Copy LinkXFacebookShare

Plonowanie kukurydzy w uprawie pasowej

W naszym gospodarstwie kukurydza jest dominującym gatunkiem w strukturze zasiewów i stanowi źródło cennej paszy dla bydła mlecznego w postaci kiszonki z całych roślin i CCM.

Lekkie gleby, głównie V klasy bonitacyjnej, jakimi dysponujemy są bardzo wrażliwe na niedobory wody, co jest głównym limiterem plonu. Uprawa pasowa pozwala zaoszczędzić wiosenne zasoby wody przez ograniczenie ilości uprawek, a mulcz pozostający na powierzchni ogranicza parowanie wody. W krytycznych okresach niedoboru wody dało się zauważyć, że gleba niespulchniona w międzyrzędziach, w porównaniu do tej uprawianej orkowo była wyraźnie wilgotniejsza.

Tegoroczna długotrwała susza zweryfikowała bardzo wiele błędów popełnianych w uprawie wszystkich roślin rolniczych. Plantacje kukurydzy siane w opóźnionych terminach lub po życie GPS sianym w międzyplonie ozimym miały szczególnie trudne warunki wilgotnościowe. Nasze plantacje zostały założone w terminie od 23 do 28 kwietnia, a poletka doświadczalne z porównaniem trzech systemów uprawy zostały zasiane dopiero 2 maja, co bezpośrednio miało wpływ na utrudnienie powschodowego zwalczania chwastów.

Wyjątkowy przebieg pogody miał swoje odbicie również na terminie zbioru, który odbył się wcześniej niż zazwyczaj. W naszej okolicy zbiory kukurydzy na kiszonkę rozpoczęły się już w połowie sierpnia. Mimo tak wczesnego terminu kukurydza osiągnęła optymalna zawartość suchej masy, a ziarno dojrzałość mleczno-woskową.

W naszym gospodarstwie kukurydza z przeznaczeniem na kiszonkę została zebrana w ostatnich dniach sierpnia, a kukurydza z przeznaczeniem na CCM w połowie września. Mimo niekorzystnych warunków pogodowych technologiczny plon ziarna wyniósł średnio 14,5 t/ha przy wilgotności 32-33 proc., co daje około 12,5 t/ha w przeliczeniu na suche ziarno. Plony kukurydzy kiszonkowej, biorąc pod uwagę przebieg pogody, również były zadowalające, nieznacznie niższe niż w roku ubiegłym.

Po zbiorze kukurydzy z pól zostały pobrane próby glebowe i dostarczone do OSCHR w Olsztynie, a otrzymane wyniki zostaną uwzględnione przy nawożeniu mineralnym w uprawach następczych. Aby nie czekać z wapnowaniem na wyniki analizy gleby, używamy podręcznego miernika pH. Wykonujemy kilka pomiarów na glebie o podobnych właściwościach.

Uśredniony wynik odszukujemy w tabeli potrzeb wapnowania udostępnionej przez IUNG i na tej podstawie ustalamy dawkę wapna. Wyniki zazwyczaj nieznacznie różnią się od tych dostarczonych przez OSCHR, a różnica nie przekracza 0,2 jednostki. Koszt takiego urządzenia to około 500 złotych, natomiast informacja o stanie naszej gleby i możliwość szybkiej decyzji o wapnowaniu, np. tuż po żniwach, jest bezcenna.

Część pól po zbiorach została nawieziona gnojowicą, część obornikiem, a niektóre, zależnie od potrzeb, zostały zwapnowane. Następnie na wszystkich polach wykonano płytką uprawę broną talerzową, aby wymieszać nawozy organiczne lub wapno z glebą. Ten zabieg ma też jeszcze jeden bardzo istotny cel – zniszczenie ścierniska, w którym bytuje omacnica prosowianka. Tak przygotowane pola są gotowe do siewu roślin następczych.

Lepszym rozwiązaniem w uprawie ścierniska byłoby zastosowanie mulczowania. Na razie ogranicza nas brak odpowiednich maszyn i koszt ich zakupu, jednak w przyszłości chcemy wprowadzić mulczowanie ścierniska jako rutynowe działanie po każdych zbiorach roślin, a także do likwidacji międzyplonów, które do tej pory były niszczone również broną talerzową.

Producent przystawki Kemper, w swojej konstrukcji, zastosował bijaki niszczące górną część ścierniska, jest to działanie sprzyjające niszczeniu larw i rozkładowi ścierniska jednak nie wystarczające w walce ze szkodnikiem.

Odpowiednio wcześnie wykonana uprawa ścierniska, dzięki sprzyjającej pogodzie w okresie jesiennym przyczyniła się do pojawienia się siewek chwastów. Jest to bardzo korzystne zjawisko, gdyż delikatne siewki chwastów jarych zostały zniszczone przez pierwsze przymrozki, a zachwaszczenie w przyszłorocznych zasiewach kukurydzy powinno być mniejsze.

Po trzech latach stopniowego wprowadzania systemu uprawy bezorkowej na całą powierzchnię gospodarstwa jesteśmy przekonani, że uprawa pasowa idealnie wpisuje się w nasze potrzeby i przynosi wymierne korzyści. Ponadto wbrew panującym stereotypom nie zaobserwowaliśmy spadku plonu i zwiększonej presji chwastów, a baczna obserwacja sytuacji na polu przynosi nowe spostrzeżenia i wnioski, które są pomocne w dążeniu do ideału.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące