
System regulacji ciśnienia w oponach ciągnika
regulacja_cisnienia_glowne_2
Ten system sterowania ciśnieniem w oponach ciągnika pozwala na taką jego zmianę, aby w czasie orki koła idące w bruździe miały inne ciśnienie niż koła znajdujące się na caliźnie.
Rafał Gurbowicz, prowadząc wraz z bratem Piotrem 180-hektarowe gospodarstwo w miejscowości Waćmierz w woj. pomorskim oraz firmę usługową Ginterpol, do tej pory wspomagał się kołami bliźniaczymi. Jednak trudności w transporcie tak doposażonego ciągnika, a przede wszystkim łamanie przepisów ruchu drogowego skłoniły go do wyposażenia nowego Claasa Axiona 850 w inny sposób utrzymania trakcji na polu, a jednocześnie mieszczenia się na drodze w przepisowej szerokości 2,55 m.
System regulacji ciśnienia w oponach ciągnika zbudowany został z części firmy Bosch-Rexroth. Ma on cztery niezależne obwody dla każdego koła sterowane poprzez elektropneumatyczne zawory. Skrzynki zawierające sterowniki dla kół znajdują się na błotnikach za tylnymi kołami. Choć wydaje się, że lokalizacja jest dyskusyjna ze względu na możliwość brudzenia się od ziemi przerzucanej przez koła, to Rafał Gurbowicz wyjaśnił, iż w ciągu dwóch sezonów użytkowania skrzynkom nie stało się nic złego i nie zauważył tendencji do zbierania się na nich ziemi. Ze skrzynek wychodzą przewody pneumatyczne sterujące do głównych zaworów. Oznacza to, że przestawiając potencjometr, powodujemy pneumatyczne otwarcie zaworu doprowadzającego sprężone powietrze do obwodu wybranego koła.
W bruździe inne ciśnienie
Rolnik wyjaśniając, dlaczego zdecydował się na taki system, a nie na elektrozawory, wyjaśnia, że pneumatyczne otwieranie zaworów jest mniej narażone na możliwość usterki. Nawet w przypadku nieszczelności system utrzyma odpowiednie ciśnienie w przewodzie sterującym ze względu na jego niedużą ilość potrzebną do przestawiania zaworów. System zmiany ciśnienia podczas orki działa tak, że koła od strony, która jedzie w bruździe, mają wyższe ciśnienie, a koła jadące po caliźnie – niższe.
Rafał Gurbowicz przetestował różne ustawienia i jego zdaniem najlepiej ciągnik sprawuje się, gdy koła jadące po caliźnie mają 0,6 atmosfery, a idące w bruździe 0,9 atmosfery. Jak sam mówi: – W takich warunkach siła uciągu lewej i prawej strony ciągnika jest mniej więcej równa i bliska 100%.
Ile dodatkowego czasu potrzeba na uwrociu, aby ciśnienie się zmieniło? – Nic – odpowiada rolnik – zmiana ciśnienia następuje dzięki czujnikowi obrotu pługa i zajmuje dokładnie tyle samo czasu, ile właśnie obrót pługa. Na uwrociach w ogóle się nie zatrzymuję. Gdyby było inaczej, nie miałoby to dla mnie sensu, gdyż traciłbym za dużo czasu.
Natomiast podczas pracy z agregatem uprawowym wszystkie koła mają identyczne ciśnienie na poziomie 0,8 bar. Rafał Gurbowicz nie podnosi za bardzo ciśnienia do transportu – po roku użytkowania jest przekonany, że 1,6 atmosfery na drodze w zupełności wystarczy i opony nie niszczą się praktycznie w ogóle.
Testy wypadły korzystnie
Aby sprawdzić różnicę, Rafał Gurbowicz otrzymał na krótki test od pobliskiego dilera firmy Claas nowy model ciągnika Claas Axion 850. Dzięki temu mogliśmy porównać trakcję ciągnika z systemem regulacji ciśnienia oraz bez niego, w dokładnie takich samych warunkach polowych oraz z tymi samymi narzędziami. Podczas orki okazało się, że ciągnik bez systemu regulacji ciśnienia na powierzchni 0,5 ha spalił według porównania wskazań pokładowych komputerów CEBIS o 0,7 l paliwa więcej. Ponadto w kilku miejscach trzeba było wypłycać pług, aby ciągnik się nie zakopał.
Maszyna udostępniona przez firmę Agrimasz Fiszewo miała także obniżone ciśnienie do 1,2 atmosfery. Dlatego w pracy z agregatem okazało się, że traktor bez systemu regulacji ciśnienia ma prawie taką samą wydajność i apetyt na paliwo. Jednak jak zauważył rolnik ciągnik z regulacją ciśnienia przejechał krótszy dystans o 60 metrów dzięki mniejszemu poślizgowi. Stąd podobne spalanie, Gdybyśmy jednak podnieśli ciśnienie w oponach tego ciągnika do chociaż 1,5 bar, zaczęłyby się pojawiać różnice na korzyść maszyny z obniżonym ciśnieniem. Ponadto pole, choć mocno pagórkowate, było jednak w miarę suche. Rafał Gurbowicz wyknał inny test, uprawiając pole pod buraki cukrowe. Sześciometrowy agregat uprawowy nie sprawiał Axionowi 850 problemów nawet przy prędkości ponad 10 km/h, ale przy ciśnieniu rzędu 0,8 bar. Podniesienie w następnym przejeździe ciśnienia do 1,5 bar praktycznie skończyło po kilku metrach pracę, gdyż poślizg był zbyt duży. Rolnik z Waćmierza ocenia koszt zainstalowania systemu regulacji ciśnienia w kołach na ok. 40-45 tys. złotych. Jednak w tych szacunkach trzeba wziąć pod uwagę to, że stworzył ten system dla siebie, na swoje potrzeby i nie jest on standardowy.
Rafał Gurbowicz jest przekonany, że koszt tej instalacji dzięki poprawieniu trakcji ciągnika zwróci mu się po kilku latach. Natomiast zyskiem, którego nie sposób oszacować, jest prawidłowość wykonania uprawy oraz praktycznie brak konieczności wygłębiania narzędzia, gdy poślizg jest zbyt duży, co obecnie czynią systemy EHR. Piotr Gurbowicz zauważa, iż test miał miejsce w suchych warunkach polowych. Na polu wilgotnym, ciągnik bez ciśnienia zdaniem rolnika – pojechałby do domu.
Powstaje wersja na jedną oś
Rafał Gurbowicz pracuje już wspólnie z inżynierem firmy Bosch-Rexroth nad najprostszą instalacją do samodzielnego montażu do zmiany ręcznej ciśnienia na jednej osi ciągnika. Jej koszt, zdaniem rolnika, nie powinien przekroczyć 6 000 zł netto. System regulacji ciśnienia w oponach możemy spotkać jako opcjonalne wyposażenie np. w sieczkarniach firmy Claas lub dużych opryskiwaczach firmy Dammann. Fendt jako pierwsza firma ciągnikowa na świecie zaoferował fabryczny system regulacji ciśnienia VarioGrip, który jest całkowicie zintegrowany z ciągnikiem. Są również firmy, jak wspomniana PTG, które oferują kompletne systemy uniwersalne do montażu na ciągniku lub maszynie. Koszt takiej zewnętrznej instalacji zależny jest od poziomu jej integracji z maszyną.
