Copy LinkXFacebookShare

Inspektorzy śledzą ziemniaki. Pola na kwarantannie

Przenoszeniu chorób sprzyja wysadzanie bulw "od sąsiada" lub zakup ziemniaków wysadzanych jako niekwalifikowane – przestrzegają inspektorzy ochrony roślin i nasiennictwa.

Kontrole bulw ziemniaków to jeden z corocznych, jesiennych obowiązków Inspekcji.

"Podlegają jej producenci, którzy są zarejestrowani w urzędowym rejestrze podmiotów profesjonalnych i posiadają indywidualny numer producenta: markety, sklepy, hurtownie, centra dystrybucji, targowiska i giełdy – podmioty zajmujące się sprzedażą hurtową oraz detaliczną bulw ziemniaka. Inspektorzy kontrolują także miejsca żywienia oraz podmioty, które zakupiły i wysadziły materiał sadzeniakowy kwalifikowany, wobec którego prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, tzw. śledzenie, prowadzone w celu określenia źródła i zasięgu porażenia, w tym zidentyfikowania materiałów, które powinny być poddane kontroli fitosanitarnej" – precyzuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Gorzowie Wielkopolskim.

Zwraca uwagę m.in. na zagrożenie bakteriozą pierścieniową, poważną chorobą powodowaną przez bakterie Clavibacter sepedonicus i często występującą bezobjawowo. Powoduje duże straty w uprawie, a jej wykrycie możliwe jest tylko poprzez badanie laboratoryjne.

Głównym źródłem infekcji są porażone bulwy ziemniaka, ale bakteria może być przenoszona także na workach, sprzęcie rolniczym czy w przechowalni.


Śluzak (brązowa zgnilizna lub brunatna zgnilizna ziemniaka) wywołany przez bakterię Ralstonia solanacearum w większości przypadków również bezobjawowo poraża rośliny, co często widoczne jest dopiero w kolejnych sezonach uprawy.

"Jeżeli pobranie prób kończy się wynikiem pozytywnym, czyli wykryciem bakterii, najskuteczniejszą metodą zwalczania jest nałożenie kwarantanny na porażone pole i objęcie kontrolą całego gospodarstwa. Takie postępowanie określone jest decyzją wydaną przez wojewódzkiego inspektora ochrony roślin i nasiennictwa, w której szczegółowo opisane są sposoby postępowania" – zaznacza gorzowski Inspektorat.

Jak zapewnia, często kontrole obejmują podmioty, które zakupiły niewielkie ilości sadzeniaków ziemniaka i są zużywane na bieżąco na potrzeby własne rodziny.

"Problemem może być brak takich bulw po reprodukcji w gospodarstwie domowym. W takim przypadku decyzje o odstąpieniu od kontroli podejmuje wojewódzki inspektor po dogłębnej analizie zagrożenia odrębnie dla każdego przypadku" – wyjaśnia WIORiN.

W przypadku prowadzenia śledzeń u podmiotów wpisanych do rejestru przedsiębiorców, takie działania są kontynuowane natomiast w każdym przypadku. Ponadto kontrolą wyjaśniającą objęci są także dystrybutorzy ziemniaka. Chodzi o ustalenie wykazu odbiorców, którzy zakupili śledzoną partię kwalifikowanych sadzeniaków ziemniaka.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące