Copy LinkXFacebookShare

Mapy plonowania z Lexionów – artykuł z miesięcznika RPT

Kombajny pracujące na blisko 1000 ha w przedsiębiorstwie CGK sp. z o.o. w Ogardach koło Strzelec Krajeńskich podczas zeszłorocznych żniw otrzymały dodatkowe zadanie. Nie tylko zbierały zboża i rzepak, ale także tworzyły ich mapy plonów.

Decyzję, aby na poważnie rozpocząć wdrażanie rolnictwa precyzyjnego, podjęli Mirosław Szarzyński, prezes spółki, i Arkadiusz Jakubowski, pełniący funkcję specjalisty ds. produkcji roślinnej.

 

Wieloletni proces


Temat rolnictwa precyzyjnego to skomplikowana sprawa. Nie można w niego wejść z roku na rok, to wieloletni proces. Chodzi nie tylko o potrzebę zakupu maszyn lub ich doposażenie, ale również o dokształcenie ludzi je obsługujących – uważa Arkadiusz Jakubowski.


Pierwsze kroki w kierunku rolnictwa precyzyjnego w przedsiębiorstwie CGK sp. z o.o. postawiono w roku 2011. Wtedy w firmie Agro-Land Marek Różniak kupiono kombajn Claas Lexion 770, który od razu doposażony był w system zdalnej kontroli nad maszyną i gromadzenia danych – Telematics. Miał również możliwość mapowania pól. Całościowo i profesjonalnie zajęto się tym tematem w zeszłym roku, kiedy park maszynowy wzbogacił się o kolejnego Lexiona (780), zakupionego u tego samego dilera. Oczywiście nowy kombajn również został w tym celu odpowiednio doposażony. Technicznego wsparcia udzielili specjaliści z firm: Agro-Land i Agrocom. Do zeszłorocznych żniw przystąpiono więc z pełną determinacją zebrania plonów i stworzenia ich map.


Naszym zdaniem posiadanie map plonowania jest niezbędne do określenia, jaką zdolność plonotwórczą mają dane fragmenty pola. Na tej podstawie zamierzamy w tym roku zróżnicować drugą dawkę nawozu azotowego. Nie ma sensu sypać go w dużych ilościach w miejscach, gdzie i tak nie zostanie wykorzystany z innych powodów. Wiadomo przecież, że na ostateczny plon składa się kilka czynników, takich jak między innymi zasobność gleby w składniki pokarmowe, jej skład granulometryczny i oczywiście dostępność wody – argumentuje Arkadiusz Jakubowski.

 

 

Azot na liczydle

W przedsiębiorstwie CGK sp. z o.o. wiosenne nawożenie azotem zbóż odbywa się w dwóch etapach. Pierwsza dawka to płynny RSM, a druga to tradycyjny nawóz. Właśnie rozsiew tych granul ma być w przyszłym roku uzależniony m.in. od zawartości w glebie azotu mineralnego i map plonów. Już pierwsza analiza tych ostatnich pokazała dobitnie, że stosowanie azotu w równej dawce na całym polu nie jest ekonomicznie uzasadnione.


Przykładowo na polu jęczmienia ozimego o powierzchni 101,5 ha wyszedł na jaw różny potencjał znajdujących się tam dwóch znacznych wzniesień terenowych. Na pierwszy rzut oka rosnące na nich zboże niczym się nie różniło, ale mapa plonu pokazała co innego. Na jednym jęczmień sypał wyśmienicie, a na drugim słabo. Różnica plonów wynosiła do 6 t/ha – średni plon dla całego pola wyniósł 9,28 t/ha. Kolejny przykład dotyczy pola o powierzchni 42,8 ha z pszenicą ozimą. W jego skład wchodzi dokupiona trzy lata temu działka o powierzchni 3,5 ha. Właśnie na niej plon wynosił średnio ok. 6 t/ha, a dla całego pola – 10,32 t/ha. Przyczyną niższego plonowania jest, pomimo podjętych prac, nadal słaba kultura rolna dołączonej działki, która po prostu została zapuszczona przez poprzedniego właściciela.


Dodajmy, że oczywiście na polach z jęczmieniem i pszenicą wszystkie prace agrotechniczne, łącznie z ochroną chemiczną i nawożeniem, były identyczne. Właściwie nawet na dokupionej działce w kwestii nawożenia starano się bardziej ją dopieścić. Natomiast jak pokazały mapy plonowania, niepotrzebnie zastosowano identyczne dawki nawozów azotowych, bo zwiększyły się tylko koszty. Dlatego nawozy będą teraz rozsiewane maszyną, która ma możliwość dokładnego ich dawkowania w dane miejsca pola na podstawie mapy aplikacyjnej. Podstawą do jej powstania dla drugiej wiosennej dawki azotu dla roślin uprawnych będą jego wspomniana zawartość w glebie i mapy plonów. Z kolei punktem wyjścia do uzyskania map aplikacyjnych  nawozów fosforowych, potasowych, magnezowych oraz wapna i siarki będą oczywiście mapy zasobności gleby w te składniki.

