
Ten ciągnik rozpędza się w 20 sekund do 80 km/h!
luctor1
Ciągnik o mocy ponad 400 KM, który swobodnie może poruszać się na autostradzie? To może być prawdziwa konkurencja dla ciężarówek w dużym transporcie rolniczym. Foto_Firmowe
Hovertrack Luctor 544 nie jest to jednak do końca traktorem, gdyż wiele z jego podzespołów jest wziętych wprost z ciężarówki Iveco. Ponadto ciągnik ten nadal nie wszedł do seryjnej produkcji. Dlatego raczej należałoby mówić o jeżdżącym prototypie. Prezentujemy wrażenia z jazdy ciągnikiem po autostradzie oraz jego możliwości techniczne.
Prototyp ciągnika Hovertrack Luctor 544
Założeniem Pietera Veldhuizena, właściciela firmy Veldhuizen, było stworzenie ciągnika maksymalnie efektywnego w transporcie. Dlatego Luctor 544, bo tak został nazwany ten traktor, jest połączeniem ciężarówki i ciągnika tradycyjnego. Z traktora Luctor ma kabinę umieszczoną między osiami. Jest to kabina sieczkarni New Holland FR. Holenderski szybki ciągnik ma cztery tej samej średnicy felgi, ale o różnym rozmiarze koła. Z przodu są założone opony 520/70R38, natomiast z tyłu ciągnik ma opony 800/70R38.
Sztywna rama wykonana jest z kształtowników 300 x 100 x 10 mm! Od ciężarówki i tradycyjnego ciągnika Luctora różni skrętna tylna oś. To rozwiązanie Pieter Veldhuizen wzorował na takich traktorach jak: Claas Xerion, JCB oraz Vredo. Luctor 544 ma średnicę zawracania rzędu 19 m.
Bez tylnego TUZ-u
Masa 10-tonowego ciągnika rozkłada się w 60% na tylną oś i 40% na przednią. Ciągnik ma nie tylko hydrauliczne blokady obu osi niezależnie, ale też blokadę międzyosiową. Jest to rozwiązanie stosowane między innymi w Unimogach. Z Unimogami i Fastracami Luctora łączy jeszcze jedno – amortyzacja obu osi. Jednak holenderska konstrukcja nawiązuje tutaj bardziej do ciężarówek, gdyż tylna oś amortyzowana jest za pomocą klasycznych poduch pneumatycznych.
Luctora 544 od tradycyjnego ciągnika różni jeszcze brak tylnego i przedniego TUZ-u. Od początku ciągnik ten pomyślany był jako maszyna do transportu płodów rolnych, która poradzi sobie bardzo dobrze na miękkim polu, ale też pojedzie szybciej niż klasyczny traktor, po utwardzonej drodze. Dlatego nad tylną osią Luctora znajduje się kula zaczepowa o średnicy 150 mm. Z tego powodu Luctor może współpracować z przyczepą samozbierającą Schuitemaker Rapide o pojemności 53 m3 lub wozami asenizacyjnymi z tzw. łabędzią szyją i zaczepem kulowym. Jak widać, użytkowość tego ciągnika jest ograniczona praktycznie tylko do prac transportowych. Holenderski ciągnik mieści się też w szerokości drogowej 2,55 m. Natomiast jego wysokość to aż 3,8 m.
Jest 440 KM – ma być 360 i 500 KM
Pod uchylaną niczym w samochodach z lat 20. ubiegłego wieku maską tego pomarańczowego kolosa pracuje silnik FPT Cursor 13 o pojemności 12,9 l. Firma Veldhuizen przewidziała, iż z tego motoru dostępne będzie dla ciągnika maksymalnie 440 KM. Turbodoładowana ciężarówkowa jednostka napędowa jest wyposażona w układ oczyszczania spalin SCR. Dlatego spełnia normę czystości spalin Euro IV. Przy masie własnej rzędu 10 t ciągnik bez przyczepy osiąga 80 km/h w niecałe 20 s. Jednak równie ważne jak dynamika jednostki napędowej jest to, że po osiągnięciu prędkości maksymalnej elektronika obniży obroty silnika nawet do 1260 na minutę. Pieter Veldhuizen szukając nowych rozwiązań, myśli już o wersji 360- i 500-konnej. Konstruktor ma jednak jeden problem do rozwiązania, gdyż najprawdopodobniej w Holandii Luctor będzie podlegał obowiązkowi posiadania tachografu, przez co zniknie jeden z największych atutów ciągnika rolniczego, jakim jest nieograniczony czas pracy.
Pełny automat
Za przeniesienie napędu odpowiada przekładnia Allison 4000. Daje ona 26 biegów zmienianych automatycznie. Dostępne są również dwa nadbiegi pozwalające na jazdę z maksymalną prędkością z obniżonymi obrotami silnika. Zastosowanie przekładni z automatyczną zmianą biegów sprawiło, iż w kabinie dźwigni zmiany przełożeń nie ma. Napęd z przekładni przekazywany jest stale na dwie osie ZF. Nie ma możliwości rozłączenia napędu na oś przednią.
Wygląd zewnętrzny jest autorskim projektem Pietera Veldhuizena. Aby zastosować elementy już istniejące, przedsiębiorca z Holandii zdecydował się wykorzystać kompletny przedni zderzak ciężarówki Iveco. Dlatego lampy przednie nie są wkomponowane w maskę, jak to ma miejsce w prawie wszystkich ciągnikach rolniczych. Są one umieszczone w typowym zderzaku przed przednimi kołami. Lampy tylne też bardziej przypominają te z ciągnika siodłowego niż z traktora. Podobnie lusterka, które w całości zapożyczone są z ciężarówki. Rolniczym wyposażeniem są reflektory robocze. Przednie są fabrycznym elementem kabiny i są wkomponowane w jej dach. Natomiast cztery tylne reflektory robocze umieszczone są na specjalnym pałąku na wysokości dachu kabiny. Aby ciągnik spełniał warunki poruszania się z prędkością 80 km/h, wyposażony jest w pełne błotniki na wszystkich czterech kołach. Według danych producenta cena Luctora 544 waha się między 180 000 a 230 000 euro netto.
Artykuł ukazał się w miesięczniku RPT, w wydaniu 2/2015. ZAPRENUMERUJ
