Trwa batalia o neonikotynoidy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
10-04-2017,7:55 Aktualizacja: 10-04-2017,8:15
A A A

Uprawiający rzepak rolnicy wciąż upominają się o przywrócenie możliwości stosowania zapraw zawierających neonikotynoidy. Wkrótce podobny problem może dotknąć producentów buraków cukrowych, ziemniaków i zbóż ozimych.

Mimo protestów różnych organizacji rolniczych pod koniec marca 2017 r. Komisja Europejska zaproponowała wycofanie wszystkich obecnie jeszcze dostępnych zastosowań trzech substancji z grupy neonikotynoidów (imidachlopryd, chlotianidyna i tiametoksam) oprócz stosowania w szklarni.

pszczoły, pszczelarstwo, neonikotynoidy, pestycydy, greenpeace

Neonikotynoidy groźne nie tylko dla pszczół. Naukowcy mają nowe dowody

Pestycydy z grupy neonikotynoidów są poważnym zagrożeniem dla pszczół miodnych, ale także dla innych gatunków zwierząt - wynika z raportu opublikowanego przez polski Greenpeace dzięki akcji "Adoptuj pszczołę". Raport...
W Polsce oznaczałoby to wycofanie m.in. zapraw dla buraków cukrowych, ziemniaków i zbóż ozimych.

Polski samorząd rolniczy (oprócz wystąpień do naszego ministerstwa rolnictwa) wraz z odpowiednikami w Czechach i na Węgrzech interweniował w tej sprawie w grudniu 2016 r. na szczeblu unijnym.

Według izb, ocena bezpieczeństwa tych trzech substancji została przeprowadzona na podstawie projektu wytycznej ws. oceny ryzyka środków ochrony roślin dla pszczół. A ten nie został przyjęty przez państwa członkowskie UE, ze względu na jego niepraktyczność i zbyt restrykcyjne podejście.

Drastyczna dla producentów rolnych propozycja będzie omawiana w dniach 17-18 maja br. w gronie przedstawicieli państw członkowskich. I tam będą ważyć się zapewne jej losy.

Z dyskusji wyłączone będą zawieszone już w 2013 r. zastosowania zapraw neonikotynoidowych (m.in. dla rzepaku, kukurydzy, zbóż jarych), nad którymi państwa pochylą się podobno dopiero w 2018 r., po zakończeniu oceny Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności.

krir, zboze z ukrainy, kontyngent bezcłowy dla ukrainy, asf, neonikotynoidy

KRIR interweniuje w sprawie zboża i neonikotynoidów

Krajowa Rada Izb Rolniczych zapowiada kolejne działania, które mają zapobiec zwiększeniu kontyngentów na import zboża z Ukrainy. Zarząd prosi ministra rolnictwa, by wsparł ich działania. Rolniczy samorząd przekazał szefowi resortu...
Biernie nie zamierzają jednak czekać na to zwłaszcza producenci rzepaku, którego ochrona mocno ucierpiała po zabronieniu neonikotynoidów. Takie głosy słychać podczas rolniczych spotkań w różnych częściach kraju.

- Jeśli tego nie będziemy mieli trzeci rok, to powiem nieelegancko, żarty się skończyły. Sto tysięcy rolników zostanie zlekceważonych. Tylu plus minus uprawia rzepak. A wszyscy, którzy się na tym choć trochę znają mówią, że brak tej substancji powoduje ogromne szkody, których nie da się w sposób racjonalny naprawić - podkreślał podczas posiedzenia Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej Juliusz Młodecki, delegat z powiatu nakielskiego. Jest on jednocześnie prezesem Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

Zaznaczał, że nie ma jeszcze środków, które mogłyby skutecznie zastąpić te obecnie zakazane. Choć prace się toczą.

Zabierający głos zgodnie podkreślali, że trzeba prowadzić rozmowy z pszczelarzami bez pośredników i wypracować z nimi porozumienie. - My jesteśmy gotowi ich wesprzeć w tym w czym mają problem. W bezpiecznym stosowaniu środków chemicznych czy tępieniu nagannego stosowania środków - zapewniał Juliusz Młodecki.

Delegat z powiatu bydgoskiego Wojciech Mojzesowicz zwrócił natomiast uwagę na istotny problem. - Pszczelarze, i my to robimy, chcą żebyśmy pryskali po godzinie 20. A ci co się na wieś przeprowadzili chcą żebyśmy o godz. 22 już skończyli pryskać. To są elementy absurdów - wskazywał.

[WIDEO] Komisja Europejska proponuje, aby wycofać z rynku 75 substancji czynnych

Poleć
Udostępnij
Skomentuj