Copy LinkXFacebookShare

Ursus C-330 (1967-1993 r.)

Mimo że od zakończenia produkcji Ursusa C-330 minęło ponad 20 lat, to do dnia dzisiejszego nie ma chyba bardziej lubianego i rozpoznawalnego ciągnika.
 
C-330 w PRL stał się symbolem mechanizacji indywidualnego rolnictwa. Zielone światło dla rolników w latach 70. ubiegłego wieku spowodowało olbrzymie zainteresowanie tym traktorem. Nierzadko dla ogromnej liczby gospodarzy był to pierwszy ciągnik. Trzydziestka do dziś cieszy się niesłabnącym sentymentem i doczekała się statusu ciągnika kultowego.
 
Modernizacja drugiego stopnia   
 
O ile Ursus C-328 stanowił konstrukcję przejściową, o tyle C-330 powstał w ramach gruntownej modernizacji (drugiego stopnia). Jego pierwszy egzemplarz zjechał z taśmy montażowej 1 lipca 1967 r. W ciągniku tym zastosowano większość rozwiązań, które opracowano w latach 1960–1961 w ciągnikach prototypowych. W stosunku do poprzednika moc silnika w Ursusie C-330 wzrosła nieznacznie – o 2 KM. Odbyło się to poprzez zmiany układu ssąco-wydechowego. Ułatwiono też rozruch, dodając podgrzewacz w rurze ssącej i zwiększając moc rozrusznika. Wyższy pobór prądu wymusił zastosowanie akumulatorów 190Ah (później 160Ah) oraz 150-watowej prądnicy. Jednak najważniejszą zmianę stanowił przedni wspornik wraz z osią o przekroju rurowym. Dzięki temu możliwy stał się montaż ładowaczy czołowych oraz obciążników. Ciągnik otrzymał też rozdzielacz hydrauliki zewnętrznej z szeregowym filtrem oleju. 
 
Odmiana eksportowa i jej ograniczenia 
 
Dla Ursusa bardzo istotny kierunek przedstawiał eksport. Już w momencie projektowania C-330 powstała jego odmiana eksportowa C-335. Od krajowego ciągnika różniła się podnośnikiem hydraulicznym zaopatrzonym w siłową regulację głębokości pracy narzędzia. Ursusa C-335 nie uzbrajano w pneumatyczny układ hamowania przyczep, gdyż poza krajami bloku wschodniego ten system nie był stosowany.
Ursus miał również niemały wkład w rozwój rolnictwa Indii. W ramach umowy z firmą Escort w Faridabad zbudowano od podstaw  montownię. Do 1975 r. powstało tam aż 50 tys. ciągników Escort 335. Te indyjskie trzydziestki są produkowane do dnia dzisiejszego. Warto również wspomnieć, że jednym z głównych odbiorców była dawna Jugosławia. W latach 1971-1977 dostarczono tam ponad 15 600 traktorów C-335.
 
Mimo że ciągniki C-335 były wyrobami na światowym poziomie, z czasem Ursus przestał nadążać za nowymi wymogami. Zagraniczni odbiorcy żądali indywidualnych kompletacji. W warunkach zrzeszenia Ursus nie było możliwości realizacji krótkich serii dla kompletacji różnych od standardowej. Brak wyboru kół, bezpiecznych kabin, mocniejszego silnika czy specjalnych wersji oblachowania stopniowo ograniczały eksport.
 

Zakończenie produkcji jak wyrok

 
C-330 podlegał płynnej modernizacji i zmieniała się też jego jakość. Najlepiej wykonane były egzemplarze z początku produkcji. Przeprowadzony przez IBMER w 1975 r. test trwałości na stanowisku hamowni (w cyklu 2400 mth) potwierdził, że tłoki, tuleje, zawory, koło zamachowe, koła zębate nie osiągnęły jeszcze granic dopuszczalnych.
 
Pojawiły się jednak usterki osprzętu świadczące o problemach jakościowych kooperantów. Najwięcej zastrzeżeń było do lichych pasków klinowych, instalacji paliwowej, uszczelniaczy oraz  licznika motogodzin. Sytuację jakościową pogorszył kryzys lat 80. Ciągnik przestał też spełniać warunki ergonomii i nie doczekał się bezpiecznej kabiny. Pogorszyło się też jego wyposażenie. Za instalację pneumatyczną, obciążniki kół i wiele innych elementów, o ile były dostępne w handlu, nabywca musiał dopłacać. Mimo tego na rynku krajowym na ciągnik czekała rzesza chętnych. Przy rozwijającej się inwestycji związanej z uruchomieniem wytwarzania ciągników licencyjnych MF zapadła decyzja o zaprzestaniu produkcji C-330. Jednak do tego nie doszło. 
 
Trzydziestka 4 x 4
 
W lipcu 1986 r. pojawiła się ostatnia istotna modernizacja – Ursus C-330M, nazwany potocznie „Emką”. W ciągniku tym wzmocniono łożyskowanie skrzyni biegów i tylnego mostu. Starano się też wyeliminować wyskakiwanie biegów, przecieki w okolicy bębna hamulcowego i wału kół tylnych. Przez zmianę przełożeń „Emka” stała się szybsza o około 8%.
 
Ursus C-330M nie cieszył się aż tak dużym uznaniem wśród nabywców jak jego poprzednik. W tym czasie zakład doświadczalny Ursusa rozwijał konstrukcję. Warto wspomnieć chociażby o przygotowanym w 1987 r. prototypie C-330-3P z 38-konnym silnikiem Perkinsa. Planowana na kolejny rok produkcja tego modelu nie doszła jednak do skutku. Podobny los spotkał inny – C-330 4 x 4 – z napędem na cztery koła. Ostatni egzemplarz C-330M opuścił fabrykę w pierwszym kwartale 1993 r. Łącznie wyprodukowano całkiem pokaźną liczbę 331 844 sztuk ciągników C-330/335/330M, z których ogromna rzesza po dziś dzień jest w użytkowaniu. 
Wybrane dane techniczne ciągników Ursus C-330/330M
 
Artykuł ukazał się w miesięcznikiu RPT 2/2015. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!