Copy LinkXFacebookShare

Test agregatu Carrier XL

Väderstad Carrier 525 XL to narzędzie, które wyróżnia się m.in. wielkością talerzy oraz możliwością regulacji kąta ich pracy. Po żniwach 2014 roku przeprowadziliśmy test polowy tego agregatu ścierniskowego.

Carrier to uniwersalny agregat, który poza pracą na ściernisku, może również doprawiać glebę po orce. Najczęściej jednak wykorzystywany jest do szybkiej uprawy po kombajnie. Narzędzie to najlepiej sprawdza się w pracy przy prędkościach rzędu 12-16 km/h.

Talerze podcinają i podrzucają glebę wraz z pociętymi resztkami pożniwnymi, powodując ich intensywne mieszanie. Efektem tego działania jest m.in. przerwanie parowania wody z gleby, a także wzmożenie kiełkowania nasion samosiewów oraz chwastów.

Agregat posiada m.in. talerze z systemem do szybkiej zmiany kąta ich pracy. Daje to możliwość dostosowania agregatu zarówno do rodzaju pracy, jaką ma wykonywać, jak i w skrajnych przypadkach – do mocy ciągnika.

Większy kąt, lepsze mieszanie

Nasz test agregatu odbył się na polu o powierzchni około 30 ha, po wymłóconej pszenicy. Początkowe fabryczne ustawienie kąta talerzy na 13° nie sprawdziło się przy tak dużej ilości słomy. Dlatego podjęliśmy decyzję o zmianie kąta na maksymalną wartość, czyli 19°.

Podczas pracy zauważyliśmy, że bardziej agresywne ustawienie talerzy przy dużej prędkości (12-18 km/h) rzeczywiście powoduje bardzo dobre podrywanie gleby, podcinanie resztek i ich mieszanie oraz przykrycie płytką warstwą gleby.

 

W układzie X

Do naszego testu Väderstad dostarczył Carriera 525 XL o szerokości roboczej 5,25 m. Jest to agregat talerzowy, zaczepiany i składany na czas transportu po drogach publicznych do szerokości poniżej 3 m. Ma własne podwozie do przejazdów transportowych.

Uwagę zwracają wielkie talerze TrueCut o średnicy 610 mm. Nazwa TrueCut, odnosi się do talerzy z naostrzoną całą krawędzią, także w zagłębieniach. Nowy Carrier ma zastosowany inny układ talerzy na ramie.

Na 1/3 szerokości pierwszego rzędu są one skierowane w lewą stronę, a w pozostałej części (2/3 szerokości) są ustawione w kierunku przeciwnym. Podobny układ zastosował producent na drugiej belce agregatu z talerzami: 1/3 jest ustawiona w prawo, a pozostałe 2/3 skierowane są na lewo.

Tworzą one tzw. układ X. Dzięki naprzemiennemu ułożeniu talerzy na obu belkach, zdaniem producenta, siły boczne znoszą się, co pozwala na prowadzenie agregatu dokładnie za ciągnikiem.

Aby podczas intensywnej pracy talerzy gleba nie przedostawała się na sąsiedni pas przejazdu agregatu, producent zastosował różne osłony. Pomiędzy rzędami talerzy znajdują się karbowane dyski. Z kolei w miejscu, gdzie kończy się praca sekcji talerzowej, a zaczyna się proces konsolidacji gleby, zamocowane są osłony w postaci wyprofilowanych blach pracujących na równoległoboku. Obydwa elementy mają regulację głębokości pracy.

Wał gleba-gleba

Za sekcją talerzową zamontowany był podwójny wał o nazwie SoilRunner. Jest on dość specyficzny, gdyż jego ażurowe pierścienie wykonane są z wygiętego ceownika. Profil wygięty jest na zewnątrz, co pozwala na wypełnianie się glebą przestrzeni pomiędzy jego ściankami.

Taki układ powoduje, że kontakt z glebą ma głównie gleba wciśnięta pomiędzy krawędzie pierścieni wału. Daje to pozytywne rezultaty szczególnie podczas pracy w mokrych warunkach, gdyż oddziaływanie glebą na glebę nie powoduje zasklepiania się jej powierzchni. Wał ma pierścienie o średnicy 550 mm.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!