Copy LinkXFacebookShare

System Telematics, czyli księgowy na polu

Claas nie jest jedynym producentem maszyn, który rozwija telemetrię, czyli system przekazujący poprzez sieć GSM dane z pracującej maszyny jej właścicielowi. Jednak firmie tej udało się już wejść na poziom rozwoju narzędzi umożliwiających nie tylko analizę danych, które stanowią podstawę do późniejszych decyzji, ale przede wszystkim wykorzystanie tych informacji do szybkiej, wręcz natychmiastowej reakcji. Zatem wydaje się, że jest to produkt dla floty maszyn.

Czy takie systemy są potrzebne, jeśli w gospodarstwie jest jeden kombajn i jeden duży ciągnik do prac polowych? Na tak postawione pytanie trzeba odpowiedzieć, iż zależy to od tego, czy na tym kombajnie pracuje sam właściciel lub jego najbliższa rodzina, czy też zatrudniony pracownik. Im więcej pracy maszynami oddaje właściciel sprzętu w ręce ludzi u niego pracujących, tym bardziej taki system jak Claas Telematics ma rację bytu w gospodarstwie.

Coraz więcej maszyn

Dane z pracy, które można przesyłać na bieżąco do urządzeń stacjonarnych lub mobilnych, możemy zbierać z takich maszyn jak: kombajny Lexion i Tucano, sieczkarnie Jaguar oraz ciągniki Xerion. W tym zestawieniu nie ma mniejszych kombajnów, czyli Avero oraz ciągników Arion, Atos, Axos, Elios i Nexos. Nie można również jeszcze zbierać danych z pracy ładowarek teleskopowych Scorpion. Zatem obecny poziom pozwala na nadzorowanie i optymalizowanie pracy maszyn dużych i bardzo dużych, które są odpowiednio wyposażone w czujniki i komputer pokładowy.

Oczywiście jest to stan, który ciągle się zmienia, ponieważ za kilka lat może się okazać, iż właściciel lub zarządca pracujący na 100 ha, jadąc ciągnikiem w transporcie, ma nadzór poprzez tablet lub smartfon nad pracą kombajnu, ładowarki teleskopowej oraz drugiego ciągnika. Taka najprawdopodobniej będzie przyszłość systemu Claas Telematics.

Dzięki funkcji zdalnego dostępu można na bieżąco porównać dane dotyczące nastaw i wydajności kilku maszyn. Co ważne, dostępna jest możliwość niezwłocznego ich wprowadzenia. Dlatego jeśli operator nie zauważa, że nastawy nie są optymalne, można to zmienić bez dzwonienia do niego i wyjaśniania, co i jak ma zrobić. Z drugiej strony, może to być sposób nauki nowych operatorów.

 

Diagnoza na odległość

Drugą zaletą, która pokazuje możliwości systemu, jest pomoc serwisu poprzedzona diagnozą na odległość. Zadzwoni on do rolnika, że w ciągniku czy ładowarce już czas na wymianę filtrów i olejów. Ponadto na podstawie kodu błędów może powiedzieć, że trzeba wymienić podzespół lub element roboczy, gdyż przeciągnięcie pracy w takim stanie spowoduje, że maszyna odmówi posłuszeństwa. Po uzgodnieniu ceny usługi serwisant z wszystkimi potrzebnymi częściami podjedzie prosto do maszyny, wiedząc dokładnie, gdzie ona jest.

Naturalnie wszystkie informacje o maszynie serwis dilera może otrzymać tylko po wcześniejszym wyrażeniu zgody przez jej użytkownika. Takie sytuacje nie są jeszcze częste, ale możliwość wyeliminowania wizyty serwisanta, aby zdiagnozował maszynę, a to jednak koszt, jest nie do przecenienia.

Najlepszym rozwiązaniem jest zamówienie systemu Telematics do kupowanej nowej fabrycznie maszyny. Natomiast nie ma przeszkód, aby dla modeli, dla których Telematics jest dostępny, uaktywnić go w maszynie używanej. Wiąże się to z montażem dwóch sterowników oraz okablowania. Nie jest to duża ingerencja, a w zamian maszyna staje się dla użytkownika widoczna online.

Można oczywiście mówić, że takie rozwiązania są tylko dla dużych gospodarstw. Jednak biorąc pod uwagę wciąż rosnącą potrzebę zwiększania wydajności, takie narzędzia do kontroli i jak najpełniejszego wykorzystania maszyn będą coraz bardziej potrzebne nie tylko dużym gospodarstwom.

Rolnictwo naprawdę precyzyjne

Jeśli rolnik korzysta z usług maszynowych bądź sam je świadczy, to poprzez Claas Telematics 2.0 może zarządzać zleceniami. Wcześniej zaplanowane prace, wprowadzone do komputera stacjonarnego w domu lub biurze, można przesłać do komputera pokładowego kombajnu, sieczkarni lub ciągnika. Wtedy operator nie będzie miał wątpliwości, na jakie pole pojechać po zakończeniu pracy na obecnie koszonym lub uprawianym. Jest to też najlepsza forma do rozliczenia się za wykonanie usługi.

System Claas Telematics jest także sposobem na osiągnięcie większej precyzji nawożenia, oprysków i transportu. Korzystając z niego, możemy wygenerować mapy plonowania, a potem mapy nawożenia. Oczywiście nie eliminuje to potrzeby robienia prób glebowych i badania zasobności warstwy uprawnej. Jednak nawet jeśli nie będziemy wprowadzać tych danych do precyzyjnego rozsiewacza, to możemy manualnie zwiększać dawkę nawozu tam, gdzie plony są słabsze, jeśli uznamy, iż przyniesie to wymierne korzyści w plonie.

Czy telemetria ma w rolnictwie przyszłość? Można powiedzieć, że jest to przyszłość najbliższa. Dziś w części dużych gospodarstw jest to już codzienność. Świadczy o tym chociażby stworzenie ligi kombajnów. Mając przynajmniej Tucano, możemy logując się do systemu Claas Telematics online, porównać wydajność i parametry pracy kombajnów z innych gospodarstw, które pracują w podobnych lub różnych warunkach. Na pewno dość szybko paleta takich rozwiązań będzie obejmować coraz więcej modeli nowych maszyn. Wiąże się to z tym, że rośnie wręcz błyskawicznie poziom wyposażenia w elektronikę kontrolującą i sterującą maszynami, szczególnie samojezdnymi.

Artykuł ukazał się w miesięczniku RPT 01/2015. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!