Kubota serii M5001 z rewersem elektrohydraulicznym
Kubota M5091 ma moc 95 KM, a M5111 generuje 114 KM. Fot_RPT
kubota_m5001_2
Kubota M5091 ma moc 95 KM, a M5111 generuje 114 KM. Fot_RPT
Japońska marka Kubota po raz kolejny dostosowała swoje ciągniki do potrzeb europejskich rolników. Tym razem zmiany dotyczą dwóch traktorów o mocach w granicach 100 KM. To modele M5091 i M5111, które zastąpiły M8560 i M9960.
Kubota M5091 ma moc 95 KM, a M5111 generuje 114 KM. Osiągane są one z silnika czterocylindrowego o pojemności 3,8 l. To jednostka szesnastozaworowa z systemem wtrysku paliwa common rail, która spełnia normę emisji spalin euro cztery. Patrząc na maskę ciągnika trudno zgadnąć, że producent zmieścił pod nią kilka systemów oczyszczania spalin. O ile umieszczenie tam filtra cząstek stałych DPF i katalizatora oksydacyjnego DOK jest powszechną praktyką, to dodanie do tego zestawu układu SCR jest niewątpliwie mistrzostwem inżynierii małych przestrzeni. Kubota jest pierwszym producentem w branży, który tego dokonał.
Wykonując ciągnikiem lekkie prace na niskich obrotach, z czasem filtr cząstek stałych zapełni się sadzą i konieczne będzie jej usunięcie. Najlepiej zrobić to podczas wykonywania pracy – może to być na przykład znowu oprysk. Wtedy po aktywacji czyszczenia DPF wystarczy utrzymywać obroty powyżej 1200 na minutę. Trwa to 15-20 minut. Inny sposób to oczyszczanie filtra cząstek stałych na postoju. Podczas każdego rodzaju usuwania sadzy do DPFa ze spalinami dociera dodatkowa mgiełka paliwa, która podnosi w nim temperaturę, co ułatwia wypalenie sadzy. Producent podaje, że zwiększa to zużycie paliwa o zaledwie 100-200 mililitrów na cykl oczyszczania.
Zasiadając za kierownicą Kuboty M5001 łatwo obserwować otoczenie ciągnika. Pomagają w tym dobrze wyprofilowane szyby. To znaczny postęp w porównaniu do nieprodukowanych już modeli serii M60, w których miejsca wystarczało tylko dla kierowcy. W ciągnikach serii M5001 mających kabiny szersze o 18 centymetrów oprócz fotela kierowcy montowane jest również proste siedzisko dla pasażera, co pozwoliło uzyskać homologację na dwie osoby. W kabinie schowków nie brakuje, ale niestety wszystkie są płytkie i żaden nie jest zamykany. Ponadto nie ma wieszaka na ubrania. Szkoda, że producent zapomniał lub oszczędził na tak prostym doposażeniu kabiny. Za to montowana jest odsuwana osłona przeszklonej przedniej części dachu. Docenimy to podczas pracy z ładowaczem czołowym.
W kabinie ciągnika Kubota M5001 ciągnika dobrze widać kompromis rozwiązań mechaniczno-elektronicznych. W przekładni 36 na 36 główna dźwignia służy do zmiany 6 biegów podstawowych. Jest umieszczona w dobrym miejscu, podobnie jak zamontowane z boku jej głowni 2 przyciski. Umieszczonym niżej w kolorze pomarańczowym załączymy półbieg. Natomiast przycisk szary pozwala aktywować elektrohydraulicznie wielotarczowe sprzęgło mokre, co umożliwia zmianę jednego z sześciu przełożeń głównych bez naciskania tradycyjnego pedału nożnego. Kolejną dźwignią jest reduktor pozwalający wybrać jeden z trzech zakresów: szosowe, polowe i pełzające. Nowością jest oddzielna dźwignia hamulca skrzyni biegów. Jeżeli go nie zaciągniemy, to po opuszczeniu fotela przy pracującym silniku usłyszymy denerwujący dźwięk ostrzegawczy. To efekt nowego prawa Unii Europejskiej w zakresie poprawy bezpieczeństwa podczas pracy ciągnikami rolniczymi znany pod angielską nazwą mother regulation. Oczywiście nadal montowana jest dźwignia hamulca postojowego, która znajduje się z lewej strony fotela operatora.
W ciągnikach Kubota serii M5001 sprawnie działa zmiana kierunku jazdy za pomocą łopatki rewersu. Nic dziwnego bo to układ elektrohydrauliczny sterowany mikroprocesorem, czyli precyzyjniejszy od rewersu hydraulicznego znanego z poprzedniej wersji ciągników M60. Kierunek jazdy w Kubocie M pięć zero dziewięćdziesiąt jeden można zmieniać swobodnie bez zatrzymania ciągnika do prędkości 8 kilometrów na godzinę.
Ciekawym rozwiązaniem Kuboty jest Work Criuse włączany przyciskiem RPM. Pozwala on zmienić charakterystykę pracy silnika poprzez załączanie lub wyłączanie komputera sterującego dawką paliwa w ramach systemu common rail. Warto go aktywować pracując z maszynami wymagającymi stałej prędkości obrotowej WOM lub chcąc uzyskać dynamiczną reakcję ciągnika na pedał przyspieszenia. Dajemy duży plus japońskiemu producentowi za pozostawienie tego wyboru w gestii operatora ciągnika.
Kubota M5001 ma możliwość ustawienia dwóch pamięci prędkości obrotowych silnika. Jedna służyła do jazdy roboczej, a druga do pokonywania uwrocia. Ich programowanie jest proste i polega na klikaniu w przycisk ze znakiem plus i minus, który znajduje się na prawej konsoli. Wcześniej po naciśnięciu należy przytrzymać go przez trzy sekundy. Rozlegnie się wtedy sygnał dźwiękowy i klikając można skokowo, co dziesięć obrotów na minutę, ustawić ich zakres maksymalny za pomocą przycisku plus. Kolejny sygnał dźwiękowy oznacza zapamiętanie wybranej wartości. Obroty minimalne ustawia się analogicznie. Można również zapamiętać aktualne obroty silnika ustawione gazem ręcznym.
Producent podaje, że udźwig tylnego podnośnika Kuboty M5091 wynosi 4100 kG. Pompa hydrauliczna podaje 63 litry oleju na minutę, który służy do obsługi ramion podnośnika i czterech złączy hydrauliki zewnętrznej. Do sterowania tymi podzespołami służą dźwignie. Za to WOM załączany jest elektrohydraulicznie poprzez pokrętło w kabinie lub na błotniku. Do zmiany obrotów wałka odbioru mocy przeznaczona jest dźwignia umieszczona w prawym tylnym narożniku kabiny. Wyświetlacz na desce rozdzielczej jest czarno biały, ale zobaczymy na nim sporo informacji między innymi średnie godzinowe spalanie paliwa.