Reklama

Lemken odświeża maszyny
agregat_karat
Mając wiedzę, przez kogo dane części są w rzeczywistości wytwarzane (np. łapy agregatu), możemy kupić je z logo prawdziwego producenta często nawet za pół ceny – co ważne na identycznym poziomie jakościowym.
Niemiecka firma Lemken wprowadziła w 2014 r. na rynek nowe narzędzia, maszyny i akcesoria rolnicze. Przedstawiamy niektóre z nich.
W ofercie pojawiły się m.in. nowe agregaty uprawowe Karat. Są przeznaczone do – jak określa producent – elastycznej uprawy gleby. Karat jest odpowiedni zarówno do pracy przy uprawie płytkiej, średniej, jak i głębokiej, czyli może pracować: jako agregat ścierniskowy, przygotowywać podłoże do siewu po orce, jak i ściernisko do siewu w mulcz.
Karat z wózkiem
Nowy model Karatów jest dostępny w wersjach zaczepianych o szerokościach roboczych 4 i 5 m. Obecnie oferowane agregaty Karat są wyposażone w lekki wózek transportowy, który może pracować z ciągnikami o niedostatecznej mocy układów hydraulicznych. To rozwiązanie umożliwia używanie maszyny jako zaczepianej, pozwalając pracować obecnie posiadanym ciągnikiem bez konieczności jego zmiany na większy.
Nowe Karaty mają identyczne elementy robocze jak poprzednie wersje tych narzędzi. Odległość pomiędzy rzędami łap wynosi 70 cm. W wersjach ciężkich, półzawieszanych było to 100 cm. Nowy model Karata jest wyposażony w system szybkiej wymiany elementów roboczych. Dostępnych jest aż siedem rodzajów nakładek zębów, zapewniających dostosowanie agregatu do warunków panujących w polu oraz rodzaju gleby. W zależności od nich możemy pracować Karatem na głębokościach od 5 do 30 cm. Agregaty są dostępne zarówno z zabezpieczeniem przeciążeniowym, jak i bez niego.
Sposób na ciężkie wały
Problem z możliwościami hydrauliki ciągnika to niejedyny powód opracowywania przez Lemkena koła podporowego dla kompaktowych narzędzi. Kolejnym jest duży wybór wałów, które po zawieszeniu na konstrukcji np. brony kompaktowej powodują nadmierne odciążenie przedniej osi ciągnika, zmniejszając jego sterowność. Lemken rozwiązał to poprzez system półzawieszany. Podczas podnoszenia przez ciągnik agregatu część jego masy opiera się na kole podporowym. System ten pozwala na utrzymywanie dostatecznego dociążenia przednich kół. Przy podnoszeniu agregatu ciężki wał zaczepiony w jego tylnej części unosi się, poprzez działanie tylnego siłownika hydraulicznego zamocowanego w punkcie obrotu ramienia wsporczego z kołem podporowym. To podparcie agregatu na czas przejazdów transportowych umożliwia dołączanie cięższych wałów, w celu lepszej konsolidacji gleby oraz jej wyrównywania. System półzawieszany jest dostępny dla kompaktowych bron talerzowych Rubin 12. W przyszłości wyposażenie to ma być wprowadzone do innych bron i kultywatorów niemieckiego producenta.
Zawsze na równej głębokości
Rolnicy pracujący na pagórkowatych polach mają często problem z pracą agregatów na różnej głębokości. Przy zjeżdżaniu z górki praca w zagłębieniu powoduje wypłycanie elementów roboczych. Z kolei podczas osiągania wierzchołka agregat zagłębia się, przekraczając ustaloną wartość. Manualna regulacja podczas tych ekstremalnie odmiennych warunków pracy jest bardzo trudna. Lemken rozwiązał ten problem, wprowadzając system o nazwie Contourtrac. Jest to odpowiedź na problematyczne różnicowanie głębokości pracy przez kultywatory Karat na nierównościach terenu. Dodatkowe siłowniki hydrauliczne umieszczone na półzawieszanej ramie, za zębami roboczymi kontrolują pozycję dysków i wałów, co umożliwia podążanie za ukształtowaniem terenu. Obciążenie kół podporowych obok sekcji zębów jest monitorowane, co pozwala na utrzymywanie stałej głębokości roboczej. Pozostałe obciążenia wynikające z ciężaru maszyny czy pracy zębów są przenoszone na ciągnik. Hydrauliczne cylindry są nadzorowane przez elektronikę. System otrzymuje ciągły sygnał oddający wielkość obciążenia sworzni pomiarowych każdego koła podporowego. Jeśli obciążenie się zmienia, długość siłowników dostosowywana jest automatycznie. Do zadania operatora należy ustawienie jedynie głębokości roboczej i skalibrowanie układu. Contourtrac jest wyposażeniem opcjonalnym półzawieszanych kultywatorów Karat.
Siew na dwie tarcze
Lemken zaprezentował kilka rozwiązań dotyczących również techniki siewu. Jednym z nich były podwójne redlice wysiewające. Obecnie w siewnikach Compact-Solitair dostępne jest wyposażenie w podwójne redlice talerzowe o nazwie Optidisc M. Oferowane od tego roku redlice to podwójne dyski z mechaniczną regulacją nacisku. Siewniki z takim rozwiązaniem, w odróżnieniu od oferowanej dotychczas wersji z regulacją hydrauliczną, są tańsze.
Redlice zamocowane są na równoległoboku prowadzącym. Zdaniem producenta takie połączenie redlicy z siewnikiem zapewnia nieprzerywane i dokładne dozowanie nasion i układanie ich w dnie tworzonej bruzdki, na równomiernej głębokości, niezależnie od zmian gruntu, jak i prędkości pracy maszyny. Rolka podporowa, ustalająca głębokość siewu, odpowiada za jej stałe utrzymanie oraz optymalny docisk gleby do nasion. Zawieszenie dysków zamontowane jest na gumowych łożyskach, tłumiących drgania i wpływających na wydłużenie trwałości elementów. Redlice Optidisc M mają sześć poziomów mechanicznej regulacji nacisku na glebę. Maksymalna siła, z jaką redlica może napierać na powierzchnię gleby, wynosi 45 kG.
Z talerzami na 20 cm
Kompaktowa brona talerzowa z efektem pracy wgłębnej była już zaprezentowana w 2011 r. Uprzednia koncepcja zakładała głębokość pracy brony na 20 cm. Po trzech latach pracy nad maszyną i testach polowych Rubin 12 jest gotowy do produkcji seryjnej. Zmieniono rozmieszczenie dysków oraz kształt ramy.
Dwa rzędy wrębnych talerzy o średnicy 736 mm pozwalają Rubinowi 12 na pracę tak głęboko jak kultywatorem zębowym, ale mieszanie i kruszenie gleby zachodzi intensywniej. Symetryczne rozmieszczenie tarcz w każdym rzędzie zapewnia pracę bez efektu poprzecznego ściągania nawet przy dużych prędkościach jazdy. Zdaniem producenta odchylenie dysków o 20° w stosunku do gleby i nachyleniu ich 16° do kierunku jazdy umożliwia optymalną penetrację i uprawę na całej szerokości agregatu od głębokości roboczej 7 cm. Mocowania dysków są specjalnie zakrzywione i ukształtowane, aby zapewnić duży prześwit pomiędzy tarczami. Zgrzebło umieszczone za pierwszym rzędem talerzy zapewnia intensywne mieszanie resztek pożniwnych i rozdrabnianie gleby, stanowi ono rodzaj ekranu zapobiegającego zapychaniu się maszyny. Drugie zgrzebło za drugim rzędem talerzy odpowiada za wypoziomowanie i równomierne rozłożenie gleby. Rubin 12 nadaje się zarówno do uprawy ścierniska, jak i podstawowej uprawy gleby, nawet – jak podaje producent – w najcięższych warunkach glebowych z dużą ilością substancji organicznej. Model jest dostępny w wersji sztywnej, zawieszanej, roboczej 3 lub 4 m, a w wersji półzawieszanej, składanej hydraulicznie – w szerokości 4 i 6 m.
