Copy LinkXFacebookShare

Burze z gradem przeszły nad Podlasiem

Przełom kwietnia i maja przyniósł bardzo zmienną pogodę. W wielu regionach w tym także powiecie monieckim gwałtowne ocieplenie przyniosło nawałnice z gradem.

W ostatnich dniach można było zaobserwować bardzo zmienną pogodę. Jeszcze kilka dni wcześniej występowały poranne przymrozki a temperatura w ciągu dnia oscylowała w okolicach 20 °C. Ostatni dzień kwietnia przyniósł szybkie ocieplenie do nawet 28 °C w cieniu. Nie od dziś wiadomo, że po takich upałach przychodzą burze.

Nie inaczej było i tym razem 1 maja, gdy nad powiatem monieckim w miejscowości Chobotki przeszła gwałtowna burza z opadem gradu, którego średnica dochodziła do 3 cm. Opad utrzymywał się kilka minut pozostawiając znaczącą pokrywę gradu na glebie. Efekt nawałnicy widoczny był nawet 30 minut po całym zdarzeniu. Po przejściu chmury wyszło słońce i słychać było śpiew ptaków jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Na szczęście uprawy rolnicze: zboża, trawy, nie ucierpiały aż tak mocno, ponieważ są jeszcze w okresie wzrostu, a co za tym idzie nie wytwarzają jeszcze kwiatów. Inaczej jest w przypadku rzepaku, który aktualnie jest na etapie kwitnienia. Prawdopodobnie uprawy z rzepakiem ucierpiały najbardziej, co odbije się na plonie.

W rejonie powiatu monieckiego cały kwiecień był praktycznie bez opadów. Z jednej strony to plus, ponieważ pozwoliło to na spokojne wykonanie wiosennych zabiegów agrotechnicznych.  Z drugie strony deszcz jest potrzebny roślinom. Jednak najlepiej jak jest spokojny i nie towarzyszą mu gwałtowne zjawiska, takie jak grad czy trąby powietrzne. Oby jak najmniej takich zjawisk, które niepokoją nie tylko rolników, ale także inne sektory uzależnione od warunków atmosferycznych.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!