
Zestaw uprawowy Kongskilde na przedni i tylny TUZ
test_kongskilde_1
Podczas testu pracowaliśmy ciągnikiem Valtra T214, o mocy maksymalnej 215 KM, z przekładnią bezstopniową Direct (foto_Tomasz Bujak)
Kongskilde jako jeden z nielicznych producentów narzędzi uprawowych posiada takie, które zawieszone na przednim TUZ-ie umożliwiają prowadzenie prac przed ciągnikiem. Natomiast drugi agregat zawieszony jest na tym samym ciągniku, ale na jego tylnym podnośniku.
Jednym z frontalnych narzędzi duńskiej marki jest Front Terra Disc, które poprzez charakter zamocowania na ciągniku pozwala na jego dodatkowe wykorzystanie. Ponadto wpływa pozytywnie na trakcję. Do Front Terra Disc zamontowanego z przodu ciągnika, firma Kongskilde poleca zawieszenie na tylnym podnośniku kultywatora zębowego Delta Flex. Sprawdziliśmy w naszym teście redakcyjnym, jak te narzędzia zachowują się razem na pszenicznym ściernisku.
Zdaniem specjalisty
Wydaje się, że uprawa ścierniska zestawem składającym się z przedniej brony talerzowej oraz grubera zawieszonego z tyłu ciągnika jest pozbawiona sensu. Przecież można taki zabieg wykonać szybciej zwykłą talerzówką zawieszaną z tyłu ciągnika, bez konieczności angażowania dwóch narzędzi. Jednak nie zawsze.
Zdaniem Włodzimierza Talarczyka z poznańskiego PIMR-u praca takim zestawem jest jak najbardziej uzasadniona, ale w przypadku pracy na ściernisku z dużą ilością resztek pożniwnych, na ścierniskach ciętych wysoko lub na polach po zbiorach wyległego zboża. Wtedy pracująca przed ciągnikiem brona talerzowa, ustawiona na płytką pracę, na kilka centymetrów tnie resztki pożniwne na tyle, że pracujący za nią głębiej gruber nie będzie się zapychał. Zestaw tego rodzaju ma takie same elementy robocze jak wiele tylnych rozbudowanych agregatów uprawowych, także stosowanych w uprawie ścierniskowej. Włodzimierz Talarczyk zwraca także uwagę na funkcję wyrównywania pola przez bronę pracującą przed ciągnikiem, co pozwala na zwiększenie prędkości roboczej – zwłaszcza po orce w czasie pierwszej uprawy.
Lustrzane odbicie
Front Terra Disc to agregat talerzowy. Jego przeznaczeniem jest uprawa resztek pożniwnych oraz przygotowywanie łoża siewnego. Elementami roboczymi tego trzymetrowego agregatu są zespoły karbowanych, wklęsłych talerzy, zebranych po cztery w tzw. sekcjach. Jest ich łącznie na obu belkach osiem, co daje 32 talerze. Jedna sekcja ma elementy robocze ustawione w jedną stronę (np. na prawo lub lewo) oraz osadzone na wspólnym, sprężystym elemencie amortyzującym. To ciężka, wibrująca sprężyna, która chroni tarcze przed uszkodzeniami w przypadku natrafienia na przeszkody.
Agregat Front Terra Disc ma konstrukcję dwubelkową. Na każdej z nich osadzone są po dwie sekcje z każdej strony agregatu, z talerzami ustawionymi przeciwlegle. Oznacza to, że dwie sekcje po lewej stronie mają tak samo zamontowane talerze, a po drugiej stronie belki sposób ustawienia talerzy w sekcjach stanowi ich lustrzane odbicie. Na drugiej belce ułożenie elementów roboczych jest odwrotne, tzn. prawe talerze są za talerzami lewymi, a lewe znajdują się za prawymi.
Dobra regulacja – połowa sukcesu
Przed przystąpieniem do pracy należy zawiesić agregat na przednim TUZ-ie tak, aby talerze przedniej belki pracowały o 1-2 cm wyżej (płycej) niż elementy robocze belki tylnej. Agregat nie będzie pracował wypoziomowany wzdłużnie (w osi ruchu), w przeciwieństwie do zaleceń pracy większości maszyn i narzędzi zaczepianych bądź zawieszanych z tyłu ciągnika. Takie ustawienie tej frontalnej talerzówki, w połączeniu z pozycją pływającą przedniego podnośnika, pozwala na swobodne kopiowanie powierzchni pola i ogranicza niekontrolowane zagłębianie się agregatu w przypadku trafienia na kawałek mniej zwięzłej gleby.
W naszym teście Front Terra Disc pracował na głębokości roboczej ok. 6 cm. Nie oznacza to wcale, że nie skorzystaliśmy z innych możliwości, gdyż sprawdziliśmy także, jak zachowuje się na prawie maksymalnej głębokości roboczej. Ustawienie jej odbywa się poprzez przekładanie sworzni na ramie agregatu, które ograniczają w ten sposób wychył ramion z kołami podporowymi. Dzięki temu możemy regulować głębokość pracy karbowanych talerzy w zakresie 0-10 cm. Regulacja ta jest stopniowa dzięki ośmiu otworom w ramie agregatu. Ważne, aby z obu jej stron położenie sworzni było identyczne.
Aby agregat nie „myszkował” po polu i nie powodował w taki sposób nierównej pracy oraz niepożądanych fałd na powierzchni gleby, zamontowane są po bokach ramy dwie sprężyny znoszące ewentualne siły boczne. Ponadto po to, aby je zminimalizować i ograniczyć niespokojne zachowanie agregatu, producent w części środkowej ramy zamontował duży, amortyzowany ząb. To on wbijając się w warstwę uprawną, usztywnia narzędzie w glebie, ograniczając jego niespokojne, boczne ruchy. Jednak głównym zadaniem tego zęba jest spulchnianie środkowego pasa gleby, do którego nie sięgają talerze. Regulacji głębokości tego elementu nie trzeba przeprowadzać aż do czasu, kiedy zużyje się jego redliczka. Wtedy dokonujemy korekty ustawień, luzując śruby na owalnych otworach i przesuwając ząb w dół.
Różne warunki – różny kąt pracy
Kolejnym parametrem pozwalającym dostroić agregat Kongskilde Front Terra Disc do warunków polowej pracy jest kąt ustawienia talerzy względem osi poruszania się agregatu. Każda sekcja jest osadzona na sprężystym elemencie, który przykręcony jest do obrotnicy. Wąsy wszystkich obrotnic (każdej sekcji) są połączone płaskimi cięgłami. Poprzez połączenie przegubowe cięgła te powodują przestawienie obrotnic, przez co następuje płynna i przeciwsobna zmiana kąta ustawienia talerzy zebranych w sekcjach…
Więcej w miesięczniku RPT 3/2016 – Zaprenumeruj