 

Jakie dane, taka mapa


Doposażenie kombajnu Claas Lexion w osprzęt, który pozwoli pozyskiwać mapy plonów, obejmuje kilka podzespołów. Jednym z najważniejszych jest kwantymetr (Quantimetr), czyli fotokomórka zamontowana na przenośniku ziarna trafiającego do zbiornika. Zebrane przez nią dane wraz z innymi, obejmującymi m.in. pozycję kombajnu na polu według DGPS, szerokość roboczą zespołu żniwnego i prędkość jazdy, trafiają do systemu elektronicznego, gdzie są gromadzone. Jeżeli kombajn ma aktywowany system Telematics, są one również co kilka minut przesyłane do serwera firmy Claas. Ich ciągły podgląd w czasie prawie rzeczywistym ma osoba zarządzająca tym systemem z poziomu swojego komputera lub tabletu. Każdy Lexion jest fabrycznie przygotowany pod względem elektronicznym do mapowania pól i systemu Telematics. Wystarczy wykupić kody do ich aktywacji.

 

Po doposażeniu kombajnu w osprzęt i aktywowaniu kodów – w sumie umożliwiających uzyskiwać mapy plonów – w czasie żniw przed przystąpieniem do pracy należy pamiętać jeszcze o wykonaniu kilku ważnych czynności. Pierwszą z nich jest ustalenie masy hektolitra omłacanego zboża. W tym celu należy wstawić znajdujący się na wyposażeniu kombajnu pojemnik do otworu znajdującego się przy drzwiach kabinowych. W czasie omłotu trafia tam ziarno po ziarnie, tak aby uzyskać reprezentatywną próbkę. Po uzyskaniu hektolitra ziarna należy je zważyć. Służy do tego waga znajdująca się na wyposażeniu zestawu. Uzyskaną wartość z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku wpisujemy do systemu elektronicznego Lexiona poprzez monitor komputera pokładowego CEBIS.

Kolejnym krokiem jest kontrolne przeważenie zboża w zbiorniku. Po jego napełnieniu należy wysypać zboże na przyczepę, zważyć ją na wadze, opróżnić, zważyć ponownie i wyliczyć wagę zboża. Wartość ta po porównaniu z danymi zebranymi przez system mapowania plonu kombajnu pozwala wyliczyć różnicę w postaci współczynnika. Nawet najdrobniejszą należy wprowadzić do CEBIS-a. Co ważne, kontrolny pomiar i określenie masy hektolitra ziarna powinniśmy przeprowadzać każdorazowo po wjechaniu na nowe pole. Zajmuje to trochę czasu, ale zwiększa dokładność uzyskanych map plonów.


Kombajny Lexion pracujące w CGK sp. z o.o. mają wbudowane wilgotnościomierze ziarna. Niezależnie od nich w każdym dniu ich pracy trzy razy przeprowadzano pomiar wilgotności zbieranego ziarna – po rozpoczęciu koszenia, po południu i przed nadejściem zmroku. Wartości te po porównaniu ze wskazaniami wilgotnościomierza zamontowanego na kombajnie nanoszone były w postaci współczynnika na bieżąco do CEBIS-a – na zasadzie identycznej jak w przypadku kontrolnego ważenia zboża w zbiorniku.


O wszystkich tych zadaniach musi pamiętać osoba zarządzająca kombajnami mapującymi plony i kombajniści. Ważną rolą operatorów Lexionów jest wprowadzanie do CEBIS-a poprawek dotyczących szerokości łanu zboża, jaki kosi heder – wartość podawana skokowo co 25%. O pełną szerokość pracy przyrządów żniwnych kombajnów pracujących w CGK sp. z o.o. dbają Laser Piloty. Wiadomo natomiast, że pod koniec koszenia zostaje łan węższy niż szerokość robocza hedera. Wtedy kombajnista powinien wprowadzić poprawkę do CEBIS-a. Wyposażenie kombajnu Lexion w GPS Pilota nie zwalnia od tej pracy, choć jak powiedział nam Jerzy Koronczok z Agrocom Polska, w najbliższych latach korekta faktycznej szerokości pracy hedera z GPS Pilot będzie nanoszona do mapy plonowania automatycznie.

 

Program do obróbki


Zebrane przez kombajny Claas Lexion dane obrabiane są w programie komputerowym Agrocom Map. Ma on kilka wersji, a podstawowa nosi nazwę Start. W zupełności jednak wystarcza do sporządzania map plonów i tworzenia na ich podstawie różnych podsumowań m.in. w formie wykresów. Taką wersję używa się w przedsiębiorstwie CGK sp. z o.o. Bardziej zaawansowane wersje Agrocom Map to: Standard i Precision Farming.


W Ogardach mapy plonów mają być pozyskiwane w czasie każdych kolejnych żniw. Umożliwi to z czasem uzyskać uśrednione dane dla poszczególnych części pól z uwzględnieniem różnych roślin na nich uprawianych i zmiennych warunków pogodowych w poszczególnych latach. W efekcie zgromadzone zostaną bezcenne dane wskazujące na najlepsze i najgorsze miejsca na polach z ich lokalizacją satelitarną. Na ich podstawie można będzie podejmować rozsądne decyzje dotyczące głównie wspomnianego nawożenia azotowego. Ponadto mapa plonów może posłużyć do  analizowania przeprowadzanych prób związanych z różnymi wariantami prowadzenia upraw.


Moim zdaniem celem rolnictwa precyzyjnego nie jest ograniczanie kosztów produkcji, ale ich jak najlepsze rozlokowanie. Pozwoli to osiągnąć wyższe plony przy podobnych nakładach jak wcześniej. Podsumowując – przełoży się to na wyższy zysk z hektara uprawianego pola – uważa Arkadiusz Jakubowski.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!