Modułowy Zirkon
Lemken wprowadza także kilka zmian w modułowej bronie aktywnej Zirkon. Jest ona obecna w ofercie Lemkena zarówno jako maszyna pracująca solo, jak również jako część agregatów z siewnikiem. Obecnie Zirkon został odnowiony i oferuje większy wybór przekładni i rodzajów zębów. Dzięki temu można maszynę dostosować do danych warunków glebowych. Nowy Zirkon 12 ma wybór pomiędzy dwiema przekładniami, oferującymi 330 i 440 obr./min, przy pracy z 1000-obrotowym WOM-em ciągnika. Dla rolników wymagających częstej zmiany prędkości obrotowych oferowana jest nowa skrzynia biegów z możliwością manualnego przełączania pomiędzy tymi dwiema prędkościami.
Nowa przekładnia kątowa jest dostępna dla składanych wersji maszyn Zirkon przeznaczonych dla ciągników o mocy do 320 KM. Z kolei skrzynia biegów, pozwalająca wybrać aktualne przełożenie, poprzez dźwignię zmiany biegów, może być stosowana dla ciągników o mocy do 408 KM. W Zirkonie 12 dostępna jest również opcja zmiany kierunku obrotów pracy wirników z zębami. Brona ta jest w standardowej wersji wyposażana w zęby przykręcane. Może być wykonana także w wersji z zębami tzw. szybkiej wymiany. Producent wyposażył wersje składane w system zabezpieczenia hydraulicznego na czas transportu. Ponadto po raz pierwszy brona aktywna została wyposażona w system hydraulicznej regulacji głębokości pracy, którą operator obsługuje, siedząc wygodnie w fotelu. Na Zirkonie można także na stałe przytwierdzić oświetlenie drogowe.
Nowy komputer Siriusa
Zawieszany opryskiwacz Sirius jest obecny na rynku od dwóch lat. Teraz Lemken wprowadza jego model z układem obiegu cieczy w belce polowej oraz wyposażonego w system, który umożliwia zastosowanie sygnału GPS do sterowania pojedynczymi rozpylaczami na belce polowej. Belka polowa opryskiwacza jest wyposażona w jednorozpylaczowe oprawy, sterowane pojedynczymi elektrycznymi zaworami. Dysze można definiować w dowolne grupy.
Wszystkie te opcje są dostępne dzięki nowemu komputerowi Megaspray, a komfortowe sterowanie dzięki standardowi Isobus. Komputer sterujący jest sercem układu. Zawiaduje on wszystkimi funkcjami opryskiwacza, sprawdza m.in. parametry pracy, steruje osobno zaworami każdego rozpylacza i funkcjami hydraulicznymi. Ponadto kontroluje m.in. elektryczny zawór czterodrogowy po stronie ssawnej, co sprawia, że przełączanie między opryskiem, ssaniem z zewnętrznego zbiornika, ssaniem ze zbiornika przedniego oraz czystej wody wymaga jedynie wciśnięcia przycisku.
System Megaspray może być sterowany poprzez każdy uniwersalny terminal Isobus ciągnika albo np. przez terminal CCI 200. System ten jest całkowicie zgodny z funkcjami tzw. section control, czyli załączaniem i wyłączaniem sekcji rozpylaczy belki polowej, które ograniczają nakładanie się środka oraz pozwalają na pracę bez omijania pewnych partii pola. Megaspray umożliwia też dowolną konfigurację terminala, dostosowując go do potrzeb użytkownika. Opryskiwacz Sirius może także gromadzić dane dotyczące wykonywanych zabiegów.
Artykuł ukazał się w RPT 7-8/2014. ZAPRENUMERUJ
