraków nie da się uciec. Wręcz przeciwnie - trzeba się go dobrze nauczyć, bo od 2017 roku przechowywanie będzie znacznie dłuższe niż teraz.

Po zniesieniu limitów produkcji buraków będzie się ich u nas uprawiać prawdopodobnie więcej, a tym samym kampania cukrownicza będzie dłuższa i dłużej trzeba będzie składować buraki na pryzmach.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj